Airbus myśli o większym A350

Airbus chce przekonać linie lotnicze do nowego samolotu dalekiego zasięgu, roboczo nazywanego A350-8000

Publikacja: 06.03.2016 13:29

Airbus myśli o większym A350

Foto: Bloomberg

Airbus najpierw wspomniał o możliwości uruchomienia prac nad nowym modelem z rodziny A350, teraz przystąpił do wstępnego marketingu w reakcji na niedawne powiększenie rodziny B777. Koncern z USA zyskał akceptację przewoźników znad Zatoki dla swego największego samolotu 2-silnikowego, B777-9 na 406 miejsc, Airbus mógłby skierować swoją ofertę ku liniom, które niekoniecznie muszą potrzebować wyśrubowanych osiągów wymaganych w skrajnych warunkach pogody w regionie Zatoki.

- Ten samolot miałby podobną pojemność i zasięg co B777-9, ale znacznie niższe koszty w przeliczeniu na pojedynczego pasażera. Pokazujemy go teraz liniom lotniczym — ujawnił szef działu sprzedaży John Leahy.

Projekt A350-8000 jest więc nową odsłoną batalii Airbusa z Boeingiem, którą w ostatniej dekadzie oba koncerny toczyły o rynek dużych maszyn 2-silnikowych. Ich wartość w ciągu ostatnich 20 lat była szacowana na 1,9 miliarda dolarów. Przez ten czas zmieniły się jednak priorytety: spadek cen ropy zmniejszył presję na Airbusa, by ulepszył swój 4-silnikowy A380. Jego którego produkcja więc maleje, bo nie ma dość chętnych.

Przewoźnikami, których opinia najprawdopodobniej przesądzi o być albo nie być nowego airbusa, są Singapore Airlines i British Airways. Dla przypomnienia, po długich pertraktacjach SIA odebrała w tym roku pierwszy A350-900, najmniejszy model z rodziny. Ale wcześniej poważnie zastanawiała się nad B777-9.

Prace nad rodziną szerokokadłubowych A350 XWB zaczęto w 2006 roku po fiasku prób podjęcia rywalizacji z B787 Dreamliner i B777. Boeing odpowiedział na to wprowadzeniem większego B777-9, którego sprzedaż jest większa o ok. 40 procent od największego A350-1000. Amerykanie sprzedali jak dotąd 306 tych i podobnych samolotów, a Airbus — 181.

Nowy A350 otrzymałby silniki Trent XWB przeznaczone dla A350-1000, o zwiększonej sile ciągu do ponad 100 tys. funtów (z dotychczasowych 97 tysięcy). Airbus uważa, że nowy model spełniłby większość potrzeb przewoźników i okaże się lepszy od cięższego B777X. Boeing odrzucił takie rozumowanie. — Nie jesteśmy zaskoczeni, że Airbus stara się wypełnić lukę w swej gamie produktów po utracie udziału w rynku na rzecz B777X. Ale to my nadal mamy lepszy samolot — stwierdził szef marketingu, Randy Tinseth.

Zdaniem analityków istotą tego projektu będzie to, jak łatwo Rolls-Royce będzie mógł rozszerzyć gamę swych produktów, nawet bez zwiększania ich osiągów do granic wymaganych przez linie z Bliskiego Wschodu. Ocenia się, że unowocześnienie silnika wymagające większej turbiny i nowych surowców może kosztować 500 mln dolarów.

Dla zapewnienia większej pojemności i zasięgu inżynierowie będą pracować nad zmianą projektu, aby zwiększyć maksymalną wagę przy starcie do ponad 319 ton z 308 ton (A350-1000), ale kosztem zasięgu, wynoszącego w przypadku A50-1000 8 tysięcy mil. Airbus nie podjął jeszcze decyzji o dłuższej wersji A350, pewnie więcej ujawni w lipcu, na salonie w Farnborough.

Nowy model był znany w sektorze pod nazwą A350-1100, zgodnie z dotychczasową praktyką A350-800 (276 miejsc), A350-900 (315 miejsc) i A350-1000 (366 miejsc). Teraz niektórzy mówią, że producent używa symbolu A350-8000, choć nie jest to nazwa ostateczna. Wcześniej mówiono o A350-1000 XL. John Leahy potwierdził, że Airbus nie chce nazwy A350-1100, bo zbytnio kojarzy się z -1000. Osiem jest cyfrą często używaną przez producentów samolotów. Jest symbolem sukcesu na ich głównym rynku - Azji.

Airbus najpierw wspomniał o możliwości uruchomienia prac nad nowym modelem z rodziny A350, teraz przystąpił do wstępnego marketingu w reakcji na niedawne powiększenie rodziny B777. Koncern z USA zyskał akceptację przewoźników znad Zatoki dla swego największego samolotu 2-silnikowego, B777-9 na 406 miejsc, Airbus mógłby skierować swoją ofertę ku liniom, które niekoniecznie muszą potrzebować wyśrubowanych osiągów wymaganych w skrajnych warunkach pogody w regionie Zatoki.

Pozostało 87% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek