Lotnisko w każdym mieście

To nieważne, że jest lotnisko w oddalonym o 80 km Radomiu i w Krakowie, do którego jest o 20 km dalej. Kielce też chcą mieć własny port lotniczy

Aktualizacja: 27.05.2015 09:37 Publikacja: 27.05.2015 09:05

Lotnisko w każdym mieście

Foto: materiały prasowe

Według informacji „Rynku Infrastruktury" regionalne władze uznały, że skoro w Kielcach są targi, na które w ciągu roku przyjeżdża 200 tys. gości z 60 krajów, to lotnisko jest niezbędne. Kielecki port miałby kosztować 360 mln złotych.

Jak dowód celowości takiej inwestycji władze Kielc wskazują inwestycję w Radomiu-Sadkowicach, mimo że to lotnisko w zeszłym roku nie było w stanie ściągnąć nawet przewoźników czarterowych. A w tym roku, od 1 września, będzie miało jedno połączenie międzynarodowe — do Rygi.

Radom jednak liczy na więcej. Żeby zachęcić linie lotnicze zniósł opłaty za lądowanie, ale już opłata za odprawionego pasażera należy do najwyższych w kraju — wynosi 37,20 złotego. Drożej jest tylko na lotnisku Chopina w Warszawie, w porcie im. Lecha Wałęsy w Gdańsku, w Modlinie i w krakowskich Balicach.

—To nieporozumienie. Takie miasta, jak Radom i Łódź skorzystałyby dużo bardziej na dobrym i szybkim połączeniu kolejowym z Warszawą, niż na łataniu bez końca dziury finansowej lotnisk funkcjonujących na ich obszarze — uważa Jacek Krawczyk, unijny ekspert lotniczy, wiceprzewodniczący Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Według kieleckich symulacji lotnisko w Obicach oddalone o 25 km od miasta miałoby już w pierwszym roku 100 tys. pasażerów, a pierwszy milion osiągnęłoby po 10 lata funkcjonowania. Na przygotowania, głównie kupno gruntów pod inwestycję, wydano już 31 mln złotych.

Jak na razie w Polsce bez lotnisk funkcjonują tylko 4 województwa — właśnie świętokrzyskie, opolskie, podlaskie i warmińsko-mazurskie. Oddanie portu w Szymanach ograniczy tę liczbę do trzech. To nie znaczy jednak, że pozostałe kwitną.

Port w Babimoście pod Zieloną Górą był zaplanowany do obsłużenia przynajmniej 90 tys. pasażerów, co miało przynosić 3,5 mln złotych przychodu. Obsługuje 12 tys. i małe jest prawdopodobieństwo, żeby ta liczba wzrosła do planowanego pół miliona w 2040 roku. Na lotnisko wydano 50 mln złotych, a 34 mln złotych kosztowała dopłata do biletów lotniczych, nazywana oficjalnie promocją.

Nie tylko Babimost dopłaca. 1,47 mln złotych kosztuje wykonanie ok 80 lotów na trasie Bydgoszcz - Raków. Połączenie ma być realizowane przez linię Sprint Air trzy razy w tygodniu. Bilet ma kosztować nie więcej, niż 99 złotych, a do każdego miejsca w samolocie (nie pasażera) samorząd dopłaca ok 550 złotych. Jedyne, co ma zrobić Sprint Air (oczywiście poza lataniem), to umieszczenie na kadłubie herbu Bydgoszczy. Na takim lataniu rok temu zarabiał uziemiony w końcu marca Eurolot. Latał wtedy z Babimostu do Krakowa, a samorząd lubuski dopłacał do każdego lotu 20 tys. złotych. Mimo to linia upadła.

Nie jest znana kwota, jaką płaci za latanie Wizz Airowi lotnisko w Lublinie. W rozmowie z „Rzeczpospolitą" prezes linii Jozef Varadi powiedział, że „jest to normalna umowa marketingowa".

Zdaniem Jacka Krawczyka, to bardzo niebezpieczna strategia. Ekspert przypomina, że wykorzystywane przez linie niskokosztowe lotnisko Charleroi pod Brukselą musiało zwrócić władzom regionalnym 6 mln euro pomocy publicznej, bo Komisja Europejska uznała ją za nieuzasadnioną. A Germanwings, TUIFly i Ryanair musiały oddać portowi Zweibruecken w Niemczech łącznie prawie 2 mln euro. KE uznała wtedy, że promocyjne stawki opłat lotniskowych, to pośrednia pomoc publiczna.

— Nie zdziwiłbym się, gdyby podobne sprawy pojawiły się także w odniesieniu do polskich lotnisk regionalnych — uważa Jacek Krawczyk.

Według informacji „Rynku Infrastruktury" regionalne władze uznały, że skoro w Kielcach są targi, na które w ciągu roku przyjeżdża 200 tys. gości z 60 krajów, to lotnisko jest niezbędne. Kielecki port miałby kosztować 360 mln złotych.

Jak dowód celowości takiej inwestycji władze Kielc wskazują inwestycję w Radomiu-Sadkowicach, mimo że to lotnisko w zeszłym roku nie było w stanie ściągnąć nawet przewoźników czarterowych. A w tym roku, od 1 września, będzie miało jedno połączenie międzynarodowe — do Rygi.

Pozostało 83% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał