Grzeczny Ryanair zarobił więcej

Ponad 250 mln euro więcej, niż w roku finansowym 2014, zarobił Ryanair. Linia chce teraz przewieźć przynajmniej 100 mln pasażerów

Aktualizacja: 26.05.2015 15:41 Publikacja: 26.05.2015 11:46

Grzeczny Ryanair zarobił więcej

Foto: Bloomberg

Nie ma już atmosfery nerwowości na pokładzie, a stewardesy nie krzyczą jak na bazarze. W każdym razie nie w porze, kiedy pasażerowie lubią się zdrzemnąć. Dlatego Ryanair, który 8 lipca będzie świętował 30-lecie swojej działalności, zaczął zarabiać więcej.

Zysk za rok finansowy 2015, zakończony 31 marca wyniósł 867 mln euro i jest o 66 procent wyższy, niż ten z roku poprzedniego.

To przede wszystkim efekt większej dbałości o pasażerów. Niższe są kary za pomyłkę w rezerwacji, a limit bezpłatnego bagażu, jaki można wnieść na pokład - większy. Prezes przewoźnika Michael O'Leary, pod naciskiem akcjonariuszy, przestał obrażać pasażerów i konkurencję, skupił się na biznesie i obiecuje jeszcze obniżenie cen biletów, bo staniało paliwo, a wypełnienie maszyn wzrosło z 83 do 88 procent.

Do obniżek cen Ryanair został jednak poniekąd zmuszony, bo ceny tnie też konkurencja. O'Leary nazywa jej zachowanie „nieodpowiedzialnymi decyzjami", ale przyznaje, że musi zachowywać się tak, jak dyktuje rynek.

Irlandczycy wprowadzili także możliwość wykupienia wybranego miejsca w samolocie oraz dostosowali rozkład do ruchu biznesowego. To dlatego w roku finansowym 2015 Ryanair zanotował wynik netto o 247 mln euro wyższy, niż zakładano rok temu. A w czasie ostatnich 12 miesięcy linia aż pięciokrotnie podwyższała prognozę zysku. Rok 2016 ma się zakończyć wynikiem pomiędzy 940 a 970 mln euro - podaje irlandzki przewoźnik.

Ryanairowi pomaga też nowa strategia - pójście na bezpośrednią konkurencję z europejskimi liniami tradycyjnymi - zwłaszcza z Lufthansą i Air France KLM i Alitalią. W Większości krajów europejskich Ryanair jest na pierwszym bądź drugim miejscu na liście największych przewoźników. Wyjątkiem są Niemcy i Francja, gdzie Ryanair jest na miejscu trzecim.

W Polsce, z przewozem ponad 7 mln osób, Ryanair jest liderem rynku. Cały zeszłoroczny polski ruch lotniczy to nieco ponad 27 mln osób. Michael O'Leary zapowiada jednak, że w naszym kraju za 5 lat ta liczba się podwoi. Dwa największe centra operacyjne Ryanaira, to podwarszawski Modlin i Kraków Balice, skąd irlandzka linia przewozi po 1,7 mln pasażerów.

Linia po 11-procentowym wzroście w 2015 roku przewiozła 90,6 mln pasażerów, co daje jej pierwsze miejsce na liście największych przewoźników europejskich. Tak szybki rozwój to także efekt zmiany strategii i otwarcia połączeń z głównych europejskich lotnisk - Brukseli, Lizbony, Rzymu, Aten, Kopenhhagi, Kolonii i Dublina. To stamtąd ma także pochodzić połowa zaplanowanego wzrostu na ten rok, czyli przynajmniej 5 mln dodatkowych pasażerów.

Nie ma już atmosfery nerwowości na pokładzie, a stewardesy nie krzyczą jak na bazarze. W każdym razie nie w porze, kiedy pasażerowie lubią się zdrzemnąć. Dlatego Ryanair, który 8 lipca będzie świętował 30-lecie swojej działalności, zaczął zarabiać więcej.

Zysk za rok finansowy 2015, zakończony 31 marca wyniósł 867 mln euro i jest o 66 procent wyższy, niż ten z roku poprzedniego.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Jakie są główne zalety systemów do zarządzania zasobami ludzkimi?
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy