Wiceprezes Airbnb odpowiedzialny za dział atrakcje (experiences) Joseph Zadeh nie chce wypowiadać się na temat finansowej strony przedsięwzięcia, ale zapowiada, że firma w tym roku jeszcze bardziej skupi się na rozwoju tego segmentu. - Turyści znają już naszą ofertę i pozytywnie oceniają to, że nasi partnerzy pokazują im odwiedzane miejsce ze swojej perspektywy, korzystając z własnej wiedzy i doświadczeń - mówi w rozmowie z portalem branżowym Skift.
Zadeh jest przekonany, że znajdą się chętni nawet na programy kilkudniowe, planuje wprowadzić je do sprzedaży w niedalekiej przyszłości. W ostatnich miesiącach Airbnb podzielił oferty na kilkanaście kategorii - jedzenie i picie, koncerty, przyroda, zwierzęta, surfing, rozrywka, zajęcia i warsztaty, sport, życie nocne, sztuka, zdrowie i pielęgnacja, charytatywnie, muzyka, wycieczki historyczne.
Czytaj też: "Airbnb zakłada Biuro Zdrowej Turystyki".
Wiceprezes podkreśla, że firma wygrywa z konkurencją tym, że daje klientowi dostęp do atrakcji innych niż typowe wycieczki. - Mamy wielkie plany, uważamy, że możemy zrewolucjonizować sposób, w jaki ludzie spędzają wolny czas - dodaje.
W ostatnim badaniu przeprowadzonym dla portalu Skift 69 procent respondentów powiedziało, że woli wydać więcej na dodatkowe atrakcje w odwiedzanym miejscu niż na ładniejszy pokój, a 65 procent chce spróbować podczas wyjazdu czegoś nowego, pozostałe 35 procent zamierza podczas wakacji wypocząć i naładować baterie.
Zobacz: "Airbnb wchodzi w transport".
Airbnb w podsumowaniu 2018 roku podaje, że liczba rezerwacji "atrakcji" wzrosła prawie siedmiokrotnie, licząc rok do roku. W 2016 roku, kiedy firma wprowadzała dopiero te oferty, do wyboru było niecałe 500 propozycji, dziś jest ich ponad 30 tysięcy. Zwiększyła się zarówno liczba miast, w których dostępne są takie usługi, jak i liczba ich samych. 90 procent propozycji dostaje wysokie, pięciogwiazdkowe oceny.
Czytaj też: "Airbnb chce mieć rocznie miliard rezerwacji".
Portal ostatnio zatrudnił ekspertów których zadaniem jest poszerzenie oferty w kategoriach jedzenie i picie oraz zwierzęta, bo to one cieszą się największym zainteresowaniem klientów.
Firma podaje też, że osoby oferujące usługi w dziale atrakcje zarobiły w 2018 roku średnio 2,5 tysiąca dolarów w przeliczeniu na każdy produkt, najlepsi doszli nawet do 300 tysięcy dolarów za cały rok.