Według meteorologów, mróz utrzyma się we Francji do połowy tygodnia.
Na północy Francji obowiązuje zakaz poruszania się ciężarówek powyżej siedmiu i pół tony i nawet lżejszych o połowę, jeśli przewożą niebezpieczne materiały.
Na wielu drogach panują fatalne warunki jazdy mimo intensywnej pracy piaskarek i pługów śnieżnych.
Zima spowodowała opóźnienia i odwoływanie lotów w Paryżu, w Bordeaux i w Tuluzie.
Podobna sytuacja panuje na kolei. Ekspresy TGV zmniejszyły maksymalną prędkość z 300 do 220 kilometrów na godzinę.
Energetycy spodziewają się, że w poniedziałek padną wszelkie rekordy zużycia prądu we Francji. W niektórych regionach, jak w Bretanii czy w Var na południu mogą być problemy z dostawami prądu. Przeczy temu minister gospodarki Francois Baroin. W dalszym ciągu stan podwyższonego zagrożenia skutkami zimy obowiązuje w 43 departamentach, gdzie zorganizowana jest dodatkowa pomoc udzielana bezdomnym.