Inwestowanie w nieruchomości to dziś popularny sposób lokowania kapitału. Szacuje się, że 30 procent mieszkań nabywanych od deweloperów przeznaczanych jest na wynajem. W tym ten bardziej opłacalny - krótkoterminowy. I właśnie tymi, którzy przeznaczają swoje nieruchomości na najem krótszy niż miesiąc, bliżej przyjrzeć chce się resort turystyki.
- Obiekty najmowane jednorazowo podczas pobytu do 30 dni przez klientów będą podlegać obowiązkowi rejestracji, kontroli i innym wynikającym z przepisów w rozporządzeniu - zapowiada Dominik Borek, prawnik z resortu sportu i turystyki.
I podkreśla, że obowiązujące dziś regulacje dotyczące rynku usług turystycznych są niewystarczające, a jego propozycja zakładające włączenie tzw. mieszkań na doby do katalogu obiektów hotelarskich i obowiązek ich rejestrowania, mogą stać się elementem walki z szarą strefą.
Opisywany projekt zmian znajduje się na etapie uzgodnień wewnątrz resortowych i oczekuje na wpis w wykazie prac legislacyjnych Rady Ministrów. Plan jest jednak taki, by wraz z wejściem w życie nowych regulacji nie było już możliwe prowadzenia działalności polegającej na najmie krótkoterminowym bez zarejestrowania i spełnienia określonych norm.
- Chodzi nam między innymi o zapewnienie odpowiedniego standardu w takich lokalach - w tym przeciwpożarowych czy sanitarnych. Tak, by nie dochodziło do sytuacji, gdy ktoś zajmuje się działalnością polegającą na najmie krótkoterminowym a naraża swoich klientów na niebezpieczeństwo - wyjaśnia Borek.
Eksperci rynku nieruchomości wskazują, że zmiany to ukłon w stronę branży hotelarskiej. - Statystyk, ile mieszkań wynajmowanych jest na krótki termin nie ma (według Airbnb Data & Analytics w samej Warszawie jest ich 4882). Powszechnie jednak wiadomo, że najem lokali na doby, to dla hoteli duża konkurencja - komentuje Artur Kaźmierczak, partner współzarządzający w grupie Mzuri Investments.
- Na zmianie zyskać mogą również ci, którzy sąsiadują z lokalami wynajmowanymi poprzez platformy takie jak Airbnb, czy Booking, bo bywa to uciążliwe - dodaje.
Zdaniem doradców podatkowych walka z szarą strefą może doprowadzić do licznych kontroli i sporów dotyczących opodatkowania. Jak wskazuje Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG, w Polsce problem wynika z nieprecyzyjnych przepisów. Wystarczy bowiem wynajmować tylko jedno mieszkanie przez pośrednika, by być uznanym za przedsiębiorcę.
Współpraca Monika Pogroszewska