Rynek lotniczy rośnie szybciej, niż prognozowano

Jeśli utrzyma się dotychczasowa dynamika wzrostu ruchu pasażerskiego, to pułap 60 milionów pasażerów samolotów rocznie może zostać osiągnięty jeszcze przed 2030 rokiem - podaje Urzędu Lotnictwa Cywilnego

Publikacja: 09.08.2017 09:42

Anna Jąkalska, główny specjalista w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

Anna Jąkalska, główny specjalista w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego.

Foto: Newseria Biznes

– Statystyczny Brytyjczyk lata samolotem trzy razy w roku, w Niemczech ten wskaźnik jest na poziomie 2,6. Natomiast w przypadku Polaków współczynnik mobilności wynosi 0,89. Widać więc, że mamy co nadrabiać. Jednak z roku na rok ten wskaźnik w Polsce rośnie – mówi Anna Jąkalska, główna specjalistka Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Statystyczny Polak lata dużo rzadziej niż Europejczyk. Według analizy firmy PwC (raport „Prognoza rozwoju rynku lotniczego") wskaźnik liczby pasażerów lotniczych w stosunku do całej populacji jest w Polsce niższy (0,9) niż w krajach Europy Zachodniej. W 2016 roku w Niemczech wyniósł on 2,7, natomiast w Holandii – 4,1.

Dane ULC pokazują, że ta różnica się zmniejsza, a polski rynek przewozów rośnie dynamicznie i powyżej prognoz. Tylko w pierwszym kwartale tego roku krajowe porty lotnicze obsłużyły łącznie ponad 7,5 mln pasażerów, czyli o 17 procent więcej niż w tym samym okresie rok wcześniej.

ULC podaje, że zwiększyła się także liczba operacji pasażerskich (o 10 procent, do prawie 72 mln) i współczynnik wypełnienia miejsc (wzrost o 4 pkt procentowe, do 78 procent). Polska odnotowała wyniki znacznie lepsze od rynków europejskich i światowych.

Ruch międzynarodowy zanotował 16-procentowy wzrost (830 tysięcy pasażerów więcej). Największy udział miał w tym Ryanair i krajowy przewoźnik PLL LOT. Wzrost krajowych przewozów pasażerskich przekroczył natomiast 30 procent. ULC ocenia, że motorem tak dynamicznego wzrostu jest nadrabianie zaległości w stosunku do krajów Europy Zachodniej, rosnąca aktywność przewoźników i konkurencja między nimi.

– Tak dobra koniunktura związana jest bezpośrednio z silną konkurencją przewoźników niskokosztowych i narodowego przewoźnika PLL LOT, jak również z bogaceniem się Polaków. Widać to po rynku czarterowym, na którym popularne są już nie tylko kraje europejskie, lecz także państwa Morza Karaibskiego, Dominikana czy Kuba – tutaj ruch wzrósł o około 46 procent – opisuje Anna Jąkalska.

Rynek czarterowy, po nieco słabszych wynikach w zeszłym roku, odnotował w pierwszym kwartale 2017 roku wzrost sięgający 23 procent (70 tysięcy pasażerów więcej). Podobnie jak w tym samym okresie rok wcześniej najpopularniejszym kierunkiem była Hiszpania. Jednak największy wzrost odnotowano w przypadku lotów czarterowych do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Egiptu, Izraela i na Kubę.

Zdaniem ekspertki z ULC rosnąca zamożność Polaków i ceny biletów to czynniki, które będą w największym stopniu napędzać rodzimy rynek lotniczy.

– Wpływ na cenę biletów mają ceny benzyny czy podatki. Pasażer widzi tylko finalny koszt biletu, nie dostrzega innych aspektów, które na niego wpływają. Przykładowo, Norwegia wprowadziła z początkiem kwietnia nowy podatek, który z pewnością wpłynie na cenę biletów. Można więc oczekiwać, że nastąpi spadek oferowania lotów niskokosztowych do tego kraju - wyjaśnia Jąkalska. - Ze względu na cenę paliwa, nowe podatki i opłaty hałasowe, o których mówi się coraz częściej, ceny biletów będą rosły. To z kolei przełoży się na liczbę pasażerów, którzy lubią latać ekonomicznie – dodaje.

W całym 2016 roku polskie porty lotnicze obsłużyły prawie 34 mln pasażerów, co stanowiło 12-procentowy wzrost rok do roku (ok. 4 mln ludzi więcej). Liderami niezmiennie okazały się warszawskie Lotnisko Chopina (12,8 mln) i port lotniczy Kraków-Balice (5 mln pasażerów). Najbardziej popularnymi kierunkami były Wielka Brytania, Niemcy, Norwegia i Włochy. W ruchu czarterowym na pierwsze miejsca wysunęły się państwa basenu Morza Śródziemnego: Hiszpania, Grecja, Bułgaria i Włochy.

Analitycy globalnej firmy doradczej PwC w kwietniu szacowali, że w tym roku liczba pasażerów obsłużonych przez porty lotnicze może się zwiększyć o 11 procent, do około 37,8 mln osób. Dla porównania, światowy rynek przewozów lotniczych w perspektywie długookresowej (do 2035 roku) ma się rozwijać w tempie 4 procent rocznie.

– Polski rynek rośnie znacznie powyżej oczekiwań. W zeszłym roku zauważyliśmy, że wyniki znacznie przewyższyły te, które były prognozowane na 2017 i 2018 rok. Jeśli nie nastąpią żadne perturbacje, kryzys czy załamanie koniunktury na rynku, to można się spodziewać, że wyniki będą z roku na rok coraz lepsze – prognozuje Jąkalska.

– Statystyczny Brytyjczyk lata samolotem trzy razy w roku, w Niemczech ten wskaźnik jest na poziomie 2,6. Natomiast w przypadku Polaków współczynnik mobilności wynosi 0,89. Widać więc, że mamy co nadrabiać. Jednak z roku na rok ten wskaźnik w Polsce rośnie – mówi Anna Jąkalska, główna specjalistka Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Statystyczny Polak lata dużo rzadziej niż Europejczyk. Według analizy firmy PwC (raport „Prognoza rozwoju rynku lotniczego") wskaźnik liczby pasażerów lotniczych w stosunku do całej populacji jest w Polsce niższy (0,9) niż w krajach Europy Zachodniej. W 2016 roku w Niemczech wyniósł on 2,7, natomiast w Holandii – 4,1.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?