Nie ma u nas hoteli z najwyższej półki

W inwestycjach hotelowych dominował kapitał niemiecki i francuski. Teraz okazji szukają Amerykanie – mówi szef firmy Christie & Co w Warszawie Adam Konieczny

Publikacja: 18.05.2016 08:42

Adam Konieczny – ekspert rynku hotelowego. Szef firmy Christie & Co w Warszawie. Wcześniej pracował

Adam Konieczny – ekspert rynku hotelowego. Szef firmy Christie & Co w Warszawie. Wcześniej pracował w spółce DTZ, w której stworzył dział hotelowy. Jest członkiem Królewskiego Instytutu Dyplomowanych Rzeczoznawców (RICS)

Foto: Materiały prasowe

Grażyna Błaszczak: Szykuje się rewolucja na rynku hotelowym w Polsce. Czy wysyp nowych inwestycji będzie największy od czasów Euro 2012?

Adam Konieczny, szef firmy Christie & Co w Warszawie: Hotele stały się w ostatnim czasie ciekawą alternatywą dla wielu deweloperów związanych wcześniej z rynkiem biurowym czy handlowym.

Duża podaż powierzchni biurowej, szczególnie w Warszawie, powoduje wzrost stopy pustostanów i zachęca właścicieli gruntów do przygotowywania projektów wielofunkcyjnych z częścią hotelową. Dobre wyniki hoteli oraz nowe grupy hotelowe zainteresowane Polską zachęcają do budowy hoteli.

Jakie nowe marki, z jakimi hotelami pojawią się w Polsce?

W najbliższych latach pojawi się w Polsce wiele nowych marek, w każdym segmencie rynku. Są to zarówno marki już działających w Polsce grup hotelowych, jak i zupełnie nowe podmioty.

W pierwszej grupie wymienić można np. Moxy sieci Marriott, Radisson Red sieci Carlson Rezidor czy Four Points by Sheraton sieci Starwood. Wśród nowych podmiotów warto zwrócić uwagę na Motel One, Meininger, Leonardo, InterCityHotel.

Podobno nie ma u nas w kraju naprawdę luksusowego hotelu? Czy zgadza się pan z tym twierdzeniem?

To prawda, nie ma dziś w Polsce hoteli z najwyższej półki. Najbardziej luksusowym wydaje się hotel Bristol, który po renowacji zmienił markę na Luxury Collection.

Trwa budowa hotelu Raffles w budynku Hotelu Europejskiego, jednak będzie miał tylko 100 pokojów. Również Kempinski wyraził zainteresowanie polskim rynkiem (Warszawa, Kraków, Gdańsk).

Ale nie ma i pewnie przez długi czas nie będzie takich marek, jak Four Seasons, Ritz-Carlton, Waldorf Astoria, Jumeirah, Shangri-La czy Mandarin Oriental.

Dlaczego nie opłaca się w Polsce budować takich hoteli? Ile musiałby kosztować nocleg?

W hotelu typu Kempinski tzw. ADR, czyli średnia cena za pokój bez VAT i śniadania, powinna być na poziomie 250 euro. Na razie nierealne jest uzyskanie w Polsce takiej stawki.

Jaki segment rynku będzie się rozwijał najszybciej w najbliższym czasie w kraju? Gdzie i jakich projektów można się spodziewać?

Najszybciej rozwijać się będzie segment niedrogich hoteli oraz tzw. mid-market. Najwięcej projektów w budowie lub w przygotowaniu jest teraz w Warszawie, Krakowie, a szczególnie w Gdańsku, który przeżywa renesans. Sporo nowych projektów szykuje się również w Katowicach, które stały się atrakcyjnym rynkiem po otwarciu Międzynarodowego Centrum Kongresowego oraz Strefy Kultury. Nowe projekty pojawiać się będą również w takich miastach, jak Lublin, Szczecin czy Białystok.

Przewidujemy też rozwój hoteli wypoczynkowych w systemie condo działających pod międzynarodowymi markami. Przykładem może być hotel Radisson Blu w Świnoujściu.

Kto dominuje na rynku hotelowym – polscy inwestorzy czy zagraniczni? Kto finansuje dziś budowę hoteli?

Wśród deweloperów dominują podmioty polskie, jednak w największych miastach również są obecne zagraniczne. Aktywni są austriaccy deweloperzy: Warimpex, UBM czy S+B Gruppe. Z kolei na hotelowym rynku inwestycyjnym dominował w ostatnich latach kapitał niemiecki, np. fundusz Union Investment, czy francuski - Algonquin. Obserwujemy coraz większe zainteresowanie kapitału amerykańskiego.

Działające w Polsce banki finansują projekty hotelowe, które mają dobre lokalizacje, zarządzane są przez znane grupy hotelowe na podstawie realistycznego studium opłacalności.

Zdaniem eksperta

Šárka Chapman z Cushman & Wakefield

Obserwujemy w Polsce dynamiczny rozwój branży hotelarskiej. Na naszym rynku pojawia się coraz więcej nowych sieci i światowych marek. Według danych GUS dziś w Polsce mamy ponad 2,4 tys. hoteli z prawie 120 tys. pokojów.

Większość, bo aż około 88 procent, to obiekty niewielkie, a zaledwie 11 procent oferuje więcej niż 100 pokojów. Największe hotele otwiera się w dużych miastach oraz popularnych miejscowościach wypoczynkowych - np. w Zakopanem i nad Bałtykiem. 259 takich obiektów znajdziemy na Mazowszu, przede wszystkim w Warszawie, a 350 - w Małopolsce (głównie w Krakowie).

Polski rynek hotelarski przyciąga coraz liczniej inwestorów i deweloperów. Przyczynia się do tego stale rosnący popyt - przybywa zarówno gości krajowych, jak i zagranicznych. Zwiększa się jednak nie tylko liczba noclegów. Kluczowe wskaźniki efektywności (tzw. KPI) potwierdzają ten pozytywny trend - w 2015 roku, w porównaniu z poprzednim rokiem, odnotowano 10-procentowy wzrost przychodu na jeden pokój (RevPAR).

Jest to wynik zwłaszcza dużego obłożenia (wzrost o 7,2 proc.), ale też rosnącej średniej stawki dziennej (tzw. ADR), która w ubiegłym roku była o 2,2 procent wyższa niż w 2014 r.

Od czasu Euro 2012 Polska zagraniczni turyści coraz częściej postrzegają nasz kraj jako atrakcyjny cel podróży. Polska ma pod tym względem wiele do zaoferowania: od pięknych miast (Kraków, Wrocław czy Gdańsk), przez mazurskie jeziora po góry i morze. Ważnym czynnikiem jest też, że w obliczu rosnącego zagrożenia terrorystycznego Polska postrzegana jest jako kraj bezpieczny.

Jednakże jest jeszcze wiele do zrobienia, jeśli chodzi o hotele. Duże miasta wciąż mają potencjał. Widać to zwłaszcza podczas większych imprez, kiedy trudno znaleźć wolny pokój w dobrym miejscu. Biorąc pod uwagę liczbę transakcji zawartych w ostatnich latach w Europie Środkowej, największą aktywność odnotowaliśmy na rynku polskim i czeskim. Natomiast Węgry nie cieszyły się dużą popularnością wśród inwestorów. Poza nieco słabszymi latami 2010 i 2014 Polska pozostawała niezwykle atrakcyjna dla kapitału zagranicznego. W rekordowym 2015 r. całkowity wolumen transakcji na rynku powierzchni hotelowych w Polsce wyniósł 192 mln euro – najwięcej w ciągu ostatniej dekady. W porównaniu z 2014 r. odnotowano wzrost o ponad 450 procent.

Grażyna Błaszczak: Szykuje się rewolucja na rynku hotelowym w Polsce. Czy wysyp nowych inwestycji będzie największy od czasów Euro 2012?

Adam Konieczny, szef firmy Christie & Co w Warszawie: Hotele stały się w ostatnim czasie ciekawą alternatywą dla wielu deweloperów związanych wcześniej z rynkiem biurowym czy handlowym.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek