To już ostatnie tanie greckie wakacje

Niezależnie od tego, czy Grecy porozumieją się z wierzycielami i Brukselą, czy też nie, podwyżka VAT w tym kraju jest już przesądzona. Obejmie między innymi gastronomię i branżę turystyczną

Publikacja: 01.07.2015 13:39

To już ostatnie tanie greckie wakacje

Foto: AFP

VAT ma wzrosnąć z 6,5 procent do 13 procent, wzrostu cen można spodziewać się także na wyspach, które stracą 30-procentową zniżkę w podatku.

Grecy są przekonani, że turyści pojadą tam, gdzie będzie taniej, zwłaszcza że otwierają się kolejne kraje bałkańskie. Niektóre z nich śmiało mogą konkurować z Grecją. W oświadczeniach sieci hotelowych pełno więc słów krytyki pod adresem władz. Hotelarze nie mogą zrozumieć, dlaczego rząd chce udusić jedyny liczący się eksportowy grecki produkt, w dodatku z doskonałymi prognozami rozwoju. I nieustannie powtarzają, że władza zamiast wziąć się za tych, którzy podatków nie płacą, dociska uczciwych, którzy nieustannie zasilają budżet.

Drożej będzie także w supermarketach, bo VAT na żywność wzrośnie z 13 do 23 procent. Koalicyjna partia ANEL jest przekonana, że podwyżka VAT na wyspach może nawet spowodować upadek rządu. Przy tym greckie władze przechodziły już przez podwyżki, a potem obniżki VAT, kiedy okazało się, że windowanie podatków w pewnym momencie traci sens.

Restauratorzy są przekonani, że podwyżka VAT, to pocałunek śmierci dla branży. Już teraz za posiłek czteroosobowej rodziny trzeba zapłacić w Atenach 50 - 60 euro, a na pełnych turystów wyspach około 70 euro, czyli prawie tyle, ile w Paryżu. Grecy raczej do tych restauracji nie chodzą.

— Ćwiczyliśmy już to w 2011 roku, kiedy podwyżka z 13 do 23 procent VAT na usługi restauracyjne spowodowała zamknięcie 4,5 tysiąca restauracji i barów, a 40 tysięcy ludzi straciło pracę — mówi „Rzeczpospolitej" Thanassis Papanikolau, dyrektor generalny SEPOA, zrzeszenia greckich sieci restauracyjnych.

Rzeczywiście, i w Atenach, i na wyspach widać mnóstwo zamkniętych lokali. Na razie Grecja w porównaniu z Hiszpanią,Włochami czy Portugalią jest ciągle tania. Jeśli wybieramy się do tego kraju na dwa tygodnie i mamy opłacony z góry hotel, ale bez wyżywienia, to czteroosobowa rodzina powinna dysponować kwotą ok 1,5 tysiąca euro.

Para młodych ludzi, którzy będą chcieli iść do dyskoteki, napić się piwa, przepłynąć z wyspy na wyspę - będzie potrzebowała 1,2 tys. euro. Do tego warto dorzucić jeszcze jakąś kwotę „na wszelki wypadek". W gotówce, bo karty są coraz rzadziej przyjmowane.

Warto też mieć dobre ubezpieczenie, które umożliwi bezgotówkowe korzystanie z prywatnej opieki medycznej.

Przykładowe ceny w greckich supermarketach (z 19 czerwca, ale pozostały na razie bez zmian)

Chleb, 0,5 kg – 1 euro, mleko 1l – 1,10 euro, oliwa z oliwek 1l – 5,10 euro, woda butelkowana 1,5 l – 0,34 euro, kawa 200 g – 5 euro, sok pomarańczowy, jabłkowy 1l – 0,85 – 1,85 euro, butelka lokalnego wina 750 ml – 3,60 – 10 euro, piwo 0,5l – 1 – 1,10 euro, makaron 0,5 kg – 0,75 euro, ryż 1 kg – 1,37 euro, sól 1 kg – 1 euro, mąka 1 kg – 0,78 euro, mielona wołowina 1 kg – 7,95 euro, mielona wieprzowina 1 kg – 4, 76 euro, wołowina 1 kg – 8 - 9 euro, wieprzowina 1 kg – 5 - 6 euro, pierś z kurczaka 1 kg – 6,9 euro, ryby 1 kg – 5 - 10 euro, jajka 10 sztuk – 1,59 euro, ser żółty na wagę 1 kg — 7,50- 13,50 euro, ser feta w opakowaniu 1 kg — 10 euro, kiełbasa 1 kg – 10 euro.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek