Wypadek autokaru Sindbada w Niemczech. 9 osób nie żyje

Do dziesięciu wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wypadku polskiego autokaru pod Dreznem. Rannych zostało 69 osób.

Publikacja: 19.07.2014 08:21

Wypadek autokaru Sindbada w Niemczech. 9 osób nie żyje

Foto: picture-alliance/dpa

Do wypadku doszło krótko przed godziną drugą w nocy na autostradzie A4. Jak podaje niemiecka policja, polski autokar najechał na tył ukraińskiego autokaru, który jechał w tym samym kierunku. W wyniku uderzenia autobus z Polski wpadł w poślizg i przebijając bariery ochronne wjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam doszło do zderzenia z innym pojazdem - polskim mikrobusem.

Trzech ofiar śmiertelnych dotychczas nie udało się zidentyfikować. Najnowsza ofiara śmiertelna, to Polak, który zmarł w wyniku doznanych obrażeń.

Według wcześniejszych doniesień rannych zostało 69 osób, w tym 65 Polaków. 40 osób odniosło ciężkie obrażenia; 30 osób jest lekko rannych.

Stacja MDR podała, że siedmiu pasażerów mikrobusu i dwóch pasażerów autokaru poniosło śmierć. Rannych przewieziono do trzech szpitali w Dreźnie oraz do szpitali w Miśni i Pirnie. Według informacji MDR 10 osób walczy o życie.

Polskie MSZ poinformowało o uruchomieniu specjalnej infolinii dla rodzin. Informacje mogą uzyskać pod numerem telefonu +48225238880.

Polski autobus należy do firmy Sindbad z Opola. Firma poinformowała, że w wypadku uczestniczył jej dwupokładowy autokar. Według listy pasażerów na pokładzie autobusu znajdowało się 65 pasażerów, dwóch kierowców i pilot. Był to autobus piętrowy typu Setra 431D. Poddano go przeglądowi technicznemu 8 lipca. Autobus kursował regularnie między Polską a Niemcami; według rozkładu jazdy między Katowicami a Leverkusen.

Jak podaje przewoźnik na stronie internetowej, wśród ofiar śmiertelnych są dwie osoby podróżujące jego autokarem.

Na miejsce wypadku pojechali przedstawiciele Sindbada. Przewoźnik skierował tam również dwa autokary zastępcze. Firma podała również, że zarząd spółki jest w kontakcie z policją i konsulem generalnym RP w Niemczech. Przedstawiciele firmy nie chcą się jednak wypowiadać w mediach.

Według policji w operacji podniesienia wywróconego autokaru uczestniczyło rano ok. 150 ludzi.

Komendant drezdeńskiej Straży Pożarnej Andreas Ruempel powiedział, że jest to najcięższy wypadek w jego 36-letnim stażu pracy. Autostrada wygląda w tym miejscu jak pogorzelisko. Dookoła leżą porozrzucane walizki i torby, przedmioty osobiste i części samochodowe.

Niemiecka autostrada A4 to przedłużenie polskiej autostrady o tym samym numerze. Porusza się po niej wiele pojazdów z Polski.

- Okoliczności wypadku polskiego autokaru w Niemczech - autokar przebił barierę ochronną na drodze - wskazują na dużą prędkość pojazdu w momencie katastrofy - ocenia ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego Ilona Buttler. - Musiały działać spore siły kinetyczne.

Podkreślała jednak, że do tragedii mogło doprowadzić kilka czynników. Do wypadku doszło w nocy, kiedy widoczność na drodze jest gorsza. Poza tym kierowca na autostradzie mógł być zmęczony monotonną jazdą.

Sindbad uruchomił infolinię, która udziela informacji dot. wypadku. Informacje można uzyskać pod numerami telefonów: 801 22 33 44 oraz +48 77 443 44 44.

Do wypadku doszło krótko przed godziną drugą w nocy na autostradzie A4. Jak podaje niemiecka policja, polski autokar najechał na tył ukraińskiego autokaru, który jechał w tym samym kierunku. W wyniku uderzenia autobus z Polski wpadł w poślizg i przebijając bariery ochronne wjechał na przeciwległy pas ruchu. Tam doszło do zderzenia z innym pojazdem - polskim mikrobusem.

Trzech ofiar śmiertelnych dotychczas nie udało się zidentyfikować. Najnowsza ofiara śmiertelna, to Polak, który zmarł w wyniku doznanych obrażeń.

Pozostało 82% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek