Reklama

Żelazna kurtyna zawisła nad Europą. Odstrasza turystów

Z najnowszych danych Europejskiej Komisji Podróży (European Travel Commission, ETC) wynika, że rynek podróży do Europy ostro hamuje. Zaledwie 42 procent ankietowanych z innych kontynentów planuje tu przyjazd. Koszty i nowa biurokracja graniczna tworzą barierę określaną mianem „cyfrowej żelaznej kurtyny”.

Publikacja: 20.02.2026 06:00

Eksperci wskazują, że nowe mechanizmy kontroli wydłużą, przynajmniej na początku, czas oczekiwania n

Eksperci wskazują, że nowe mechanizmy kontroli wydłużą, przynajmniej na początku, czas oczekiwania na lotniskach

Foto: Fotorzepa/ Urszula Lesman

Jak wynika z pierwszej tegorocznej edycji raportu „Barometr podróży długodystansowych” (Long-Haul Travel Barometer), zainteresowanie wizytą w Europie deklaruje obecnie niespełna połowa podróżnych z rynków dalekiego zasięgu. Według danych ETC, najmocniejszy spadek odnotowano w wypadku Japonii (20 procent), Stanów Zjednoczonych (34 procent) i Australii (47 procent).

Czytaj więcej

Wjazd do Unii Europejskiej po staremu. System autoryzacji ETIAS nie jest jeszcze gotowy

Droga i odgrodzona formalnościami Europa traci turystów

Kwestia przystępności cenowej urasta do rangi problemu wywołujący kryzys strukturalny europejskiej turystyki. Aż 48 procent osób w wieku od 18 do 34 lat wprost deklaruje, że Europa stała się dla nich za droga. Skokowy wzrost kosztów zakwaterowania, transportu i gastronomii w ostatnich latach sprawia, że najmłodsze pokolenie globalnych podróżników coraz częściej wybiera tańsze kraje azjatyckie.

Z raportu wynika, że branża turystyczna dodatkowo ocenia, że era całkowicie spontanicznych podróży kończy się wraz z wdrażaniem unijnego Systemu Wjazdu/Wyjazdu” (Entry/Exit System, EES). Jego pełna operacyjność na wszystkich granicach Unii Europejskiej zaplanowana jest na 10 kwietnia 2026 roku. System ten ostatecznie znosi tradycyjne pieczątki w paszportach na rzecz obowiązkowego skanowania twarzy i pobierania odcisków palców. Choć ma to przyspieszyć odprawę w przyszłości, pierwsza wizyta w systemie wiąże się z czasochłonną procedurą rejestracyjną, która już teraz budzi obawy o paraliż głównych węzłów transportowych i zniechęcenie podróżnych nie chcących tracić czas.

Czytaj więcej

Unia Europejska: Koniec z pieczątkami w paszportach i z nielegalnymi turystami
Reklama
Reklama

Wielka Brytania też zbudowała zapory przeciw obcokrajowcom

A to nie wszystko, w czwartym kwartale 2026 roku uruchomiony zostanie kolejny mechanizm - Europejski System Informacji o Podróży i Autoryzacji (European Travel Information and Authorisation System, ETIAS). Wymusi on na obywatelach państw dotychczas zwolnionych z wiz wypełnienie cyfrowego kwestionariusza przed podróżą. Choć pierwotnie planowano, że opłata wyniesie symboliczne 7 euro, ostatecznie podróżni będą musieli uiścić 20 euro. Komisja Europejska uzasadniła tę niemal trzykrotną podwyżkę inflacją i koniecznością synchronizacji z kosztami podobnych systemów w USA.

Amerykański dziennik „The New York Times” zwraca uwagę, że połączenie wyższych opłat z wymogiem wcześniejszej autoryzacji i równoległym wprowadzaniem biometrycznych kontroli w ramach EES może tworzyć barierę psychologiczną, która ograniczy ruch turystyczny.

Sytuację na kontynencie komplikuje też Wielka Brytania, która jest w końcowej fazie wdrażania własnego systemu Elektronicznej Autoryzacji Podróży (Electronic Travel Authorisation, ETA). Już 25 lutego 2026 roku system ten stanie się obowiązkowy dla wszystkich pozostałych podróżnych z krajów zwolnionych z wiz. Każda osoba przekraczająca granicę Zjednoczonego Królestwa musi mieć cyfrową zgodę, która kosztuje 16 funtów. Brytyjski dziennik „The Guardian” alarmuje o problemach osób z podwójnym obywatelstwem, których wnioski bywają odrzucane przez algorytmy, zmuszając podróżnych do długotrwałych procedur odwoławczych lub wyrabiania kosztownych certyfikatów potwierdzających prawo do wjazdu (Certificate of Entitlement).

Czytaj więcej

Krucz: Marzy mi się ogromna kampania promująca polską turystykę

Turystyka cierpi – im więcej kontroli, tym mniej podróżnych

Wobec rosnących kosztów podróży oraz postępującej cyfryzacji kontroli granicznych europejski sektor turystyczny staje przed koniecznością rewizji strategii rozwoju. Coraz wyraźniej zarysowuje się napięcie między zaostrzaniem procedur wjazdowych a modelem swobodnego podróżowania, który przez lata wspierał wzrost ruchu turystycznego w Europie. Jeśli spadek liczby gości będzie rekompensowany głównie ofertą premium, kontynent może stopniowo tracić część rynku na rzecz bardziej konkurencyjnych cenowo kierunków w Azji i regionie Pacyfiku.

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Nowe Trendy
Grecja na zimę? Dlaczego nie? Z Polski poleci tam ponad 50 procent więcej samolotów
Nowe Trendy
Niemcy: Mieliśmy słabszy rok, ale wciąż jesteśmy w turystycznej lidze mistrzów
Nowe Trendy
Turyści polują na „lajki”. Fotogeniczność celu podróży ważna dla zdjęć na Instagram
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama