Reklama

W Kairze - jakby nic się nie stało

Dziś, w świąteczny piątek, Bractwo Muzułmańskie świeżo odsunięte od władzy przez wojsko, będzie próbowało wykazać, że nie straciło poparcia społecznego. Ma nadzieję, że w jego obronie po piątkowych modłach wyjdą protestować tysiące Egipcjan
W Kairze - jakby nic się nie stało

Foto: AFP

W piątek o świcie, gdy przejeżdżałem przez egipską stolicę, wyglądało jakby nic się nie stało. Tak jakby nikogo nie zaskoczyło, że w najważniejszym kraju arabskim z dnia na dzień władzę stracił wybrany ledwie rok temu prezydent Mohamed Mursi, wywodzący się z największej i najważniejszej organizacji islamistycznej na świecie - Bractwa Muzułmańskiego.

Działały całodobowe targi ze wszystkim – od owoców układanych w piramidy po buty rozrzucone na wielkich foliowych płachtach. W małych warsztatach można było dostrzec starych rzemieślników przybijających młoteczkami podeszwy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama