We Frankfurcie chcą spać, nie latać

Niemiecki sąd podtrzymał zakaz nocnych startów i lądowań na lotnisku we Frankfurcie, największym lotnisku w Niemczech

Publikacja: 04.04.2012 15:05

We Frankfurcie chcą spać, nie latać

Foto: Bloomberg

Sąd administracyjny w Lipsku potwierdził tymczasowy zakaz ogłoszony w październiku startów i lądowań między godzinami 23 a 5 rano, bo na hałas skarżyli się okoliczni mieszkańcy.

To duży cios dla Lufthansy, która twierdzi, że potrzebuje nocnych lotów do transportowania frachtu, aby mogła konkurować z szybko rozwijającymi działalność lotniskami w krajach Zatoki Arabskiej. Wcześniej uprzedziła, że od werdyktu sądu zależą jej plany zainwestowania w sektor cargo do miliarda euro.

W 2009 r. rząd Hesji zezwolił na dokonywanie w nocy do końca października 2011 r. 17 lotów motywując to względami ekonomicznymi, ale zaprotestowali mieszkańcy. W październiku ich skargę poparł miejscowy sąd, na krótko przed uruchomieniem czwartego pasa startów i lądowań przez Fraport, operatora lotniska. Ten werdykt sądu wywołał z kolei protesty przewoźników powietrznych.

Teraz sąd II instancji w Lipsku potwierdził zakaz lotów i stwierdził, że władze Hesji muszą podjąć nową decyzję w sprawie nocnych lotów. Zastrzegł jednak, że pole manewru jest ograniczone.

Podczas rozpatrywania sprawy w lutym sąd wytknął błędy popełnione w procedurze zatwierdzania nowego pasa startowego: mediator zaproponował przestrzeganie ciszy nocnej na lotnisku zanim jeszcze rząd kraju związkowego jednostronnie zgodził się na te17 lotów.

Od czasu ogłoszenia tymczasowego zakazu dochodziło w każdy poniedziałek do protestów mieszkańców, czasem nawet 5 tys. osób domagało się przedłużenia zakazu o dwie godziny i zamknięcia nowego pasa.

Po werdykcie sądu akcje Lufthansy straciły 2,4 proc., a Fraportu 1,1 proc.

Sąd administracyjny w Lipsku potwierdził tymczasowy zakaz ogłoszony w październiku startów i lądowań między godzinami 23 a 5 rano, bo na hałas skarżyli się okoliczni mieszkańcy.

To duży cios dla Lufthansy, która twierdzi, że potrzebuje nocnych lotów do transportowania frachtu, aby mogła konkurować z szybko rozwijającymi działalność lotniskami w krajach Zatoki Arabskiej. Wcześniej uprzedziła, że od werdyktu sądu zależą jej plany zainwestowania w sektor cargo do miliarda euro.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Lotniska
Tadeusz Syryjczyk: Rozbudowa lotniska w Radomiu to wyrzucanie pieniędzy