Islandzka linia lotnicza Wow Air zawiesiła loty

Islandzki przewoźnik borykający się od miesięcy z problemami finansowymi ogłosił, że zawiesza wszystkie loty. Zostawił na lotniskach w Europie i Ameryce setki swoich klientów

Publikacja: 28.03.2019 10:08

Islandzka linia lotnicza Wow Air zawiesiła loty

Foto: Materiały promocyjne

Wow Air, tania linia lotnicza z Islandii zawiesiła wszystkie połączenia. Istnienie przewoźnika było zagrożone już w zeszłym roku, dlatego poszukiwał inwestora. Kilka dni temu ogłosił, że rozmowy z potencjalnym inwestorem - Indigo Partners, prywatnym funduszem kapitałowym, który ma udziały w amerykańskiej linii Frotnier Airlines i chilijskiej JetSmart - zakończyły się porażką.

Wow Air rozpoczął działalność w 2012 roku. Jego model biznesowy zakładał rozwój siatki połączeń do dalekich krajów, do których przeloty miały kosztować ułamek ceny żądanej przez linie o ugruntowanej pozycji. Przewoźnik latał do Stanów Zjednoczonych z Rejkiawiku, a jego klientami byli przede wszystkim podróżni z Europy. To, że baza znajdowała się na Islandii położonej mniej więcej w połowie drogi między Starym Kontynentem a Ameryką Północną, miało być jedną z gwarancji sukcesu.

Wow Air latał między innymi do Bostonu, Nowego Jorku, Waszyngtonu, Detroit, Montrealu, Toronto, a na Starym Kontynencie do Amsterdamu, Londynu, Edynburga, Berlina. Operował również z Warszawy.

O zwieszeniu lotów firma poinformowała na stronie internetowej. Pisze tam, że pasażerowie, którzy mają wykupione bilety muszą poszukać połączeń u innych przewoźników, część z nich może zastosować przecenione stawki dla klientów Wow Air. Klienci, którzy opłacili przeloty kartą kredytową, mogą zwrócić się po zwrot kosztów do operatora tych płatności, a turyści, którzy mieli lecieć tymi liniami w ramach imprezy zorganizowanej, muszą skontaktować się z biurem podróży. Pozostali mogą zgłaszać wnioski o zwrot kosztów do likwidatora w wypadku ogłoszenia przez firmę bankructwa.

W grudniu 2018 roku linia poinformowała, że redukuje flotę z 20 do 11 samolotów i zmniejsza zatrudnienie o 111 osób, do około tysiąca.

Kilka dni temu WOW Air próbował powrócić do rozmów z Icelandairem, które zakończyły się fiaskiem.

Icelandair ogłosił, że pracuje nad planem pomocy pasażerom pozostawionym przez bankruta na różnych lotniskach, w powrocie do domu.

Upadek Wow Air wpisuje się w serię upadków średnich i małych przewoźników lotniczych w ostatnich dwóch latach. Półtora roku temu zbankrutował Air Berlin, drugi po Lufthansie pod względem wielkości w Niemczech. Wcześniej upadł Monarch, a zeszłym roku zeszły z rynku skandynawska Primera Air, cypryjski Cobalt, niemiecka Germania i litewsko-polski Small Planet.

Wow Air, tania linia lotnicza z Islandii zawiesiła wszystkie połączenia. Istnienie przewoźnika było zagrożone już w zeszłym roku, dlatego poszukiwał inwestora. Kilka dni temu ogłosił, że rozmowy z potencjalnym inwestorem - Indigo Partners, prywatnym funduszem kapitałowym, który ma udziały w amerykańskiej linii Frotnier Airlines i chilijskiej JetSmart - zakończyły się porażką.

Wow Air rozpoczął działalność w 2012 roku. Jego model biznesowy zakładał rozwój siatki połączeń do dalekich krajów, do których przeloty miały kosztować ułamek ceny żądanej przez linie o ugruntowanej pozycji. Przewoźnik latał do Stanów Zjednoczonych z Rejkiawiku, a jego klientami byli przede wszystkim podróżni z Europy. To, że baza znajdowała się na Islandii położonej mniej więcej w połowie drogi między Starym Kontynentem a Ameryką Północną, miało być jedną z gwarancji sukcesu.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek