Kwarantanna – kto płaci za pobyt w hotelu?

Fot. AFP

O kosztach przymusowego pobytu w hotelu, na statku czy w zamkniętej miejscowości w związku z zagrożeniem koronawirusem mówi Tomasz Konieczny, radca prawny z Kancelarii Prawnej Konieczny, Polak, Radcowie Prawni.

Renata Krupa Dąbrowska: Jeden z gości hotelu na Teneryfie został zakażony koronawirusem. Pozostali goście zostali poddani kwarantannie. Kto pokrywa koszty ich pobytu, także w innych podobnych sytuacjach?

Tomasz Konieczny: Art. 48 ust. 11 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych mówi, że za pierwsze trzy doby pobytu w hotelu czy pensjonacie płaci organizator turystyki, czyli biuro podróży.

Kwarantanna potrwa co najmniej 14 dni. Co z resztą przymusowego pobytu w hotelu?

O tym przepisy już nie mówią. Zwykle koszty przedłużenia pobytu ponoszą sami goście. W tym jednak wypadku nie przebywają w hotelu z własnej woli ani na podstawie umowy. Dlatego myślę, że poniosą je nie hotel, nie goście, ale władze lokalne lub państwowe, które organizują kwarantannę. Żądanie pieniędzy od turystów nie znajdowałoby podstawy prawnej i byłoby nie do przyjęcia także w aspekcie społecznym.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus na wycieczkowcu. Statek zatrzymany w porcie

Gdyby jednak hotel wymagał od gości opłaty za kwarantannę, radzę odmówić i w razie dochodzenia należności powołać się na konieczność jej odbycia. To pewniejsza droga niż opłacenie rachunku i próba dochodzenia zwrotu na zasadzie odszkodowania od odpowiedzialnego podmiotu w obcym kraju.

A jeżeli turyści rezerwowali hotel na własną rękę?

Niestety, ustawa o imprezach turystycznych ich nie obejmuje. Za pobyt płacą więc sami lub władze lokalne, które poddały ich kwarantannie. Dotyczy to także pierwszych trzech dni przymusowego pobytu w hotelu, pensjonacie czy na statku. Podobnie turyści, którzy na własną rękę zarezerwowali pobyt na przykład we włoskiej miejscowości, do której wjazd i wyjazd został zamknięty.

Taki przymusowy pobyt z reguły komplikuje życie. Zamiast być w pracy, jesteśmy zamknięci. Czy firma może nas z tego powodu zwolnić?

Nie. Kodeks pracy traktuje taką nieobecność w pracy jak usprawiedliwioną, przy czym trzeba powiadomić pracodawcę o przyczynie i zdecydować się na formę urlopu: bezpłatny lub płatny. Na pewno jednak pracodawca z tego powodu nie wypowie pracownikowi umowy o pracę.

ZOBACZ TAKŻE: Hotel na Teneryfie objęty kwarantanną. Turyści nie mogą się wydostać

Czy ubezpieczenie podróżne pokrywa tego rodzaju niedogodności jak przymusowy pobyt w hotelu czy przerwa w pracy?

Zagrożenia pandemią wcześniej nie było. Umowy ubezpieczeniowe nie przewidują więc ochrony w związku z zagrożeniem koronawirusem. Co innego w przypadku zachorowania.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Przedsiębiorcy z Chanii: plaże powinny być płatne

10 euro miałby kosztować bilet wstępu na plaże Balos i Elafonisi w zachodniej części ...

Smakowity Meksyk na talerzu

Tradycyjne i nowoczesne, bazujące na szarańczy albo na wyrafinowanych mieszankach przypraw. Takie są meksykańskie ...

Unijny komisarz: Potrzebny plan Marshalla dla turystyki

Europejski komisarz do spraw rynku wewnętrznego Thierry Breton wzywa do wsparcia europejskiej branży turystycznej ...

Bieszczady: Turyści, uważajcie na lawiny

W górnych partiach Bieszczad obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego w pięciostopniowej, rosnącej skali – ...

W Grecji branża turystyczna rozmawia już o wykorzystaniu Funduszu Odbudowy

Pobudzenie inwestycji, cyfryzacja branży turystycznej, poprawa infrastruktury, zrównoważony rozwój turystyki, a także zatrudnienie i ...

Finowie płyną na wycieczkę po alkohol

Do stolicy Łotwy, Rygi, przypłynął pierwszy prom pasażerski z Helsinek. Według fińskich mediów to ...