Tajlandia zdecydowała się na wyraźny zwrot w polityce wizowej. Decyzją tajlandzkiego rządu turyści będą mogli przebywać w Tajlandii bez wizy maksymalnie 30 dni zamiast dotychczasowych 60 – podaje serwis nationthailand.com. Przepis wejdzie w życie po publikacji w Dzienniku Ustaw.
Nowe zasady obejmą turystów z 93 krajów, między innymi z Chin, Malezji, Indii, ze Stanów Zjednoczonych, z Australii, Wielkiej Brytanii czy Niemiec. Na liście znalazła się także Polska.
Turystyka kluczowa dla gospodarki
Decyzja o zaostrzeniu zasad może wydawać się zaskakująca, biorąc pod uwagę znaczenie turystyki dla tajlandzkiej gospodarki. Tajlandia należy do najpopularniejszych kierunków turystycznych na świecie – w 2025 roku odwiedziło ją około 33 miliony turystów zagranicznych, a w rekordowym roku 2019 niemal 40 milionów.
Jednocześnie pierwsze miesiące 2026 roku przyniosły lekki spadek – między styczniem a majem liczba turystów wyniosła 12,4 miliona, czyli o 3,4 procent mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.
Władze przekonują jednak, że skrócenie pobytu bezwizowego nie powinno znacząco wpłynąć na ruch turystyczny, ponieważ nadal funkcjonują inne mechanizmy ułatwiające podróżowanie.
Czytaj więcej
Tajlandia przyspiesza rozbudowę regionalnej infrastruktury lotniczej. W planach ma budowę sześciu nowych krajowych portów lotniczych. Rząd liczy, ż...
Walka z nadużyciami i większa kontrola
Nowe zasady oznaczają częściowe wycofanie się z liberalnej polityki wizowej wprowadzonej po pandemii. W 2024 roku Tajlandia wydłużyła pobyt bezwizowy do 60 dni, aby przyciągnąć turystów i odbudować turystykę, która została mocno dotknięta ograniczeniami w podróżach.
Jak podkreślają władze, zmiana ma przede wszystkim ograniczyć nadużycia, którym sprzyjał długi bezwizowy pobyt, wykorzystywany przez niektórych cudzoziemców do nielegalnej pracy lub działalności przestępczej. W ostatnich latach media coraz częściej donosiły o niewłaściwym zachowaniu części turystów – wandalizmie w świątyniach, nieobyczajnym zachowaniu, bójkach, a także handlu narkotykami i ludźmi.
Teraz priorytety się zmieniają – ważniejsze mają być bezpieczeństwo i jakość ruchu turystycznego, a nie sama jego skala. Służby imigracyjne mają dokładniej kontrolować podróżnych, weryfikowane mają być również inne typy wiz, aby osoby wjeżdżające do kraju faktycznie realizowały deklarowany cel pobytu.
Każdy kraj oceniany indywidualnie
Władze liczą, że nowe przepisy pozwolą lepiej zarządzać ruchem turystycznym bez uderzania w jego skalę.
W przyszłości polityka wizowa ma być bardziej elastyczna. Będzie za nią odpowiadał specjalny komitet ds. polityki wizowej, który po przeanalizowaniu sytuacji każdego kraju zadecyduje, która kategoria wizowa będzie dla niego odpowiednia, biorąc pod uwagę zarówno kwestie bezpieczeństwa, jak i znaczenie danego rynku dla turystyki i gospodarki.
Czytaj więcej
Podczas konferencji w Warszawie przedstawiciele Biura Promocji Turystyki Sri Lanki opowiedzieli o planach rozwoju turystyki i uproszczenia procedur...