Urodziny tureckiego giganta turystycznego – OTI Holding

Post Image
Post Image
Post Image
Post Image
Post Image

– W Polsce działamy agresywnie, bo to duży i stabilny rynek. Szkoda tylko jeszcze, że Polacy nie wydają na podróże zbyt wiele pieniędzy – mówi Turystyce.rp.pl dyrektor generalny OTI Holding Ayhan Bektaş

Turecki koncern turystyczny OTI Holding świętuje 25-lecie. Do Belek w prowincji Antalya zaprosił dwa tysiące gości. W programie zorganizowanych z wielkim rozmachem obchodów znalazła się m.in. sobotnia impreza pod gołym niebem w nowo otwartym parku rozrywki The Land of Legends w Serik, uświetniona występem grupy tanecznej Anadolu Ateşi (Ogień Anatolii) i koncertem Gorana Bregovića.

Gwoździem niedzieli była z kolei gala w hotelu Xanadu, w której uczestniczyło kilkuset gości, w tym wysokiej rangi politycy z ministrem spraw zagranicznych Turcji Mevlütem Çavuşoglu, wiceministrem kultury i turystyki Hüseyinem Yaymanem i gubernatorem prowincji Antalyi Münirem Karaloglu na czele.

Nie zabrakło również wydarzeń o charakterze branżowym, m.in. warsztatu dla hotelarzy i biur podróży oraz konferencji prasowej poświęconej sytuacji w tureckiej i światowej turystyce. Prelegenci mówili głównie o trudnym dla tureckiej turystyki roku 2016 i perspektywach na najbliższe lata.

Potężny kryzys w ubiegłym sezonie to skutek różnego rodzaju incydentów, jak zestrzelenie przez tureckie siły powietrzne rosyjskiego bombowca w listopadzie 2015 roku, w odpowiedzi na co Moskwa nałożyła na Turcję szereg sankcji, w tym zawiesiła ruch turystyczny.

– W tym roku udało nam się częściowo odrobić straty, dzięki powrotowi turystów z Rosji, która w tym roku wróciła do gry, i z krajów Zatoki Perskiej – mówił prezes OTI Holding Ayhan Bektaş. – Dwa kolejne istotne dla nas rynki to Polska i Ukraina, gdzie również odnotowaliśmy wzrosty. Niestety musieliśmy pogodzić się z utratą dużej części gości z Niemiec i krajów nordyckich (w wyniku dyplomatycznej awantury na linii Ankara – Berlin – red.).

Niemcy jeszcze tu wrócą

– W 2018 r. Turcja wróci na niemiecki rynek silniejsza – obwieścił optymistycznie Michael Frenzel, przewodniczący Niemieckiego Związku Przedsiębiorców Turystycznych (Bundesverband der Deutschen Tourismuswirtschaft – BTW) i ambasador Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych, a ostatnio także doradca zarządu OTI Holding. I dodał, że Niemcy już zaczęli rezerwować wakacje w Turcji na przyszły sezon. – Większość turystów zdaje sobie sprawę, że bezpieczeństwo – najistotniejsze obecnie kryterium przy podejmowaniu decyzji wyjazdowych – nie jest problemem tureckim, ale globalnym i że na świecie nie ma dziś miejsc, które byłyby całkowicie bezpieczne – wyjaśniał.

Przewodniczący BTW zwrócił uwagę na problemy nękające klasyczne dla niemieckiego rynku kierunki wakacyjne, jak np. Grecja czy Hiszpania. Borykają się one z nadmiernym napływem turystów i zatłoczeniem ośrodków turystycznych, a to nie tylko rodzi niechęć rdzennych mieszkańców do przyjezdnych, ale także znacznie obniża jakość usług i winduje ceny. – Turyści nie czują się w takich miejscach komfortowo. Szukamy dziś produktów dobrej jakości za rozsądne pieniądze, a to właśnie oferuje Turcja – mówił Frenzel i zapewniał, że mimo perturbacji Niemcy wciąż postrzegają Turcję jako kraj gościnny, przyjazny, otwarty i – co bardzo ważne – oferujący turystom walor autentyczności. Zdaniem Frenzela dla wielkiego i chłonnego rynku europejskiego Turcja jest doskonałym miejscem wypoczynku. – Mimo problemów ludzie chcą podróżować, a światowa turystyka stale rośnie. Zamach na World Trade Center, tsunami i inne katastrofy mocno uderzyły w turystykę, ale jej nie zahamowały, i to jest bardzo dobra wiadomość – konkludował Frenzel.

Świat bez wiz będzie bogatszy

Wtórował mu Gerald Lawless, przewodniczący Światowej Rady Podróży i Turystyki (WTTC). W ostatnich latach turystyka wysunęła się na pierwsze miejsce w sektorze usług i stała się jedną z najważniejszych gałęzi światowej gospodarki. Za granicę podróżuje dziś 1,2 miliarda ludzi rocznie, a wedle szacunków Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych w 2030 r. liczba ta wzrośnie do 1,8 miliarda.

– Turystyka zapewnia dziś 10 procent światowego PKB. W sektorze tym pracują 292 miliony ludzi na świecie, co oznacza, że jedno miejsce pracy na dziesięć związane jest z turystyką – mówił Lawless. Dlatego wszelkimi sposobami musimy wspierać swobodny przepływ turystów, choćby poprzez liberalizację polityki wizowej.

– Kraje, które dają możliwość kupienia wizy drogą elektroniczną, bez zbędnych formalności (Turcja do nich należy – red.) niemal natychmiast odnotowują wzrost liczby odwiedzających. Po wprowadzeniu przez Zjednoczone Emiraty Arabskie wiz „on arrival” dla obywateli Rosji ich liczba wzrosła o 100 procent. Decyzja o wydaniu wizy nie powinna zależeć od kraju pochodzenia aplikującego, ale od tego, jakim jest on człowiekiem – zakończył idealistyczną refleksją Lawless.

Polacy wydają za mało

Dla Turcji prognozy na nadchodzący sezon są optymistyczne. Ten rok Turcja zamknie liczbą około 30 milionów turystów (w najlepszych czasach gościła 38-40 milionów rocznie). Najwięcej, bo około 1,2 miliona, sprowadzi do Turcji OTI (to połowa ogólnej liczby klientów koncernu szacowanej na 2,4 mln). W 2018 r. OTI liczy na 20-procentowy wzrost. W osiągnięciu tego celu ma pomóc „strategiczna inwestycja”, jaką było kupno niemieckiego touroperatora Ferien Touristik (transakcja została sfinalizowana w czerwcu tego roku). Pozwoli ona firmie rozwinąć skrzydła w Europie centralnej.

– Ferien Touristik to touroperator średniej wielkości, niekonwencjonalny, specjalizujący się w dynamicznym pakietowaniu, obsługujący rocznie 120 – 150 tysięcy turystów. Ich liczbę planujemy zwiększyć do 250 tysięcy, sprzedając ofertę na dwa sposoby – klasyczny i dynamiczny – mówi Turystyce.rp.pl prezes OTI Holding Ayhan Bektaş.

– W Niemczech obok Ferien Touristik działać będzie również Coral. Następnym krokiem będzie wejście do Szwajcarii i Austrii z Coralem, jako marką główną, najprawdopodobniej po sezonie 2018 – dodaje.

Koncern planuje również rozwijać inne kierunki: Egipt, Bułgarię, Grecję, Hiszpanię, Dubaj, Tajlandię. W sumie ma ich w ofercie 38, łącznie z Turcją, od której jednak nie chce być całkowicie uzależniony.

A jakie jest miejsce Polski w strategii OTI? – To duży i bardzo ważny dla nas rynek. Polacy cenią Turcję za dobrą jakość oferty, nie są jednak skłonni zbyt dużo płacić. Ogromnym z naszego punktu widzenia walorem jest stabilność polskiego rynku, która sprawia, że działamy tam agresywnie – mówi Bektaş.

Założony w 1992 r. w Antalyi OTI Holding to jeden z największych tureckich koncernów turystycznych. Działa w kilkunastu krajach świata, m.in. w branży touroperatorskiej, hotelarskiej i lotniczej. Zatrudnia prawie 4,5 tysiąca osób a obsłużył przez wszystkie lata działalności około 20 milionów klientów, głównie z Rosji. W skład holdingu wchodzą m.in.: Coral Travel (w siedmiu krajach, m.in. w Rosji, Gruzji, na Ukrainie i w Polsce jako Coral Travel Wezyr Holidays), specjalizujący się w turystyce przyjazdowej Odeon Tours (uznany przez Turecką Izbę Eksportu za najbardziej dochodową firmę w sektorze turystycznym w 2015 r. z obrotem ponad 340 milionów dolarów), sieć hoteli Otium oraz linie lotnicze Royal Flight Airlines.

Nelly Kamińska z Antalyi

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

UFO zapowiada strajk w Germanwings

Związek zawodowy personelu pokładowego UFO wezwał swoich członków z tanich linii lotniczych Lufthansy, Germanwings, ...

15 procent więcej podróży Ukraińców do Unii Europejskiej

Pół roku po zniesieniu obowiązku wizowego obywatele Ukrainy przekroczyli granicę swego kraju z Unią ...

EasyJet rezygnuje z powitania „panie i panowie”

Pasażerowie samolotów tradycyjnie witani są słowami „panie i panowie”. Teraz zmienić to chce linia ...

MSZ podtrzymuje „nie podróżuj” dla Tunezji

Ministerstwo Spraw Zagranicznych przypomniało swój komunikat odnośnie bezpieczeństwa w Tunezji. Choć przyznaje, że od ...

Niemiecki rząd zainwestuje miliardy w kolej. Żeby chronić klimat

Rząd federalny i Deutsche Bahn podpisały porozumienie, na podstawie którego w ciągu najbliższych 10 ...

Air France uruchamia tanią linię Joon

Air France utworzył tanią linię lotniczą. To ważny ruch, by dotrzymać kroku konkurentom na ...