Dobiegło końca jedno z uważniej obserwowanych przez niemiecką branżę turystyczną postępowań dotyczących odpowiedzialności biur agencyjnych za informowanie klientów o sytuacji finansowej touroperatorów. Powód, który po wcześniejszym wyroku Sądu Rejonowego w Nordhorn zapowiedział złożenie apelacji, ostatecznie wycofał środek odwoławczy - donosi portal Reise vor-9.
Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja w turystyce wchodzi w nową fazę rozwoju, w której generatywne modele ustępują miejsca rozwiązaniom zdolnym nie tylko doradzać...
Agent turystyczny nie ma obowiązku znać sytuacji ekonomicznej touroperatora
Sprawa była skierowana przeciwko jednemu z biur sieci Lufthansa City Center i dotyczyła konsekwencji upadku w czerwcu 2024 roku biura podróży FTI. Klient argumentował, że agent powinien poinformować go przed zawarciem umowy o trudnej sytuacji finansowej organizatora wyjazdu.
Sąd w Nordhorn już na początku roku uznał jednak, że na agentach nie ciąży aktywny obowiązek ostrzegania klientów przed potencjalnymi problemami ekonomicznymi organizatorów turystyki. Wcześniej podobne stanowisko zajął również Sąd Rejonowy w Bad Homburg.
Wycofanie apelacji zostało pozytywnie przyjęte przez Deutscher Reiseverband (DRV), czyli Niemiecki Związek Turystyczny. Organizacja podkreśliła, że rozwój wydarzeń potwierdza prezentowaną od dawna interpretację przepisów.
Zdaniem DRV biura agencyjne nie są zobowiązane do aktywnego informowania klientów o ryzykach gospodarczych związanych z działalnością poszczególnych organizatorów turystyki. Już wyrok pierwszej instancji wskazywał, że analiza stabilności finansowej przedsiębiorstw turystycznych nie należy do podstawowych obowiązków agentów działających jako pośrednicy sprzedaży.
Sąd podkreślił jednocześnie, że obowiązek informacyjny mógłby powstać wyłącznie, gdyby agent wiedział o przesłankach do złożenia wniosku o niewypłacalność lub o trwającym postępowaniu upadłościowym.
Czytaj więcej
Sąd w Düsseldorfie uznał, że touroperator nie może zabraniać agentom przekazywania klientom części ich prowizji w formie rabatów czy cashbacku. Eks...
Jak przekazał DRV, również Sąd Krajowy w Osnabrück, który miałby rozpatrywać sprawę jako instancja odwoławcza, wskazał w toku postępowania, że w analizowanej sytuacji nie można mówić o „powszechnej wiedzy” lub „oczywistości”, dotyczącej bezpośrednio grożącej niewypłacalności organizatora. Informacja taka miała zostać przekazana stronie powodowej jeszcze w kwietniu.
Co agent powinien mówić klientowi
Nie wszystkie organizacje branżowe podzielają jednak stanowisko DRV. Odmienną ocenę sytuacji prezentuje Verband unabhängiger selbstständiger Reisebüros (VUSR), zrzeszający niezależne biura podróży.
Prezes organizacji, Marija Linnhoff, już po pierwszym wyroku krytycznie odniosła się do entuzjastycznych reakcji części rynku. W jej ocenie niepokojące jest publiczne podważanie wartości doradczej sprzedawców stacjonarnych przez samych agentów turystycznych.
Dyskusja wokół sprawy pokazała szerszy problem dotyczący roli biur w procesie sprzedaży i odpowiedzialności za bezpieczeństwo klientów. Część rynku uważa bowiem, że profesjonalne doradztwo powinno obejmować również ocenę stabilności partnerów biznesowych, nawet jeśli nie wynika to bezpośrednio z obowiązków ustawowych.
Sprawa pozostaje jednym z efektów szeroko komentowanej niewypłacalności FTI Touristik, która wywołała w Niemczech debatę o odpowiedzialności organizatorów, agentów i systemów zabezpieczeń finansowych w turystyce.
Dla DRV zakończenie postępowania ma znaczenie wykraczające poza pojedynczy spór sądowy. Organizacja ocenia, że wycofanie apelacji wzmacnia pozycję agentów jako pośredników i wprowadza większą jasność interpretacyjną w kwestii ich odpowiedzialności w razie niewypłacalności touroperatorów.