Novaturas: Konkurencja nam niestraszna

Nelly Kamińska

Novaturas, największe biuro podróży na Litwie, Łotwie i Estonii, ma już gotowy prospekt. W marcu zadebiutuje na warszawskiej giełdzie. Wejście Itaki na rynek litewski, co mogłoby osłabić jego pozycję, bagatelizuje

Właściciele Novaturasa uznali, że moment na sprzedaż akcji spółki jest bardzo dobry. Touroperator zakończył rok z sukcesem. Liczba jego klientów wzrosła o 30 procent, do 233,5 tysiąca. Jego przychody rosły jeszcze szybciej, bo o 39 procent, i wyniosły 141,1 mln euro (ok. 600 mln złotych). Zysk netto natomiast osiągnął wysokość 8,2 miliona euro (34 mln złotych) i był większy o 83 procent. Rentowność spółki wyniosła w ten sposób 5,8 procent.

Prezes spółki Linas Aldonis podczas konferencji prasowej w Warszawie podkreślał, że firma działa z wyraźnym nastawieniem na zysk a większość wypracowanej gotówki – 70 – 80 procent – wypłaca akcjonariuszom. W tym roku już w jego połowie, zamierza wypłacić im 6 milionów euro tytułem zaliczki. Notuje bowiem ogromny wzrost sprzedaży wyjazdów na lato 2018 roku – 84 procent Na 31 grudnia). – Sprzedaliśmy już 40 procent oferty – zapewniał Aldonis. – Na ten rok planujemy wzrost sprzedaży o 27 procent.

Novaturas powstał w 1999 roku. Ma w ofercie 30 kierunków (główne to Turcja, Grecja, Bułgaria, Hiszpania, Włochy i Czarnogóra, a zimą Wyspy kanaryjskie i Dubaj) i 2000 hoteli. 85 procent jego biznesu to wyjazdy czarterowe, wycieczki objazdowe samolotowe stanowią 11 procent, a autokarowe – 1,1 procent. 10 procent pochodzi z innej aktywności, na przykład sprzedaży biletów lotniczych. Większość sprzedaży, bo 70,8 procent, przechodzi przez 400 współpracujących z biurem podróży agentów turystycznych. 16 procent ofert biuro sprzedaje online, a 13,2 procent we własnych sklepach.

Jak mówił Aldonis, w filozofii Novaturasa nie jest inwestowanie w majątek trwały, jak hotele, samoloty czy autokary. Nie planuje także przejęć innych firm ani wejścia do Polski ze swoimi usługami. Myśli natomiast o zorganizowaniu wylotów z Mińska, bo już dzisiaj z Białorusi pochodzi wielu jego klientów, którzy wyruszają na wakacje, korzystając z lotniska w Wilnie. – Chcemy rozwijać się na rynkach, na których już jesteśmy mocni. Marka Novaturas jest postrzegana jako bardzo wiarygodna, a nasze oferty jako mające bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Społeczeństwa krajów nadbałtyckich się bogacą, bezrobocie spada, to bardzo perspektywiczny rynek – zapewnia. Zarazem przyznaje, że Novaturas już teraz ma 40-procentowy udział w rynku litewskim, co oznacza, że ze względu na przepisy antymonopolowe już dużo nie może urosnąć.

Początkowo jego właściciel większościowy, Polish Enterprise Fund VI, planował sprzedać firmę środkowoeuropejskiemu gigantowi turystycznemu – polskiej Itace. Jednak po trzech miesiącach oczekiwania obu spółek na zgodę litewskiego urzędu antymonopolowego zerwali umowę i ogłosili, że sprzedadzą Novaturasa poprzez giełdę. Zamierzają uzyskać za 3,9 miliona akcji (połowa wszystkich akcji w spółce) 53 miliony euro, czyli 220 milionów złotych (cena za akcję 13,5 euro, czyli 56,11 złotego). Jeśli popyt przekroczy podaż, są gotowi dodać jeszcze 1,2 miliona akcji, co w sumie pozwoliłoby im uzyskać 290 milionów złotych (więcej „Novaturas: akcje w IPO po 13,5 euro”).

Tymczasem Itaka, nie chcąc zrezygnować z rynku litewskiego, założyła na Litwie spółkę Itaka Lietuva (Itaka Litwa) i otworzyła w tym roku biuro podróży. Ogłosiła, że w pierwszym sezonie zamierza wozić turystów z Wilna do Turcji i Grecji („Itaka: Nie jesteśmy na Litwie nieznani”).

Aldonis pytany, czy aktywność Itaki na Litwie nie spowoduje obniżenia atrakcyjności Novaturasa dla inwestorów, nie odpowiedział wprost. – W mojej opinii decyzja Itaki była spontaniczna i podyktowana emocjami. Nie była starannie przygotowana – skomentował i zapewnił kolejny raz o bardzo mocnej pozycji swojego biura podróży na Litwie. – Ostatecznie to klienci zdecydują – dodał.

Turystyka.rp.pl zapytała też o głośną sprawę oskarżeń, jakie pod adresem Novaturasa ogłosił publicznie były dyrektor Novaturasa w Estonii. Wskazywał na nieformalne przepływy pieniędzy między estońską a litewską spółką Novaturasa. Wymienił w tym kontekście 10 milionów euro. Zdaniem Aldonisa oskarżenia te są bezsensowne, nie mają podstaw, a sam oskarżający zmieniał ich wersje. Przeciw niemu i jego rodzinie toczą się jakieś śledztwa. A Novaturas rozważa wytoczenie mu sprawy karnej. Spółka opisała problem prospekcie w giełdowym.

Mogą Ci się również spodobać

Amadeus: Blockchain zmieni turystykę

Wyobraźmy sobie, że podczas kontroli na lotnisku udostępniamy dane z paszportu za pomocą aplikacji ...

Ratingi 2018: Biura podróży krzepną dzięki Turcji i Egiptowi

Exim Tours przeskakuje pięć szczebli na raz, Net Holiday – awansuje o cztery oczka, ...

Ryanair ogłasza trzy zimowe trasy z Polski

W zimowej siatce lotów Ryanaira z Polski pojawią się trzy nowe połączenia – z ...

Itaka nie wymaga już podpisu na umowie

Mniejsza liczba podpisów, potwierdzeń i wydruków – od wczoraj w Itace obowiązuje nowy, uproszczony ...

Thomas Cook rozważa sprzedaż kultowej marki

Club 18-30 to znany brytyjski specjalista od wyjazdów dla młodych należący do Thomasa Cooka. ...

Betlej: Turcja i Egipt dla nowych turystów

Ceny wyjazdów w biurach podróży są dosyć stabilne. A ponieważ dużo ofert jest już ...