Jak pokazują dane Polskiego Związku Organizatorów Turystyki z najnowszego tygodniowego raportu ciągle rośnie liczba sprzedanych wyjazdów wakacyjnych („W biurach podróży Turcja i Egipt wypychają Hiszpanię i Portugalię”). Wobec ubiegłego roku w najważniejszym dla branży segmencie imprez lotniczych dynamika wzrostu sprzedaży wyniosła 29,5 procent (przed tygodniem 28,8 procent), a dynamika dwuletnia 50,2 procent, podczas gdy tydzień wcześniej była na poziomie 45,8 procent – wylicza w swoim cotygodniowym podsumowaniu minionego tygodnia prezes Instytutu Badań Rynku Turystycznego Traveldata Andrzej Betlej.

270 procent więcej Hiszpanii

Zdaniem eksperta bardzo duża dynamika wzrostu tegorocznej sprzedaży wycieczek zaskoczyła większość przedstawicieli branży turystycznej. „Takie wrażenie można odnieść zarówno z bieżących wypowiedzi, jak też z anonsowanych przedsezonowych szacunków dotyczących rynku oraz z wielkości przygotowanych programów” – zwraca uwagę autor.

Jednak jego zdaniem bardziej znacząca jest zmiana geografii kierunków wyjazdów polskich turystów w sezonie letnim. Odwołuje się tu do statystyk, jakie przedstawił Travelplanet („Travelplanet: Sprzedaż wycieczek rośnie prawie o 80 procent”). „Wynika z nich dramatyczny rozrzut dynamiki rezerwacji na poszczególnych kierunkach, która wynosi od prawie +400 procent na kierunkach tureckich do niecałych +30 procent na kierunkach hiszpańskich”.

Niemniej „dane te prezentują dość dużą zgodność z danymi Wakacji.pl. Należy jednak również pamiętać, że obie te sieci rozwijają się znacznie szybciej od branży jako całości”. Jak wylicza dalej („można po odpowiednich przeliczeniach oszacować na 8 lutego”) skumulowana sprzedaż wyjazdów do Turcji wzrosła o około 270 procent, a do wykazującej najsłabszą sprzedaż (rok do roku) Hiszpanii spadły o 7 – 9 procent. „Różnica ta jest tak duża, że doprowadzi z dużym prawdopodobieństwem do zmiany na pozycji wicelidera sezonu letniego, spychając z niej Hiszpanię, którą przy zachowaniu obecnych trendów powinna jeszcze wyprzedzić Bułgaria” – ocenia Betlej.

Liczby podawane przez Wakacje.pl i Travelplanet.pl wskazują – zwraca uwagę ekspert – również na stosunkowo małą dynamikę wzrostu sprzedaży Grecji. Według jego szacunków jest to 5 – 7 procent, „co jest zgodne z ogólnymi przewidywaniami reorientacji popytu turystów na budzące teraz mniejsze obawy kierunki jak Turcja, Egipt i Tunezja oraz Bułgaria wśród słabiej sytuowanych turystów z tzw. Polski B, którzy pierwszy raz korzystają z usług zorganizowanej turystyki wyjazdowej”.

Zdaniem autora analizy na podstawie tych samych danych można oszacować wzrost sprzedaży Bułgarii na 28 – 31 procent, a Egiptu (na lato) na 60 – 65 procent. Szacunki dotyczące Bułgarii są dość zgodne z danymi prezentowanymi przez raporty z systemu MerlinX, ale danych dotyczących Egiptu nie można odnieść do tych raportów, gdyż są tam podawane dla sezonów zimowego i letniego łącznie – dodaje.

Mniej Grecji i Turcji, więcej Tunezji i Albanii

Te wszystkie zmiany wynikają zdaniem eksperta z napływu na rynek klientów, którzy dotąd nie korzystali z wyjazdów z biurami podróży – średniozamożnych mieszkańców tzw. Polski B. Jednocześnie – ekspert przypomina swoją myśl z poprzednich analiz – obniżka średnich kosztów zorganizowanych wakacji działa zachęcająco na kolejnych klientów. Zarazem zwiększenie zainteresowania klientów biur podróży wyjazdami do Turcji, Egiptu i Tunezji „uodparnia na jakiś czas branżę zorganizowanej turystyki wyjazdowej na konkurencję wyjazdów organizowanych samodzielnie w oparciu o przeloty tanimi liniami, gdyż na obszarach największego obecnie wzrostu tani przewoźnicy nie są jeszcze obecni. Nie dotyczy to jednakże Bułgarii i w pewnym stopniu Grecji, które jako kraje Unii Europejskiej nie mogą ograniczać tanim liniom dostępu do rynku przewozów lotniczych”.

W tym sezonie Ryanair i, w mniejszym stopniu, Wizz Air powiększyły siatkę połączeń z wymienionymi krajami. Ten pierwszy ustanowił pięć całkowicie nowych połączeń do Burgas (z Warszawy, Krakowa i Rzeszowa), a drugi zwiększył do tego miasta liczbę rejsów z sześciu do ośmiu tygodniowo w szczycie sezonu. Licząc łącznie, oferowanie miejsc wzrosło o 230 procent, a ich przyrost stanowi około 14 procent zeszłorocznego ruchu czarterowego do Bułgarii, choć w pierwszym sezonie cyfra ta może okazać się mniejsza – wylicza Betlej.

„Trudniej jest oszacować wzrost ruchu tanimi liniami do Grecji, bo większość nowego oferowania związana jest z rejsami do Aten (12 rejsów tygodniowo), które mają być prawdopodobnie portem przesiadkowym dla dalszego podróżowania po Grecji liniami krajowymi lub wewnętrznymi greckimi połączeniami przewoźnika. W zależności od proporcji podziału ruchu na turystyczny i pozostały można szacować (wraz z dodatkowymi rejsami na Korfu) wzrost liczby podróżnych na 5 – 10 procent zeszłorocznej liczby podróżujących do Grecji liniami czarterowymi” – wywodzi ekspert.

I dodaje: Liczby te choć wydają się umiarkowane mogą jednak mieć odczuwalny wpływ na koniunkturę w zorganizowanej turystyce wyjazdowej do tych krajów, a zwłaszcza do znajdującej się już poza szczytem popularności Grecji.

Opierając się na danych o sprzedaży z sieci agencyjnej Wakacje.pl autor wywodzi dalej, że biura podróży sprzedały już 800 – 820 tysięcy wyjazdów lotniczych na wakacje.

W ostatnim tygodniu Betlej odnotowuje drobne zmiany w ogólnej popularności poszczególnych krajów, jako celów wakacyjnych podróży z touroperatorami. Zyskiwały: Tunezja 0,42 procent (szósty wzrost z rzędu), Albania 0,18 procent (czwarty wzrost z rzędu), Egipt 0,14 procent (ósmy wzrost z rzędu). Traciły: Grecja 0,49 procent (siódmy spadek z rzędu), Bułgaria 0,13 procent (trzeci spadek z rzędu), Hiszpania 0,08 procent (trzeci spadek z rzędu), Turcja 0,05 procent (dziesiąty spadek z rzędu).

Tunezja notuje ostatnio coraz wyraźniejsze przyspieszenie sprzedaży, co może wynikać z relatywnie bardzo niskich cen wyjazdów do tego kraju, „lastowego” charakteru tego kierunku i pewnego popytu odłożonego – zauważa Betlej.

Przyrosty udziałów Egiptu wynikać mogą z bardzo małego zaawansowania przedsprzedaży, które jest również skutkiem „lastowego” charakteru tego kierunku. Sprzedaż kierunków egipskich będzie nabierała tempa wraz z przybliżaniem się najpopularniejszych terminów wyjazdów do tego kraju – wywodzi ekspert.

Jego zdaniem problemy słabnięcia dynamiki sprzedaży Turcji mają prawdopodobnie źródło w zbyt małej liczbie ofert przygotowanych przez organizatorów, co powoduje też wzrost cen – już do poziomu wyższego niż przed rokiem – i hamuje dynamikę bieżącej sprzedaży. Ale spadek ten powoli wygasa i możliwe, że niebawem, wraz z poprawą nastrojów konsumenckich w Polsce B, powróci trend wzrostowy.

Z kolei wyraźny spadek tempa sprzedaży Grecji spowodowany jest prawdopodobnie kompilacją silnej konkurencji tańszych krajów i znacznego zaspokojenia popytu na ten kierunek w ubiegłych sezonach. W ostatnim czasie dynamikę sprzedaży dodatkowo osłabiały słabsze nastroje konsumenckie w Polsce B, co wywierało również wpływ na nieco słabszą sprzedaż Bułgarii – pisze Betlej.

Nie ulega większym zmianom sytuacja odnośnie do sezonu zimowego – konstatuje też Betlej. Egipt nadal zwiększa udział w sprzedaży, a udziały Hiszpanii pozostają stabilne. Z kierunków egzotycznych w minionym tygodniu najbardziej zyskiwały Tanzania, Tajlandia i Wyspy Zielonego Przylądka, spadały zaś udziały Kenii i liderów zimowej egzotyki, czyli ZEA i Dominikany.

Rosną wynagrodzenia, rośnie koniunktura

Betlej śledzi też dane o wynagrodzeniach, upatrując w nich głównego czynnika wspierającego sprzedaż wycieczek. Przypomina, że w przedostatni piątek GUS podał, że wynagrodzenia za styczeń w segmencie przedsiębiorstw realnie wzrosły o 5,3 procent.

Jednocześnie państwo wypłaca w ostatnich tygodniach rodzinom emerytów górniczych rekompensaty za utracone deputaty węglowe. Więcej też ludzi odbierze odprawy emerytalne w związku z przejściem na emerytury.

„Te dodatkowe strumienie wypłat w kolejnych miesiącach w dużym stopniu zanikną, ale wzrastająca dynamika ogólnego wzrostu wynagrodzeń powinna je w dużym stopniu zrekompensować. Rezultat tych czynników jest taki, że wzrost dochodów gospodarstw domowych doznał jakby kolejnej fali wzrostowej, co stało się jednym z najważniejszych czynników obecnej nadspodziewanie dobrej koniunktury w sprzedaży detalicznej”.

Traveldata ilustruje problem wykresem. „Ponieważ krajowa dynamika porównywana jest jednocześnie z dynamiką niektórych krajów naszego regionu i z regionalną średnią, to wykresy przedstawiane są w kategoriach dochodu netto (czyli „na rękę”), jako że w niektórych państwach zachodzą dość istotne zmiany podatkowe, co sprawia, że porównywanie ze sobą dochodów brutto staje się nieadekwatne” – zastrzega Betlej.

Na tle regionu Polak poszkodowany

Jak odnotowuje Betlej, średni wzrost płac realnych w Polsce był niewielki na tle innych krajów Europy centralne. „Przez kilka miesięcy piastowaliśmy w tym względzie nawet mało zaszczytną role czerwonej latarni regionu”.

W ramach jednego roku różnica nie wydaje się może duża, ale nakładanie się takiej sytuacji przez lat kilka prowadzi już do znacznego zróżnicowania wynagrodzeń.

Jakie znaczenie może mieć taka sytuacja dla koniunktury w turystyce? – pyta Betlej. I odpowiada, że sztucznie spowalniany wzrost płac (hamowanie wzrostu płacy minimalnej, opóźnianie regulacji wynagrodzeń w wielu obszarach sektora budżetowego itp.) doprowadzi w przyszłości do mocnego odreagowania w postaci przyspieszonego wzrostu płac ze wszystkimi tego pozytywnymi konsekwencjami dla turystycznej koniunktury. Przyrównuje ten proces do uwolnienia ściśniętej sprężyny.

Takim okresem może być już przedwyborczy rok 2019 – uważa Betlej, chociaż od razy kontruje to argumentem, że wtedy też może zarazem nadejść zjawisko powstrzymywania się przed konsumpcją, ze względu na niepewność jaką niosą ze sobą wybory parlamentarne.

Taki mechanizm widać obecnie na Węgrzech, gdzie pomimo rekordowo szybko rosnących płac realnych (Węgry są w tej kategorii światowym liderem) dynamika konsumpcji i sprzedaży detalicznej pozostają relatywnie bardzo słabe i to w warunkach praktycznie przesądzonego wysokiego zwycięstwa obecnie rządzącej koalicji – wyjaśnia autor.

Tak więc o ile wysoce prawdopodobna jest coraz wyższa dynamika wzrostu płac realnych, a przynajmniej zdecydowanie wyższa od oficjalnych i większości rynkowych prognoz, to wcale nie musi mieć ona bezpośredniego przełożenia na konsumpcję, w tym zakupy zagranicznych wycieczek w przyszłym sezonie.

6 złotych w górę, złotówka w dół

Jak kształtowały się w minionym tygodniu ceny wakacyjnych wyjazdów biurach podróży? Traveldata obliczyła (badanie z 22 lutego), że kto chciałby kupić wyjazd na 6 – 12 sierpnia 2018 roku zapłaciłby o 6 złotych drożej niż tydzień wcześniej (poprzednio średnia cena spadła o 21 złotych, a wcześniej wzrosła o 45, 30, 12, 27 i 17 złotych).

Zmiany średnich cen wycieczek w ostatnim tygodniu obrazuje mapa, a ich przebieg w tym sezonie przedstawiony jest na wykresie.

Jak komentuje wyniki badania autor, w wypadku wyjazdów na Wyspy Kanaryjskie i Grecji, w minionym tygodniu widoczne było lekkie odreagowanie spadków średnich cen wycieczek z poprzedniego tygodnia. W mniejszym stopniu dotyczyło to Egiptu, a w symbolicznym tylko Bułgarii. Prawie nie zmieniły się średnie ceny wakacji w Turcji. Spadały za to ceny wyjazdów do Bułgarii i w Egiptu. „Warto zauważyć, że wzrastały ceny kierunków „premium”, a spadały tych popularniejszych wśród klientów z tzw. Polski B. Jest to zjawisko charakterystyczne dla okresów krótkoterminowego zachwiania optymizmu konsumenckiego wywoływanego burzami politycznymi, na które środowisko to pozostaje bardziej wrażliwe” – wyjaśnia Betlej.

Spadek cen (średnio o 6 złotych) odnotowano również w wypadku nieuwidocznionej na wykresie Tunezji, która zajmuje już 7 miejsce wśród najpopularniejszych kierunków z udziałem 4,24 procent (przed tygodniem 3,78, a przed miesiącem 3,28 procent).

To samo badanie, ale tym razem w odniesieniu do sytuacji sprzed roku pokazało, że średnia cena wyjazdu wakacyjnego była mniejsza o złotówkę (poprzednio była wyższa o 14, 42 złote, wcześniej niższa o 7).

Spowodowała to nie tylko cena paliwa lotniczego, która była mniejsza niż przed rokiem o 1,6 procent, ale i mocniejszy złoty – w skali 12 miesięcy umocnił się o ponad 6 procent. W rezultacie nadal znaczny pozostawał wpływ zmian cen paliwa i kursów złotego na obniżanie kosztów wycieczek. Wyniósł on w przybliżeniu 110 – 115 złotych – wyjaśnia ekspert.

„Warto zauważyć, że zmiana średnich cen wycieczek nie odzwierciedla teoretycznego wpływu wymienionych czynników, co można tłumaczyć nadal wyraźnie wyższym od oczekiwań większości organizatorów popytem na imprezy turystyczne oraz walutowymi kontraktami zabezpieczającymi, które ograniczają przenoszenie się wpływu zmian kursów na koszty ponoszone przez biura podróży” – dodaje prezes Traveldaty.

Na wykresie widoczne jest pozostawanie na poziomach wyższych niż przed rokiem średnich cen na kierunkach kanaryjskich i greckich, do których od trzech tygodni dołączyła ciesząca się nadzwyczajnie wysokim popytem Turcja. Jednocześnie opadły krzywe dla Bułgarii i Egiptu, a także dla nieuwidocznionej na wykresie Tunezji – są one niższe niż przed rokiem o 179 złotych, podczas gdy przed tygodniem ujemna różnica była nieco mniejsza i wyniosła 172 złote.

Z mniejszych kierunków ponownie znacznie wyższe ceny rok do roku notowano na Malcie – o 199 złotych, mniejsze wzrosty wystąpiły na Majorce i Cyprze – o średnio 119 i 72 złote. Bez zmian pozostały ceny w Albanii, a niższe zanotowano ceny w Portugalii, wymienionej już Tunezji i w Maroku – o 179 i 228 złotych.

Itaka z największą liczbą tanich ofert

Wśród dużych i średnich organizatorów spadek średnich cen w porównaniu z ubiegłym sezonem wykazały oferty 7islands, Coral Travel Wezyr Holidays, TUI Poland i, po ostatniej obniżce, Rainbow – o około 90, 80, 65 i 30 złotych. Ceny na mniej więcej ubiegłorocznym poziomie utrzymały Itaka i Net Holiday. Oferty pozostałych biur stały się bardziej kosztowne niż przed rokiem od 44 do 166 złotych.

W liczbie najatrakcyjniejszych cen wycieczek (na podstawie przeanalizowania cen wyjazdów na 24 kierunkach, w trzech kategoriach hoteli) czołową pozycję ponownie zajęło biuro Itaka (27 ofert), wyprzedzając TUI Poland (22 oferty), Coral Travel (21 ofert), Exim Tours i Rainbow (po 14 ofert). Dużą liczbę tanich ofert miały TUI Poland, Exim Tours i Itaka (wszystkie po 9 ofert), podczas gdy w kategorii pięciogwiazdkowych hoteli nadal zdecydowanym liderem pozostawała Itaka (11 ofert).

Najwięcej najtańszych wyjazdów na kierunkach egipskich proponowały w chwili badania tego przez Traveldatę biura Sun&Fun (6) i Coral Travel (5), na kierunkach greckich Itaka (9), Coral Travel (8), Grecos (5) i Rainbow (5), na Wyspach Kanaryjskich TUI Poland (8) i Itaka (7), a na tureckich Coral Travel (5). W powracającej na rynek turystyczny Tunezji najwięcej atrakcyjnych cenowo ofert miały Exim Tours i Sun&Fun (po 3 oferty) – podaje Andrzej Betlej.