Dyrektor brytyjskiej firmy zajmującej się konsultingiem dla branży turystycznej, Martin Alcock, ostrzegał na konferencji Barclays Travel Forum przed stosowaniem dużych zniżek i rezygnacją z zaliczek przy rezerwacji wycieczek – donosi portal Travel Weekly.

Zdaniem Alcocka te metody sprawdzają się na krótko. Dyrektor tłumaczy, że kiedy touroperator, zaniepokojony słabą sprzedażą, zaczyna znacząco przeceniać oferty, w jego ślady idą inni. Ekspert uważa również, że promocja typu brak wpłaty przy rezerwacji jest dla firmy bardzo kosztowna i zwiększa ryzyko rezygnacji klienta.

Czytaj też: „Co czwarty niemiecki agent daje rabat”.

Ponieważ biura zarobią tylko wówczas, kiedy turysta faktycznie wyjedzie na wakacje, skutki takiego działania będą widoczne dopiero we wrześniu i w październiku. To właśnie wtedy towarzystwa ubezpieczeniowe analizują sytuację finansową przedsiębiorstw ubiegających się o odnowienie gwarancji.

Alcock mówił podczas innej konferencji, że obecnie sytuacja na brytyjskim rynku jest bardzo trudna, co potwierdzają nawet biura specjalizujące się w sprzedaży luksusowych wyjazdów. Przedstawiciele brytyjskiej branży turystycznej oczekują, że po opóźnieniu brexitu sytuacja nieco się poprawi, choć nadal istnieją obawy, że biura będą mieć problemy z wypełnieniem zakontraktowanych miejsc.

Zobacz też: „Amerykańskie firmy kuszą rabatami”.