W ten sposób zostały spełnione postulaty branży turystycznej. Przypomnijmy, że jeszcze wczoraj Polska Izba Turystyki zgłosiła w tej sprawie poprawki do projektu rozporządzenia na piśmie: PIT nie chce pustych foteli w samolotach.
Rozporządzenie „w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemi” podtrzymuje też konieczność zamknięcia biur podróży – w tym biur agentów turystycznych i biur sprzedaży samych touroperatorów w galeriach handlowych. To również postulat branży wynikający z tego, że nie ma dla nich sensu ekonomicznego otwierania sklepów, kiedy zainteresowanie kupowaniem w nich wycieczek jest jeszcze nikłe, a koszty utrzymania lokalu i personelu wysokie.
Rozporządzenie wprowadza jednak jeden zapis dla branży turystycznej nie korzystny – obowiązek pozostawienia przez przewoźników lotniczych połowy miejsc w samolotach pustych. Taki warunek stawia wręcz pod znakiem zapytania sens uruchamiania przewozów pasażerskich. Od początku czerwca LOT ma wznowić połączenia krajowe.
CZYTAJ TEŻ: Branża turystyczna: Premierze szykuj tarczę dla turystyki
Wprawdzie nie ma jeszcze jednoznacznej decyzji, co dalej, ale wcześniejsze wypowiedzi kilku ministrów (wicepremier Jadwiga Emilewicz, wiceminister infrastruktury Marcin Horała, wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń) sugerują, że od połowy czerwca byłyby możliwe przeloty międzynarodowe.
Turystykę zorganizowaną, tę wyjazdową i przyjazdową, paraliżuje jeszcze utrzymywanie przez rząd kontroli na granicach i odsyłanie wszystkich wjeżdżających do Polski na obowiązkową dwutygodniową kwarantannę.
Rozporządzenie weszło w życie z chwilą opublikowania. Tekst całego rozporządzenia