Kiedy pandemia koronawirusa zakończy się, ceny podróży lotniczych, zarówno turystycznych jak i służbowych, pójdą mocno w górę, bo przewoźnicy będą przerzucać koszty tego kryzysu na swoich klientów, ostrzega prezes Grupy Lufthansa Carsten Spohr w rozmowie z dziennikiem „The Telegraph”.

- Przed covidem ceny były za niskie, a 9 euro czy 9 funtów za przelot z Wielkiej Brytanii do Portugalii to nie jest sytuacja dobra ani dla branży, ani dla naszego środowiska - mówi. Z drugiej strony prezes uważa, że klienci będą gotowi zapłacić za wyjazd więcej po tym, jak przez większą część ostatnich 18 miesięcy podróżowanie zostało im odebrane.

Czytaj więcej

Varadi przytacza znane już argumenty, że podwyżki na lotniskach uderzą w polską gospodarkę
Váradi do Morawieckiego: Droższe lotniska to 30 procent droższe bilety lotnicze

Miesiąc wcześniej o tym, że bilety lotnicze podrożeją, ostrzegał też prezes Ryanaira Michael O’Leary, mówiąc, że powodem tego będą inflacja, wyższe podatki i mniejsza liczba lotów.

Spohr uważa, że teraz przewoźnicy są bardziej zdyscyplinowani, bo każdy zmaga się z długami - w ostatecznym rozliczeniu kryzys będzie kosztował Lufthansę około 10 miliardów dolarów. Podobnie wygląda to u jej konkurentów, dlatego wszyscy będą musieli działać w bardziej przemyślany sposób. - Kiedy patrzę, jak kształtują się ceny, zgadzam się z moim przyjacielem Michaelem z Ryanaira - dodaje.