Linia lotnicza do wprowadzonego w błąd pasażera: To nie my, to chatbot

Air Canada muszą zapłacić odszkodowanie klientowi, którego w błąd wprowadził jej internetowy robot. Co dziwne, linia lotnicza próbowała wykręcić się od odpowiedzialności, zwalając winę... właśnie na bota.

Publikacja: 17.02.2024 19:00

Linia lotnicza do wprowadzonego w błąd pasażera: To nie my, to chatbot

Foto: Air Canada

Największa kanadyjska linia lotnicza została zobowiązana do zapłacenia odszkodowania po tym, jak jej bot wprowadził go w błąd, co do rekompensaty za nadpłacony bilet – pisze „The Guardian”.

W 2022 r. Jake Moffatt skontaktował się z Air Canada, bo chciał ustalić, jakie dokumenty są potrzebne, żeby zakwalifikować się do niższej ceny biletu ze względu na żałobę i podróż na pogrzeb, co linia lotnicza obiecuje na swojej stronie. Konkretnie – próbował się dowiedzieć, czy dostanie zwrot różnicy w cenie biletu, już po jego zakupie.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja szturmuje turystykę. Ale "nie ma podróży bez wkładu człowieka"

Linia lotnicza zwala winę na chatbota

Usłyszał od bota na czacie — ma na to dowód w postaci zrzutu ekranu — że może ubiegać się o zwrot pieniędzy „w ciągu 90 dni od daty wystawienia biletu”, po tym, jak wypełni przez internet formularz.

Klient zarezerwował więc przelot z położonego na zachodzie Kanady regionu Kolumbia Kanadyjska do i z Toronto na pogrzeb członka rodziny. Kiedy jednak złożył wniosek o zwrot pieniędzy, Air Canada stwierdziła, że stawki za żałobę nie mają zastosowania do jego podróży i powołała się na sekcję poświęconą żałobie na swojej stronie internetowej.

Kiedy Moffatt pokazał jej zrzut ekranu z poradami bota, przyznała, że bot użył „słów wprowadzających w błąd” i dodała, że zaktualizuje jego informacje. Ale pieniędzy oddać nie zamierzała.

Pasażer pozwał więc przewoźnika do sądu o różnicę w cenie. Przed sądem Air Canada broniła się stwierdzeniem, że chatbot stanowi „odrębny podmiot prawny” i tym samym to on jest odpowiedzialny za swoje działania.

Sąd nakazuje zapłacić odszkodowanie

„Chociaż chatbot ma element interaktywny, nadal jest tylko częścią strony internetowej Air Canada. Dla Air Canada powinno być oczywiste, że jest odpowiedzialna za wszystkie informacje zawarte na swojej stronie internetowej” – ocenił jednak sędzia Christopher Rivers. „Nie ma znaczenia, czy informacja pochodzi ze strony pasywnej, czy z chatbota”.

Chociaż Air Canada twierdziła, że na jej stronie internetowej są prawidłowe informacje, Rivers ocenił, że firma „nie wyjaśniła, dlaczego podstrona zatytułowana 'Podróże w żałobie' miałaby być wiarygodniejsza niż jej chatbot”.

Czytaj więcej

Sztuczna inteligencja w turystyce? Wymaga uregulowania i zmniejszenia szkodliwości

„Nie ma powodu, dla którego pan Moffatt miałby wiedzieć, że jedna sekcja strony internetowej Air Canada jest dokładna, a inna nie” – napisał.

Zgodnie z orzeczeniem sądu Air Canada musi zapłacić Moffattowi 650,88 dolara kanadyjskich, czyli równowartość różnicy między tym, co Moffatt zapłacił za swój lot, a obniżoną opłatą za podróż związaną z pogrzebem, a także 36,14 dolara odsetek naliczonych do czasu wydania wyroku i 125 dolarów kosztów.

Linie Lotnicze
Podróże lotnicze za granicę. Najwięcej latają Amerykanie
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Linie Lotnicze
Linie lotnicze chwalą się, że są „eko”, a dwutlenku węgla wytwarzają coraz więcej
Linie Lotnicze
Ryanair kolejny raz wznawia loty do Izraela. Ale jeszcze nie z Polski
Linie Lotnicze
Trzeba poprawić zarządzanie lotami w Europie - twierdzą linie lotnicze
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Linie Lotnicze
Kolejna linia lotnicza oskarżona o greenwashing przegrywa w sądzie