Unia Europejska przygotowuje zmianę rozporządzenia w sprawie praw pasażerów linii lotniczych - pisze niemiecki portal branży lotniczej Airliners. Celem jest sprecyzowanie często niejasnego brzmienia przepisów.

Dwie godziny więcej dla linii lotniczej na naprawienie samolotu

Inicjatywa polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej stanowi kontynuację wcześniejszych prób reformy rozporządzenia WE 261/2004. Propozycja przewiduje, że przewoźnicy będą wypłacać odszkodowania w wypadku opóźnienia samolotu wynoszącego co najmniej pięć godzin, a nie, jak jest teraz, trzy godziny. Dzięki temu przewoźnicy mają mieć więcej czasu na zareagowanie w razie zakłócenia lotów i umożliwienie pasażerom dotarcie do celu. Ograniczy to ich ryzyko konieczności wypłacania wysokich odszkodowań.

Czytaj więcej

Raport IATA: Samoloty najbezpieczniejsze. Wypadki lotnicze niezwykle rzadkie

Wniosek dotyczący zmiany rozporządzenia jest obecnie przedmiotem prac grupy roboczej w Niemczech. Jak podaje dziennik „Bild”, Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości i Federalne Ministerstwo Cyfryzacji i Transportu do 12 marca zbierały głosy ekspertów i grup roboczych, którym rozesłano ankietę. Później sprawa zostanie omówiona na szczeblu federalnym i ostatecznie przekazana Unii Europejskiej.

Więcej czasu dla linii lotniczej to mniej odszkodowań

Zmiana praw pasażerów linii lotniczych jest od lat dyskutowana w Unii Europejskiej, ale nie osiągnięto żadnego porozumienia. Komisja Europejska już w 2013 roku wskazywała, że ​​trzy godziny jako czas, po upłynięciu którego przewoźnik jest zobowiązany wypłacić odszkodowanie, jest zbyt krótki, bo nie może on sprowadzić części zamiennych i naprawić maszyny lub podstawić nowego samolotu. W efekcie obecne przepisy zachęcają przewoźników do wcześniejszego odwoływania lotów, tak by nie płacić odszkodowań, a to nie leży w interesie pasażerów.

Z biegiem lat regulacje mające zapobiegać przyjmowaniu większej liczby rezerwacji niż jest miejsc w samolotach, czasami źle sformułowane, przekształciły się w prawa pasażerów, które kosztują linie lotnicze miliardy dolarów, jednocześnie wcale nie prowadzą do zmniejszenia liczby opóźnień i odwołań lotów.