W ubiegłym tygodniu LOT otworzył dwie nowe trasy na północ Europy – do norweskiego Stavanger (24 listopada) i fińskiego Rovaniemi (27 listopada). Uzupełniły one nordycką siatkę przewoźnika, w której są już Oslo, Sztokholm, Kopenhaga i Reykjavík.
Wyjątkową oprawę miał pierwszy rejs do Stavanger.
– Stavanger jest miastem o podwójnym dla nas znaczeniu. To po pierwsze, miejsce o niesamowitym potencjale turystycznym, brama do fiordów, idealny punkt startowy dla turystów pragnących odwiedzić na przykład słynny klif Preikestolen, a po drugie, europejskie centrum przemysłu naftowego i gazowego, kluczowy kierunek dla biznesu i licznej grupy polskich specjalistów tamże pracujących – mówił podczas inauguracji połączenia na Lotnisku Chopina prokurent i dyrektor Biura Siatki Połączeń LOT-u Robert Ludera.
Na lotnisku w Stavanger pasażerów pierwszego rejsu z Warszawy przywitały miedzy innymi władze okręgu Rogaland, organizacji turystycznej Region Stavanger, ambasador Polski w Norwegii i dyrektor Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Sztokholmie
Jak dodał, w najbliższych kilkunastu miesiącach LOT odbierze z fabryk Boeinga w Stanach Zjednoczonych kilkanaście nowych maszyn typu boeing 737 MAX, a w 2027 roku rozpocznie odbiory airbasów A220. Już niedługo samoloty te będą kursować między innymi na trasie do Stavanger.
Połączenie Warszawa–Stavanger – dla biznesu i turystyki
Otwarcie połączenia świętowano również w Norwegii. Na lotnisku w Stavanger pasażerów pierwszego rejsu, w tym grupę zaproszonych przez LOT touroperatorów, agentów turystycznych i dziennikarzy, przywitały władze okręgu Rogaland, którego stolicą jest Stavanger, organizacji turystycznej Region Stavanger, a także ambasador Polski w Norwegii Małgorzata Kosiura-Kaźmierska i dyrektor Zagranicznego Ośrodka Polskiej Organizacji Turystycznej w Sztokholmie Małgorzata Hudyma (a wieczorem w tym gronie, do którego dołączyli jeszcze przedsiębiorcy zrzeszeni w Izbie Handlowej Stavanger, odbyła się uroczysta kolacja).
Przewodniczący rady okręgu Rogaland Ole Ueland podkreślił w powitalnej mowie, że w Stavanger mieszka wielu Polaków, którzy „wnoszą nieoceniony wkład w gospodarkę i są ważną częścią społeczności”. Polacy ze Stavanger stanowią sporą część około 110-tysięcznej norweskiej Polonii – najliczniejszej mniejszości w tym kraju. To im między innymi służyć będzie nowo otwarte połączenie.
Będzie ono również sprzyjać, ciągnął Ole Ueland, dalszemu rozwojowi polsko-norweskiej współpracy biznesowej, która jest szczególnie mocna w sektorze energetycznym i branży OZE. A Stavanger jest przecież jednym z najważniejszych ośrodków przemysłu energetycznego w Europie.
– Swoje siedziby ma tu wiele norweskich i międzynarodowych koncernów energetycznych, w tym polska firma Orlen Upstream Norway, która, co chciałam szczególnie podkreślić, jest dziesiątym największym płatnikiem podatków w Norwegii – mówiła ambasador Polski w Norwegii Małgorzata Kosiura-Kaźmierska.
Stavanger to wreszcie siedziba Joint Warfare Centre – ważnego ośrodka szkoleniowego i planistycznego NATO.
– Jednocześnie nowe połączenie otwiera wiele możliwości przed turystami z obu krajów. W tym roku świętujemy 900-lecie Stavanger, liczymy, że z tej okazji polscy turyści przyjadą do nas, by poznać naszą historię i kulturę, wybrać się w góry, na plaże i fiordy i spróbować naszej kuchni. Ja z kolei za dwa tygodnie wybieram się do Warszawy – zarezerwowałem już bilet i i nie mogę się doczekać podróży – mówił Ole Ueland.
Stavanger – brama do fiordów
Stavanger wyróżnia małomiasteczkowy wdzięk. Można tu zwiedzić między innymi katedrę wzniesioną w 1125 roku (jedyną średniowieczną świątynię w Norwegii o oryginalnej architekturze), Norweskie Muzeum Ropy Naftowej czy dzielnicę Gamle Stavanger z brukowanymi uliczkami i drewnianymi domami, z których wiele zbudowano w XIX wieku. Stavanger jest także gospodarzem festiwalu sztuki ulicznej (street art) NuArt i kulinarnego festiwalu Gladmat – największej tego typu imprezy w krajach nordyckich.
Duża część zabudowy Stavanger jest drewniana
Stavanger to norweska stolica street artu
Ta katedra stoi w Stavanger od 900 lat
Region Rogaland przecina sieć szlaków trekkingowych o różnej długości i stopniu trudności, słynących ze spektakularnych widoków. Bliskie sąsiedztwo morza i gór nadaje krajobrazom Rogalandu urody i dramatyzmu. Za jedną z najpiękniejszych w Norwegii uchodzi też leżąca w pobliżu Stavanger plaża Sola.
Warto podkreślić, że Stavanger to jedno z najlepszych, obok Bergen i Ålesund, miejsc do oglądania fiordów. Najpopularniejszym celem wycieczek jest 42-kilometrowy Lysefjord, którego strome ściany wznoszą się miejscami na wysokość ponad 1000 metrów. Jego najbardziej znane miejsca to Kjeragbolten – wiszący nad przepaścią, zaklinowany między dwiema skałami olbrzymi głaz i Preikestolen (Pulpit Rock) – pionowy klif o wysokości 604 metrów, przypominający kamienny pulpit. To jednocześnie jedne z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w całej Skandynawii. Rozsławił je dodatkowo film „Mission: Impossible – Fallout” z Tomem Cruisem, którego finałowa scena rozgrywa się właśnie na „pulpicie”.
Słynny klif Preikestolen (Pulpit Rock) widziany z pokładu statku wycieczkowego
Pejzaże Lysefjordu w listopadowe popołudnie
Warszawa czeka na mieszkańców Stavanger
LOT liczy, że będzie woził nie tylko Polaków do Stavanger, ale też Norwegów do Warszawy. Dlaczego warto wybrać się w taką podróż? Choćby po to, żeby na własne oczy zobaczyć stolicę jednego z najszybciej rozwijających się krajów w Europie, przekonywała ambasador Małgorzata Kosiura-Kaźmierska.
– W tym roku Polska stała się 20. największą gospodarką świata. To jednocześnie jedyna gospodarka w Europie, która przez ostatnie 30 lat rosła nieustannie, nie notując nawet jednego roku zastoju. PKB Polski wzrósł w tym czasie o niemal 1000 procent – podkreślała ambasador.
Transformację tę najlepiej widać w Warszawie.
– W mieście działa 420 centrów usług biznesowych. W wysokospecjalistycznych usługach biznesowych pracuje 260 tysięcy z 2 milionów jego mieszkańców. Ale Warszawa to nie tylko biznes i pieniądze. W ostatnich dwóch latach powstały tu dwa nowe muzea – Muzeum Historii Polski i Muzeum Sztuki Nowoczesnej. W 2024 r. zielone przestrzenie publiczne Warszawy uznane zostały za najpiękniejsze w Europie (Europejska Nagroda za Przestrzeń Publiczną w Miastach dla Parku Akcji „Burza” na Mokotowie – red.). Leżąca w samym centrum Polski Warszawa jest też bardzo dogodnym punktem wypadowym do innych miast – chwaliła ambasador.
Lotnisko w Stavanger utrzymuje bezpośrednie połączenia z Oslo, Londynem, Aberdeen, Frankfurtem, Amsterdamem i Kopenhagą, które obsługują między innymi SAS, Lufthansa, KLM i Norwegian.
– Wieść o pojawieniu się u nas LOT-u wywołała uśmiech na naszych twarzach – mówi Tormod Andreassen z Izby Handlowej Stavanger.
– Nasza izba liczy 2 tysiące członków. Pytani o priorytety, jednym głosem mówią, że najbardziej potrzebują międzynarodowych połączeń lotniczych i łączności ze światem przez międzynarodowe huby, a to właśnie zapewnia nam LOT. Kiedy zapytaliśmy ich, jakiego obcego języka najbardziej potrzebują w swoich firmach, polski wskazywali jako trzeci, po angielskim i niemieckim. To pokazuje, jak ważna dla naszego regionu jest łączność z Polską – dodaje.
Port w Stavanger
Polska pnie się w turystycznych rankingach
W zeszłym roku turyści wykupili w regionie Rogaland, w tym w Stavanger, Sandnes, Jæren, Ryfylke i Haugesund, ponad 2,4 miliona noclegów, z czego większość, bo ponad 1,7 miliona, Norwegowie (dane te, zebrane przez Norweski Urząd Statystyczny, obejmują hotele, kempingi i domki, nie obejmują natomiast obiektów najmu krótkoterminowego).
W statystykach noclegowych uwagę zwraca szybki awans Polski do ścisłej czołówki.
W 2023 roku Polska była siódmym zagranicznym rynkiem Rogaland z wynikiem 32,3 tysiąca noclegów w zarejestrowanej bazie noclegowej. Wyprzedziły ją Niemcy (164,9 tysiąca noclegów dało im pierwsze miejsce w rankingu), Holandia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Dania i Szwecja. Z kolei Polska była lepsza niż Hiszpania, Francja, Belgia, Szwajcaria, Włochy, Austria i Finlandia.
W 2024 roku Polacy wykupili w Rogaland 53,6 tysiąca noclegów, co wywindowało ich na trzecie miejsce w rankingu. Niemcy utrzymali się na pierwszej pozycji, ale z gorszym wynikiem niż rok wcześniej (spadek do 153,1 tysiąca noclegów), a Holendrzy na drugiej (58 tysięcy noclegów).
– Dane za okres od stycznia do października 2025 roku pokazują, że Polska wciąż jest trzecia, ale naszym zdaniem pod koniec roku wyprzedzi Holandię i zajmie drugie miejsce, za Niemcami – mówi dyrektor ds. komunikacji organizacji turystycznej Region Stavanger Gundhilf Vevik.
– Widzimy też, że liczba noclegów Polaków utrzymuje się na podobnym poziomie przez cały rok, bez wielkiego skoku w miesiącach letnich, co oznacza, że wielu gości z Polski przyjeżdża do nas w celach służbowych – dodaje.
Stavanger chce zatrzymać turystów na dłużej
Średnia długość pobytu w Stavanger (w zarejestrowanej bazie noclegowej) wynosi 1,9 nocy. Celem organizacji jest wydłużenie go do trzech nocy.
– Jak to zrobić? Poprzez promocję „hidden gems” (ukrytych pereł), o których nie wszyscy wiedzą. Pokazujemy, że warto u nas nie tylko zobaczyć słynny Lysefjord, ale też pójść na jedną z plaż, które są przepiękne, czy na koncert Orkiestry Symfonicznej Stavanger, jednej z najbardziej uznanych skandynawskich orkiestr, założonej niemal sto lat temu – mówi Gundhilf Vevik.
Podobną taktykę organizacja stosuje wobec statków wycieczkowych, które w sezonie letnim licznie zawijają do portu w Stavanger.
– Wynegocjowaliśmy, by stały w porcie dłużej, od godziny 8 rano do 7 wieczorem. Chodzi o to, żeby turyści mogli zobaczyć więcej, a także o rozproszenie ruchu, skierowanie go w różne miejsca o różnych porach dnia, tak by, by wszyscy nie tłoczyli się w jednym miejscu w tym samym czasie – wyjaśnia Gundhilf Vevik.
W związku z otwarciem LOT-owskiego połączenia jej organizacja planuje większą aktywność marketingową na polskim rynku, najchętniej we współpracy z LOT-em.
– LOT już te działania zapoczątkował, przywożąc do nas pierwszym lotem touroperatorów, agentów i dziennikarzy. My z kolei będziemy pracować nad kampaniami tematycznymi promującymi Stavanger bezpośrednio w Warszawie – zapowiada Gundhilf Vevik.
LOT będzie operował na trasie do Stavanger przez cały rok. Rejsy startują z Lotniska Chopina w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki o godzinie 8:10, loty powrotne zaplanowano w te same dni o godzinie 11:25. Podróż trwa około dwie godziny.
W przyszłym roku LOT zaoferuje na tej trasie około 60 tysięcy miejsc.