Jak pisze branżowa prasa, jako pierwsze mają tam wylądować niemiecka Lufthansa, co nie jest zaskoczeniem, i brytyjski easyJet, co już nie było takie oczywiste. W dodatku obie linie mają wykonać lądowanie równoległe, czyli na dwóch pasach w tym samym czasie.

I ci dwaj przewoźnicy pozostaną na nowym berlińskim lotnisku jego największymi użytkownikami, najprawdopodobniej to właśnie było powodem, dla którego zainaugurują loty. Warto przypomnieć, że według wcześniejszych planów Berlin Brandenburg miał być głównym centrum przesiadkowym Air Berlina, drugiej co do wielkości niemieckiej linii lotniczej, ale zbankrutowała ona w październiku 2017 roku. I wiadomo, że jednym z powodów trudności finansowych tego przewoźnika było opóźnienie w budowie berlińskiego portu, które w tej chwili sięga już prawie 10 lat.

CZYTAJ TEŻ: Lotnisko Berlin-Brandenburg zmienione w parking

Na 31 października zostały zapowiedziane oficjalne uroczystości inauguracyjne, ale próbne lądowania będą się tam odbywać już od 25 października, a przylegający do nowego lotniska port lotniczy Berlin-Schönefeld (SXF) stanie się oficjalnie terminalem 5 nowego portu i otrzyma od IATA kod BER. Na razie jeszcze nie wiadomo skąd przylecą pierwsze samoloty i jakie będą numery ich lotów, ani nawet to, czy na te specjalne rejsy będą bilety w sprzedaży.

Wiadomo również, że obecne berlińskie lotnisko Tegel (TXL) nadal będzie przyjmowało loty przynajmniej do 8 listopada, czyli o tydzień dłużej, niż wcześniej zapowiadano. Po odlocie ostatniego samolotu zostanie oficjalnie zamknięte.

ZOBACZ TAKŻE: Berlińskie lotnisko Tegel zniknie z mapy