Nowy system biometrycznej kontroli granic ma docelowo zastąpić tradycyjne stemple w paszportach. Obejmuje on wszystkich obywateli państw spoza UE wjeżdżających do strefy Schengen.
Podczas pierwszego przekroczenia granicy podróżni muszą zarejestrować odciski palców i zdjęcie twarzy oraz zeskanować paszport. Rejestracja jest ważna przez trzy lata i ma przyspieszyć kolejne wjazdy, jednak w fazie wdrażania system znacząco wydłuża odprawy.
Problemy na popularnych lotniskach
BBC informuje, że pasażerowie już teraz zgłaszają kilkugodzinne oczekiwanie na kontrolę paszportową na popularnych lotniskach. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania pokazujące nawet trzygodzinne kolejki w Genewie.
Lotnisko, szczególnie obciążone zimą przez ruch narciarski, przyznaje, że nowy system EES spowodował „poważne zatory”, zwłaszcza w soboty. Szwajcarskie służby graniczne i zarząd lotniska określają wdrożenie EES jako jedno z największych wyzwań operacyjnych ostatnich lat, mimo zwiększania liczby personelu.
Problemy pojawiają się także na Teneryfie, jednym z kluczowych zimowych kierunków dla turystów z Wielkiej Brytanii. Jak relacjonuje BBC, przedsiębiorcy działający przy lotnisku obserwują sytuacje, w których część pasażerów przechodzi kontrolę w 20 minut, podczas gdy inni czekają nawet dwie godziny, zwłaszcza gdy kilka samolotów ląduje w krótkim odstępie czasu lub system ulega awarii.