W 2025 roku greckie lotniska obsłużyły ponad 31 milionów pasażerów z zagranicy – to o 1,7 miliona (5,9 procent) więcej niż w roku poprzednim – wynika z analizy INSETE, instytutu badawczo-analitycznego, działającego przy największej greckiej organizacji branży turystycznej SETE (Greek Tourism Confederation).

Najwięcej, bo 5,4 miliona, turystów (o 182,8 tysiąca, czyli 3,5 procent więcej) przyleciało do Grecji z Wielkiej Brytanii. Na drugim miejscu uplasowały się Niemcy z wynikiem 5,1 miliona pasażerów (wzrost o 278,7 tysiąca, czyli 5,8 procent), na trzecim Włochy – 2,6 miliona (wzrost o 104,3 tysiąca, czyli 4,2 procent), a na czwartym Francja – 1,7 miliona (wzrost o 14,7 tysiąca, czyli 0,8 procent). Pierwszą piątkę zamyka Polska z 1,5 milionami pasażerów (wzrost o 96,5 tysiąca, czyli 6,7 procent).

Te pięć krajów odpowiadało łącznie za 53 procent wszystkich przyjazdów międzynarodowych do Grecji.

Największe procentowe wzrosty liczby pasażerów zanotowały Izrael (27,2 procent), Stany Zjednoczone (18,5 procent) i Turcja (14,5 procent). Jednocześnie ubyło turystów z Belgii, Holandii i Norwegii.

Foto: INSETE

Coraz więcej przylotów poza szczytem sezonu turystycznego

Pod względem natężenia ruchu lotniczego najlepszym miesiącem 2025 roku był lipiec z 5,2 miliona przylotów (16,6 procent ich ogólnej liczby), a najgorszym luty z 745 tysiącami przylotów (2,4 procent).

Analiza miesięcznego rozkładu przylotów ujawnia jednak stopniowe wydłużanie się sezonu i stabilizację popytu w miesiącach szczytu turystycznego. Największe, dwucyfrowe wzrosty odnotowano bowiem na początku i pod koniec roku.

W styczniu do Grecji przyleciało 758 tysięcy turystów, czyli o 17,1 procent więcej niż rok wcześniej, w lutym 745 tysięcy (plus 11,8 procent), w listopadzie 969 tysięcy (plus 14,2 procent), a w grudniu milion (plus 11,3 procent). Przyloty w miesiącach od marca do października rosły natomiast jednocyfrowo.

Taka zmiana w rozkładzie przylotów na przestrzeni całego roku to efekt strategii wydłużenia sezonu turystycznego poprzez zwiększenie liczby pobytów w miastach (city breaki) i wzmocnienie innych form turystyki, takich jak turystyka konferencyjna i kulturalna – pisze INSETE.

Czytaj więcej

Nowa droga, nowa energia, nowe lotnisko – Kreta inwestuje, by rozwijać turystykę

Ateny najruchliwszym lotniskiem w Grecji 

Najruchliwszym lotniskiem były Ateny z wynikiem ponad 12 milionów pasażerów (plus 9 procent). Kolejne miejsca zajęły Heraklion (4 miliony, plus 6,9 procent), Rodos (3 miliony, plus 1,5 procent), Saloniki (2,7 miliona, plus 10,2 procent) i Korfu (2,1 miliona, plus 5,7 procent). Te pięć lotnisk zgarnęło 77 procent całego ruchu międzynarodowego.

Pierwszą dziesiątkę uzupełniają Chania (1,6 miliona pasażerów, plus 3,8 procent), Kos (1,4 miliona, plus 2,4 procent), Zakintos (1,1 miliona, plus 2,7 procent), Santoryn (654 tysiące, minus 14,5 procent) i Mikonos (539 tysięcy, plus 0,7 procent).

Foto: INSETE

Na tych 10 lotniskach koncentruje się 94 procent wszystkich przylotów do Grecji. Dokładniej, Ateny przyjęły 39 procent ruchu, Heraklion 13 procent, Rodos 10 procent, Saloniki 9 procent, Korfu 7 procent, Chania i Kos po 5 procent, Zakintos 3 procent, Santoryn i Mikonos po 2 procent, Aktion i Kefalonia po 1 procent.

Foto: INSETE

Znaczący spadek liczby przylotów na popularny Santoryn (minus 14,5 procent) może wiązać się z przesyceniem rynku lub przesunięciem popytu w stronę innych kierunków.

Spadki zanotowały także lotniska na Samos, Karpatos, Skiros, Chios, w Mitylenie i Aleksandropolis.

Analiza pokazuje, że stolica Grecji z 12 milionami przylotów umacnia swoją pozycję jako samodzielny cel podróży. 40 procent wszystkich turystów, którzy przylecieli na lotnisko w Atenach, to Włosi (1,2 miliona), Niemcy (1,1 miliona), Brytyjczycy (milion), Francuzi (772,8 tysiąca) i Cypryjczycy (760,4 tysiąca). Polacy zajęli w statystykach ateńskiego lotniska 12. miejsce z wynikiem 299,7 tysiąca (wzrost o 16,5 procent względem 2024 roku).

INSETE zwraca też uwagę na dwucyfrowe wzrosty liczby pasażerów z takich krajów jak Stany Zjednoczone, Hiszpania, Izrael, Albania, Dania czy Węgry, co świadczy o „ekspansji geograficznej bazy turystyki przyjazdowej”.

Foto: INSETE

Polacy w pierwszej piątce w Salonikach i na lotniskach regionalnych

Znacznie lepsze wyniki Polacy osiągnęli na lotnisku w Salonikach, zajmując piąte miejsce (129,5 tysiąca pasażerów, wzrost o 11,9 procent), po Niemcach (859,4 tysiąca), Brytyjczykach (246,1 tysiąca), Cypryjczykach (241,2 tysiąca) i Włochach (181,1 tysiąca).

Rośnie znaczenie Salonik jako węzła komunikacyjnego dla Bałkanów i Europy Wschodniej – odnotowuje INSETE.

Foto: INSETE

Łączna liczba przylotów z zagranicy na lotniska regionalne wyniosła 16,3 miliona (wzrost o 486 tysięcy, czyli 3,1 procent w porównaniu z 2024 rokiem). Polska była w tym zestawieniu czwartym rynkiem źródłowym z wynikiem 1,1 miliona pasażerów (plus 3,8 procent) za Wielką Brytanią (4,2 miliona pasażerów, plus 3,4 procent), Niemcami (3,1 miliona, plus 6,9 procent), Włochami (1,2 miliona, plus 4,1 procent) i przed Francją (933,9 tysiąca, minus 0,4 procent).

Na lotniskach regionalnych umocnił się Izrael (plus 29,1 procent), spadek odnotowały natomiast Holandia (minus 5,7 procent) i Belgia (minus 7,7 procent).

Foto: INSETE

Ogólny obraz międzynarodowego ruchu lotniczego pokazuje, że grecka turystyka nadal się rozwija, ale z nowymi cechami. Wzrostowi liczby przyjazdów towarzyszy wydłużenie sezonu turystycznego, wzmocnienie niestandardowych rynków i dywersyfikacja wyników poszczególnych kierunków – pisze INSETE.

Dane sugerują, że kolejny etap rozwoju greckiej turystyki to nie tylko wzrost ilościowy, ale także zarządzanie wzrostem, równoważenie kierunków oraz poprawa jakości i odporności produktu turystycznego.

Czytaj więcej

Grecja na zimę? Dlaczego nie? Z Polski poleci tam ponad 50 procent więcej samolotów