„Koszmar bez końca”, „Wszystko płonie” – to nagłówki artykułów z greckiej prasy na temat trwających od kilku dni pożarów, które cytuje w dzisiejszej depeszy agencja Reutera.

Z wyspy Eubea niedaleko Aten, niemal w całości objętej pożarami, strażacy ewakuowali mieszkańców kilkunastu wiosek.

Ogień, który we wtorek zagroził północnym przedmieściom Aten, ma być pod kontrolą, ale niebo nad stolicą ciągle zasnuwa ciemny dym.

Jak donosi portal greekcitytimes.com, powołując się na gubernatora regionu Wyspy Egejskie Południowe George’a Hatzimarkosa, udało się też opanować pożar, który w ostatnią niedzielę wybuchł na Rodos. Wciąż jednak trzeba utrzymywać „wzmożoną czujność” ze względu na dużo ryzyko nowych pożarów. Jak przekazał mediom gubernator, pożar na Kos też jest już pod kontrolą.

CZYTAJ TEŻ: Turcja – pożary podchodzą blisko hoteli. Z niektórych ewakuowano turystów

Ewakuację trzeba było zarządzić na Peloponezie. Pożar wybuchł tam między innymi w zachodniej części półwyspu, w pobliżu miejscowości Olimpia, w której w starożytności odbywały się igrzyska olimpijskie (dziś miejsce to znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO i jest jedną z najpopularniejszych atrakcji turystycznych w Grecji).

– Nasze siły stoczyły całonocną bitwę o zachowanie stanowiska archeologicznego i miasta w nienaruszonym stanie – Reuter cytuje wypowiedź ministra ochrony obywateli Michalisa Chrisochoidisa dla państwowej telewizji. Skarby Olimpii są niezagrożone – zapewniają władze.

Media nie podają, czy ogień zagraża hotelom i innym miejscom wypoczynku turystów.

Na pomoc w walce pożarami do Grecji przybyły posiłki z Cypru i Francji, w drodze są też dwa samoloty gaśnicze ze Szwecji.

Z pożarami zmagają się także Bułgaria, Włochy, Hiszpania i Turcja – to efekt rekordowych upałów panujących nad Morzem Śródziemnym.