Wyciek danych w jednej z największych platform rezerwacyjnych na świecie doprowadził do wzrostu liczby oszustw wymierzonych w turystów. Jak informuje BBC, część klientów Booking.com zaczęła otrzymywać podejrzane wiadomości od osób podszywających się pod pracowników obiektów noclegowych Zjawisko to eksperci określają jako „reservation hijacking”, czyli przejęcie rezerwacji.

Czytaj więcej

Setki ofiar nowego sposobu wyłudzenia pieniędzy od turystów. „Na Booking.com”

Booking.com potwierdza, że hakerzy się włamali

Firma potwierdziła, że doszło do incydentu, w wyniku którego cyberprzestępcy uzyskali dostęp do danych takich jak imiona, nazwiska, adresy e-mail, numery telefonów i szczegóły dotyczące przeszłych i aktualnych rezerwacji. Booking.com podkreśla, że dane finansowe klientów nie zostały naruszone. Spółka nie ujawnia jednak skali ani zasięgu geograficznego, których dotyczy kradzież.

W reakcji na sytuację platforma zaktualizowała kody PIN do rezerwacji i wysyła ostrzeżenia do użytkowników, informując o podwyższonym ryzyku oszustw. W komunikacie do klientów firma zaznacza, że wykryła „podejrzaną aktywność dotyczącą części rezerwacji” i natychmiast podjęła działania,żeby ograniczyć skutki wykradzenia danych.

Niebezpieczna sytuacja dla klientów Booking.com

Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa alarmują, że przejęte dane są szczególnie cenne dla przestępców, ponieważ pozwalają im tworzyć bardzo wiarygodne scenariusze oszustw. – Dzięki dostępowi do prawdziwych danych rezerwacyjnych oszuści mogą odwoływać się do konkretnych obiektów, dat i danych kontaktowych, co sprawia, że ich wiadomości wyglądają jak standardowa komunikacja z hotelu – wskazuje Luis Corrons z firmy Norton.

Nowością jest, że cyberprzestępcy nie muszą już włamywać się na konta hoteli w systemie Booking.com, ale mogą kontaktować się bezpośrednio z klientami, wykorzystując pozyskane dane. To znacząco zwiększa skalę zagrożenia.

Czytaj więcej

Gwiazdki na Booking.com mogą wprowadzać w błąd. „Łamanie zasad uczciwej reklamy”

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Platforma przypomina, że nigdy nie prosi klientów o podawanie danych dotyczących karty kredytowej przez e-mail, telefon, SMS czy komunikatory, ani o wykonywanie przelewów niezgodnych z warunkami rezerwacji.

Oszustwa tego typu nie są nowe – BBC relacjonowało podobne wypadki już od 2023 roku – jednak obecny incydent znacząco podnosi skuteczność prób wyłudzenia pieniędzy.

Zdaniem ekspertów pokazuje to rosnące zagrożenie dla branży turystycznej i konieczność dalszego wzmacniania zabezpieczeń i edukowania podróżnych.