Projekt ma istotne znaczenie dla branży turystycznej, mobilności transgranicznej i rozwoju zrównoważonego transportu w regionie nordyckim.

Po latach opóźnień i infrastrukturalnych barier Finlandia i Szwecja finalizują projekt, który może istotnie zmienić mapę kolejowych podróży w Europie. Uruchomienie transgranicznego połączenia kolejowego między Tornio a Haparandą – planowane na czerwiec 2026 roku – otworzy nowy rozdział w integrowaniu północy kontynentu z jego południem. I stworzy warunki do powstania najdłuższej podróży koleją w obrębie Unii Europejskiej - donosi portal Euronews.

Czytaj więcej

Finlandia planuje podatek turystyczny. „Samorządom przydadzą się dodatkowe pieniądze”

Zniknie problem szerokości torów rosyjskich i europejskich

Choć linia kolejowa między przygranicznymi miastami Tornio (Finlandia) i Haparanda (Szwecja) istnieje od lat, dotychczas jej wykorzystanie w ruchu pasażerskim było niewielkie. Kluczową przeszkodą pozostawały różnice szerokości torów – Finlandia korzysta z rozstawu 1524 milimetrów, będącego spuścizną czasów Imperium Rosyjskiego, podczas gdy Szwecja stosuje standard europejski, 1435 milimetrów.

To właśnie ta różnica uniemożliwiała bezpośredni przejazd pociągów i zmuszała pasażerów do korzystania z transportu autobusowego lub samochodowego na krótkim, ale strategicznym odcinku granicznym.

Wypracowane rozwiązanie ma charakter kompromisowy, ale funkcjonalny. Zabytkowy budynek stacji w Haparandzie – datowany na początek XX wieku – przechodzi obecnie modernizację i stanie się miejscem przesiadek między systemami kolejowymi obu krajów. Pasażerowie będą mogli w przesiąść się z fińskich pociągów operatora VR do szwedzkich, którymi zarządza regionalna firma Norrtåg, przechodząc jedynie przez budynek dworca.

Uruchomienie połączenia ma również wymiar polityczny. Po zawieszeniu w 2022 roku bezpośrednich połączeń kolejowych między Finlandią a Rosją (w tym popularnej trasy Helsinki–Sankt Petersburg), kraj ten de facto utracił kolejowe okno na wschód. Nowa trasa przez Szwecję stanie się więc strategiczną alternatywą, umożliwiającą integrowanie z europejską siecią transportową bez konieczności korzystania z kierunku rosyjskiego.

W ubiegłym tygodniu rządy Finlandii i Szwecji podpisały porozumienie upraszczające zasady ruchu kolejowego i potwierdziły model finansowania inwestycji. Według przedstawicieli lokalnych władz inauguracja połączenia może nastąpić jeszcze przed świętem Midsommar, przypadającym na koniec czerwca.

Czytaj więcej

Gwałtownie ubywa mieszkań dla turystów w Portugalii. Nowe przepisy

Na torach rodzi się nowy produkt turystyczny

Z perspektywy rynku turystycznego największe zainteresowanie budzi potencjał nowej trasy w kontekście tworzenia unikatowych, długodystansowych produktów podróżniczych. Jak wskazują eksperci rynku kolejowego, możliwa będzie podróż z Kolari w północnej Finlandii aż do Lagos w Portugalii – wyłącznie koleją i w granicach Unii Europejskiej.

Taka trasa, wymagająca kilku przesiadek, mogłaby stać się najdłuższą jaką może turysta pokonać na kontynencie koleją. Świetny argument dla miłośników slow travel, turystyki zrównoważonej i doświadczeń premium w grupie ludzi poszukujących alternatywy dla transportu lotniczego.

Ale nie tylko, nowe połączenie zwiększy bowiem dostępność komunikacyjną północnych regionów Finlandii, w tym takich ośrodków jak Rovaniemi i Oulu, do szwedzkiej sieci kolejowej bez konieczności korzystania z transportu lotniczego lub morskiego.

Dla branży turystycznej oznacza to możliwość ożywienia ruchu, szczególnie w zimie, organizowania dodatkowych wypraw do Laponii i podróży typu „rail adventure”. Jednocześnie skraca się dystans dla turystów z Europy Zachodniej, którzy coraz częściej wybierają kolej jako środek transportu zgodny z zasadami ESG.

Czytaj więcej

Lizbona: Nowe lotnisko zamiast poligonu. Stare pójdzie pod kilof

Kolej - alternatywa dla promów morskich

Nowe połączenie może również wpłynąć na rynek transportu między Finlandią a Szwecją, dotychczas zdominowany przez przewoźników promowych na trasie Helsinki – Sztokholm. Alternatywa w postaci podróży koleją – choć dłuższa (ponad 24 godziny wobec około 18 godzin promem) – wpisuje się w coraz popularniejszy trend ograniczania śladu węglowego i może przyciągnąć klientów, przywiązujących szczególną wagę do zachowań sprzyjających ochronie środowiska naturalnego.

Wpisujący się w trend rewitalizowania połączeń kolejowych w Europie projekt Tornio – Haparanda to też sygnał dla branży turystycznej, że kolej – przez lata marginalizowana w segmencie podróży międzynarodowych – wraca do gry jako środek transportu pełnoprawny będący istotnym elementem oferty. A w wypadku Europy Północnej może stać się jednym z filarów rozwoju turystyki w nadchodzącej dekadzie.