Wcześniej resort rozdzielił 60 milionów złotych na 2283 wnioski, które spełniły wymagania formalne - w piątek ministra Nowacka podpisała ich listę. Dzięki temu na wycieczki wyjedzie około 81 tysięcy uczniów.
Czytaj więcej
W 12 minut wyczerpała się pula 60 milionów złotych w programie Ministerstwa Edukacji Narodowej na sfinansowanie wycieczek szkolnych „Podróże z klas...
Dodatkową sumę ministerstwo przydzieli na takich samych zasadach jak dotychczasowe.
Celem projektu przeznaczonego dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych jest wsparcie procesu edukacyjnego dzieci i młodzieży poprzez umożliwienie im poznawania tradycji, kultury i osiągnięć polskiej nauki.
60 milionów złotych w 12 minut
Chętnych na pieniądze z pierwszej puli było tak wielu, że przyjmowanie wniosków zakończyło się już po 12 minutach od uruchomienia systemu informatycznego. To budziło dużo niezadowolenia w samych szkołach. Protestowała również branża turystyczna, z którą nie konsultowano projektu, a zgodnie z sugestią zawartą w warunkach projektu profesjonalni organizatorzy wyjazdów byli od niego odsunięci (MEN zastrzegł, że z pieniędzy na dofinansowanie nie można opłacić prowizji organizatora).
- Moim zdaniem program odniósł spektakularny sukces, pierwsze 60 milionów rozeszło się w 12 minut. Tak wielkie było zainteresowanie szkół, klas i samorządów, by dzieci i młodzież mogły skorzystać z wycieczek w pełni, w stu procentach finansowanych przez nasz rząd – oceniła Nowacka.
W ramach "Podróży z klasą" dofinansowane mogą być wycieczki trwające od dwóch do pięciu dni (im dłuższa, tym większa suma dofinansowania). Szkoły mogą opłacić z dotacji noclegi, transport, wyżywienie, bilety wstępu i ubezpieczenie uczestników wyjazdu..
Uczniowie muszą odwiedzić przynajmniej dwie instytucje kultury, np. muzea, teatry, filharmonie, miejsca pamięci, centra naukowe. W wypadku wycieczki trzydniowej - trzy instytucje, itd.
- Po dyskusjach w ministerstwie podjęłam decyzję, by przeznaczyć dodatkowe 20 milionów złotych na konkurs, na wycieczki. W poniedziałek będzie otwarte kolejne okno, w którym zgłaszać się będą mogły, tak jak poprzednio, samorządy, żeby była szansa, żeby kolejne dzieci mogły skorzystać z programu ministerialnego - poinformowała szefowa MEN.
Zasada „kto pierwszy, ten lepszy” zostaje
Dodała, że zasada zgłaszania pozostaje ta sama - kto pierwszy, ten lepszy. Jej zdaniem to sprawiedliwa zasada, ponieważ wtedy decyzja, dokąd jechać należy do zainteresowanych, a nie do ministerstwa. - Gdyby to ministerstwo wybierało, czy lepsza jest wycieczka do Gdańska, do Wrocławia czy Białegostoku byłoby więcej skarg i pretensji. Nie znamy sprawiedliwszego mechanizmu w tej sprawie - podsumowała.
Jednocześnie poinformowała o planach na przyszły rok – w pierwszej kolejności będą przyjmowane wnioski szkół, które jeszcze z programu nie korzystały. Chodzi o to, by "wyrównać szanse".
Podczas konferencji, na której ministra ogłosiła swoją decyzję w sprawie zwiększenia budżetu na wyjazdy, padło pytanie o wynagrodzenie nauczycieli za pracę podczas szkolnych wycieczek. - Jestem za tym, by to uregulować, ale chciałabym, żeby to nie
był pomysł ministra, tylko propozycje związków zawodowych, z
którymi się spotykamy, wypracowany razem z samorządem terytorialnym, bo
to jest sprawiedliwe rozwiązanie - wyjaśniła.