Choć sędzia federalna uznała te działania za bezprawne, na wniosek resortu sprawiedliwości czasowo wstrzymała wykonanie wyroku, co doprowadziło do paraliżu inwestycji.
Kluczowym elementem sporu jest Gateway Project (ang. projekt brama), obejmujący budowę nowego tunelu kolejowego pod rzeką Hudson i modernizację istniejącej infrastruktury, której awaria, według ekspertów, mogłaby kosztować amerykańską gospodarkę nawet 100 milionów dolarów dziennie.
Szantaż zużyciem publicznych pieniędzy?
Jak ujawnił dziennik „The New York Times” i serwis Punchbowl News, wysocy rangą urzędnicy Białego Domu mieli wywierać naciski na lidera demokratów w Senacie, Chucka Schumera, aby poparł nadanie nazwiska urzędującego prezydenta strategicznym obiektom.
W zamian administracja miała zgodzić się na odblokowanie zamrożonych środków federalnych. Warunek dotyczył Pennsylvania Station (ang. Stacji Pensylwania) w Nowym Jorku i Dulles International Airport, obsługującego aglomerację Waszyngtonu.
Warto podkreślić, że Schumer nie ma formalnych kompetencji do zmiany nazw tych obiektów – Penn Station zarządza państwowy przewoźnik kolejowy Amtrak, a lotniskiem Dulles regionalny zarząd Metropolitan Washington Airports Authority Board of Directors (ang. Zarząd Portów Lotniczych Metropolii Waszyngtonu).