Reklama

Malta ma nową strategię rozwoju gospodarczego, w tym turystyki. Co chce osiągnąć?

Długoterminowego sukcesu w turystyce nie można mierzyć wyłącznie liczbą gości, dlatego odchodzimy od modelu masowej turystyki na rzecz rozwijania turystyki jakościowej i zrównoważonej – deklaruje rząd Malty w nowej strategii rozwoju „Malta Vision 2050”.
Maltański rząd ogłosił nową strategię rozwoju państwa „Malta Vision 2050”

Maltański rząd ogłosił nową strategię rozwoju państwa „Malta Vision 2050”

Foto: Nelly Kamińska

„Malta – zabłyśnij tutaj” („Malta – shine here”) to hasło przewodnie nowej strategii rozwoju „Malta Vision 2050”, ogłoszonej niedawno przez maltański rząd. Dzięki niej Malta ma stać się lepszym miejscem niż jest dzisiaj – do życia, odpoczywania, nauki, pracy i inwestowania pieniędzy. Wizualnym symbolem planowanej przemiany jest wschodzące słońce.

„Malta Vision 2050” jest aktualnie przedmiotem ożywionej debaty społecznej i jednym z najczęściej omawianych tematów w maltańskich mediach. Uwagę mediów i opinii publicznej przyciągnęło już samo jej oficjalne ogłoszenie, które odbyło się 27 lutego przy Bramie Miejskiej w stolicy kraju Valletcie. Turystyka.rp.pl była jedyną redakcją z Polski zaproszoną na to wydarzenie.

Widowiskowa oprawa (pokazy laserów i fajerwerków, występy taneczne, koncert orkiestry), obecność najwyższych rangą polityków, gwiazd sportu i artystów miały podkreślić znaczenie nowej strategii, którą premier Robert Abela nazwał podczas swojego przemówienia „nie tylko planem, ale też nowym sposobem myślenia o przyszłości kraju”.

– Malta zawsze była miejscem spotkań, odporności i możliwości. Nasz plan konsoliduje je poprzez nowe pozycjonowanie naszego kraju, w nowej wizji i narracji. Zachęcam do przekazania tego przesłania ludziom na całym świecie. Jeśli nasza wizja jest również ich wizją, Malta może stać się ich nowym domem. Tutaj mogą doświadczyć istoty Śródziemnomorza – jako turyści, cyfrowi nomadzi lub też, jeśli do nas pasują, pracownicy. Ci, którzy są u schyłku karier, mogą wycofać się z przedsięwzięć i cieszyć się naszymi tradycjami i środowiskiem, łącząc się jednocześnie z naszą społecznością i wzbogacając ją. To właśnie mamy na myśli, mówiąc „zabłyśnij tutaj” – mówił premier.

– Jesteśmy małą wyspą, ale ambicje mamy globalne – mówił z kolei minister gospodarki Silvio Schembri, podkreślając, że strategia wykracza daleko poza lokalne ambicje.

Reklama
Reklama
Strategię „Malta Vision 2050” oficjalnie ogłosił premier Malty Robert Abela

Strategię „Malta Vision 2050” oficjalnie ogłosił premier Malty Robert Abela

Foto: Malta Tourism Authority

Uroczyste ogłoszenie „Malta Vision 2050” transmitowane było w maltańskiej telewizji

Uroczyste ogłoszenie „Malta Vision 2050” transmitowane było w maltańskiej telewizji

Foto: Malta Tourism Authority

Plan na ćwierć wieku, a nie jedną kadencję

„Malta Vision 2050” wyznacza kierunki rozwoju Malty aż do połowy XXI wieku. Jak podkreślał premier, o przyszłości państwa nie można bowiem myśleć w perspektywie pięcioletnich cyklów wyborczych – potrzebny jest kompleksowy, długoterminowy plan, a „Malta Vision 2050” jest właśnie pierwszym takim planem w historii kraju.

Dokument powstał w wyniku trwających ponad rok prac – badań i analiz globalnych trendów makroekonomicznych, strategii innych państw i lokalnych uwarunkowań, w które zaangażowani byli maltańscy i zagraniczni eksperci, a także konsultacji społecznych.

Założenia nowej strategii przedstawili maltańskim i zagranicznym dziennikarzom przedstawiciele rządu podczas konferencji, która odbyła się 27 lutego w siedzibie premiera w Zajeździe Kastylijskim w Valletcie.

Założenia „Malta Vision 2050” przedstawili podczas konferencji prasowej w Valletcie doradca ds. komu

Założenia „Malta Vision 2050” przedstawili podczas konferencji prasowej w Valletcie doradca ds. komunikacji strategicznej i członek komitetu ds. programu „Malta Vision 2050” Anthony David Gatt, stały sekretarz w Kancelarii Premiera odpowiedzialny za koordynację i wdrażanie strategii „Malta Vision 2050” Ronald Mizzi i dyrektor ds. komunikacji w Kancelarii Premiera Edward Montebello

Foto: Nelly Kamińska

Reklama
Reklama

„Jakość ponad ilość” – tak w największym skrócie można by streścić ten 220-stronicowy dokument.

– W ostatnich latach osiągamy świetne wyniki gospodarcze, potwierdzane przez międzynarodowe agencje ratingowe i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Najnowsze dane Krajowego Urzędu Statystycznego mówią, że w 2025 roku tempo wzrostu gospodarczego Malty było nawet dziesięciokrotnie większe niż na przykład Niemiec – mówił dyrektor ds. komunikacji w Kancelarii Premiera Edward Montebello.

– Teraz jednak nasze aspiracje sięgają ponad sam wzrost. Sama ekspansja gospodarcza nam nie wystarcza. Przenosimy naszą politykę w nową fazę, w której od ilości ważniejsza jest jakość – podkreślił.

Jak dodał, nowa strategia obejmuje pięć kadencji parlamentarnych. – Niezależnie jaki rząd sprawuje władzę, narodowa wizja musi pozostać wspólnym zobowiązaniem – wskazał.

W przeciwieństwie do dotychczasowych strategii, które miały charakter sektorowy, „Malta Vision 2050” prezentuje podejście zunifikowane, łączące wszystkie kierunki rozwoju kraju – gospodarczy, społeczny i środowiskowy – w jedną całość – głosi dokument.

Uliczka w Rabacie

Uliczka w Rabacie

Foto: Nelly Kamińska

Reklama
Reklama

Cztery filary i sześć kluczowych projektów

Nowa strategia opiera się na czterech filarach: zrównoważonym wzroście gospodarczym, rozwijaniu bardziej dostępnych i „zorientowanych na ludzi” usług publicznych, zwiększaniu odporności kraju i zapewnieniu nowoczesnej edukacji i mądrym wykorzystaniu ziemi i morza.

Wyłania się z nich sześć priorytetowych projektów. Najpilniejszym, mającym znaczenie także dla turystyki, jest reforma transportu, która ma pomóc rozwiązać jeden z największych problemów Malty – korki i przeciążoną infrastrukturę drogową.

Plan zakłada więc stworzenie nowoczesnego, wydajnego systemu transportu zbiorowego i cyfrowej aplikacji integrującej różne środki transportu.

Wśród innych projektów powiązanych z turystyką znalazły się tworzenie nowych terenów zielonych i parków narodowych oraz rewitalizacja portów. W planie pojawiają się również konkretne projekty, w tym przekształcenie wyspy Manoela w strefę bez ruchu samochodowego i rewitalizacja i przystosowanie do ruchu turystycznego dawnego kompleksu wypoczynkowego White Rocks wraz z pobliskimi klifami i opuszczonej brytyjskiej bazy wojskowej Fort Campbell.

Fort Świętego Anioła w Birgu

Fort Świętego Anioła w Birgu

Foto: Nelly Kamińska

Reklama
Reklama

Nie tylko PKB - liczy się jakość życia

Od początku XXI wieku do 2013 roku PKB Malty rósł w tempie średnio 2,8 procent rocznie, by w ciągu następnej dekady przyspieszyć aż do 6,9 procent. W nadchodzących latach rząd chce utrzymać średnie tempo wzrostu PKB na poziomie 5 procent. „W tym scenariuszu nominalny PKB Malty mógłby wzrosnąć z około 20,9 miliarda euro w 2023 roku do około 37–38 miliardów euro do 2035 roku, podczas gdy PKB na mieszkańca – z około 38 tysięcy euro do około 58–59 tysięcy euro” – głosi dokument.

Jednocześnie rząd podkreśla, że sukcesu nie można już mierzyć wyłącznie wynikami gospodarczymi, punkt ciężkości musi zostać przesunięty z szybkiej ekspansji gospodarczej na zrównoważony rozwój i jakość życia. „Wskaźniki takie jak PKB to tylko część obrazu. Tym, co naprawdę definiuje postęp, jest jakość życia ludzi: ich fizyczne i psychiczne samopoczucie, poczucie przynależności i bezpieczeństwa, możliwości rozwoju, dostęp do natury i możliwość cieszenia się zrównoważonym, satysfakcjonującym życiem” – czytamy w strategii. Osiągnięcie tych celów będzie wymagało czegoś więcej niż tylko pojedynczych reform.

Czytaj więcej

Malta przyjęła rekordową liczbę 4 milionów turystów. Awans Polski na podium

Nowe połączenia lotnicze przyciągną turystów spoza Europy

Ze strategii „Malta Vision 2050” wyłania się też kilka założeń dotyczących turystyki – jednej z kluczowych gałęzi maltańskiej gospodarki. 

– W turystyce radzimy sobie w ostatnich latach bardzo dobrze. Właśnie ogłosiliśmy wyniki za rok 2025, w którym odwiedziły nas cztery miliony turystów. Naszym celem jest zwiększenie liczby doświadczeń premium i wydatków każdego gościa. Aby to osiągnąć, musimy ulepszyć nasz produkt. Wciąż brakuje nam infrastruktury, która jest w tym kontekście kluczowa, na przykład porządnego centrum kongresowego – mówi Ronald Mizzi, zapytany o miejsce turystyki w strategii.

Reklama
Reklama

– Są też inne zadania, takie jak rozszerzenie siatki bezpośrednich lotów długodystansowych. W czerwcu otworzymy pierwsze takie połączenie – ze Stanami Zjednoczonymi – dodaje Edward Montebello. Plan zakłada otwarcie do 2035 roku w sumie pięciu dalekich tras łączących Maltę z Ameryką Północną, Azją i Bliskim Wschodem.

Foto: Malta Vision 2050

Foto: Malta Vision 2050

– Strategia „Malta Vision 2050” to mapa wyznaczająca kierunek rozwoju sektora turystycznego. Zakłada ona, że turystyka powinna przynosić korzyści zarówno gospodarce, jak i lokalnej społeczności i środowisku naturalnemu. W tym podejściu nie ma miejsca na kompromisy. Udany projekt rehabilitacji środowiskowej Błękitnej Laguny na wyspie Comino jest najlepszym dowodem, że takie założenia można realizować – mówi dyrektor warszawskiego biura Maltańskiej Organizacji Turystycznej (Malta Tourism Authority) John Mary Attard.

– Istotnym elementem strategii jest również tworzenie tak zwanych regionalnych specjalizacji w obrębie naszego kraju. Dzięki temu turyści mogą jeszcze przed przylotem zdecydować, jaką Maltę chcą odkrywać – niezależnie od pory roku. Takie podejście pozwala odpowiedzieć na potrzeby, zarówno tych, którzy chcą korzystać z życia nocnego i wypoczynku na plaży, jak i tych zainteresowanych historią militarną miast, poznawaniem nadmorskich społeczności czy spokojniejszym kontaktem z naturą – wyjaśnia Attard.

Reklama
Reklama
W ubiegłym roku konkatedrę św. Jana w Valletcie odwiedziło 2,5 miliona turystów. Prosta bryła kryje

W ubiegłym roku konkatedrę św. Jana w Valletcie odwiedziło 2,5 miliona turystów. Prosta bryła kryje pełne przepychu wnętrze z dziewięcioma kaplicami, oratorium, Kryptą Wielkich Mistrzów i dwoma obrazami Caravaggia

Foto: Nelly Kamińska

Więcej jakości i więcej pieniędzy w turystyce

Także w turystyce obowiązuje zasada „jakość ponad ilość”. „Turystyka od dziesięcioleci stanowi fundament rozwoju gospodarczego Malty” – głosi strategia. Rozkwit tego sektora, czytamy dalej, „przełożył się na wzrost produkcji i zatrudnienia, ale jednocześnie nasilił presję na infrastrukturę, użytkowanie gruntów, mobilność, zasoby środowiskowe i społeczność lokalną”, co jest szczególnie dotkliwe „w małym i gęsto zaludnionym państwie wyspiarskim”.

Chociaż w 2025 roku liczba turystów wzrosła do 4 milionów, „dalsze poleganie na wzroście napędzanym przez wolumen groziłoby erozją tych samych atrybutów, które czynią Maltę atrakcyjnym miejscem docelowym, a jednocześnie zmniejszeniem zysków ekonomicznych i wzrostem kosztów społecznych i środowiskowych. Plan przewiduje zatem przejście do modelu turystyki premium, opartego na jakości, w którym tworzenie wartości ma pierwszeństwo przed skalą. Celem nie jest ograniczenie turystyki, lecz jej modernizacja i zapewnienie wyższych przychodów przy proporcjonalnie mniejszej presji na przestrzeń, infrastrukturę i zasoby naturalne” – piszą autorzy strategii.

Tym samym Malta zapowiada odejście od modelu masowej, „taniej” turystyki na rzecz rozwijania turystyki jakościowej, zrównoważonej i całorocznej, rozproszonej w czasie i przestrzeni.

Strategia zakłada wprawdzie wzrost liczby turystów do około 4,5 miliona do 2035 roku, ale jednocześnie przewiduje zwiększenie średnich dziennych wydatków z około 144 euro w 2024 roku (153 euro w 2025) do 275–285 euro do 2035 roku. Całkowite wydatki turystów mają wzrosnąć z 3,9 miliarda w 2025 roku do 6,8–7,2 miliarda euro do 2035 roku.

Będzie to możliwe dzięki tworzeniu usług premium, obejmujących „wysokiej klasy gastronomię, starannie przygotowane wycieczki i spersonalizowane usługi”, a także zwiększeniu udziału łóżek w hotelach cztero- i pięciogwiazdkowych w ogólnej liczbie miejsc noclegowych z 35 procent w 2024 roku do 50–60 procent do 2035 roku.

Wielki Port o zachodzie słońca

Wielki Port o zachodzie słońca

Foto: Nelly Kamińska

Malta dla każdego – różne oblicza wyspy

Malta chce także rozwijać nowe, często niszowe rodzaje turystyki. – Do segmentów turystyki o największym potencjale, na których szczególnie nam zależy, należą MICE, w tym turystyka biznesowa, a także turystyka kulturalna skupiająca się między innymi na dziedzictwie militarnym i megalitycznym, runcation, czyli turystyka na świeżym powietrzu, i nurkowanie – wylicza John Mary Attard.

Szczególną rolę w nowej wizji turystyki wyznaczono drugiej co do wielkości wyspie archipelagu, Gozo. Jej charakter świetnie wpisuje się w popularny trend „slowcation” – nie ma tu tłumów i ogromnych hoteli, a niewielkie odległości (maksymalna szerokość wyspy to nieco ponad 7 kilometrów) sprzyjają niespiesznemu zwiedzaniu i kontemplowaniu widoków. Gozo będzie promowana jako kierunek całoroczny dla miłośników przyrody, aktywnego wypoczynku i nurkowania. Warto wiedzieć, że w tym roku, wraz z grecką Kretą i chorwackim Kvarnerem, Gozo nosi tytuł Europejskiego Regionu Gastronomicznego 2026. Tytuł ten przyznał jej Międzynarodowy Instytut Gastronomii, Kultury, Sztuki i Turystyki (IGCAT) w uznaniu wyjątkowego charakteru lokalnej kuchni nierozerwalnie związanej z kulturą i historią regionu, wysokiej jakości lokalnych produktów, ekologicznych metod uprawy, tradycyjnych metod produkcji żywności i gościnności mieszkańców.

Potrzebę jakościowej zmiany w turystyce sygnalizowali rządzącym mieszkańcy i pracownicy branży turystycznej.

– Przez wiele lat turyści przyjeżdżali na Maltę głównie, żeby imprezować. W końcu cała społeczność Malty powiedziała: nie chcemy więcej imprez. Mamy o wiele więcej do zaoferowania. Teraz bardziej skupiamy się na kulturze i historii. Staramy się przyciągnąć więcej zwiedzających do muzeów. Niestety, niektóre wciąż świecą pustkami – mam na myśli choćby Muzeum Archeologiczne w Valletcie – nie dlatego, że są złe, ale dlatego, że ich nie rozpropagowano – mówi przewodniczka Julie Ellul.

Brama do Mdiny - „Cichego Miasta”

Foto: Nelly Kamińska

Mała wyspa, duże atuty

Zakon Maltański, rządzący Maltą przez niemal 270 lat (od XVI do końca XVIII wieku), nie tylko zbudował silne państwo o ogromnym znaczeniu politycznym i militarnym, ale też uczynił ze wzniesionej od podstaw Valletty prężny ośrodek artystyczny. Joannici fundowali kościoły, kaplice i pałace, na wielką skalę sprowadzali na Maltę dzieła sztuki i samych artystów. Pod ich skrzydła trafił między innymi Caravaggio, wówczas uciekinier ścigany za zabójstwo. Podczas swojego 15-miesięcznego pobytu na Malcie (1607-1608) namalował pięć obrazów, w tym „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” i „Św. Hieronim piszący”, które można oglądać w konkatedrze św. Jana w Valletcie.

– Płótna Caravaggia to najcenniejsze skarby maltańskich kolekcji. A „Ścięcie św. Jana Chrzciciela” to jedyny obraz z podpisem artysty – mówi Julie Ellul.

Sama Valletta to jeden z najbardziej skoncentrowanych zespołów zabytkowych na świecie – na obszarze o powierzchni 55 hektarów znajduje się aż 320 zabytków, głównie barokowych. Miasto w całości wpisane jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

– Nawet w małych miasteczkach stoją piękne barokowe kościoły – mówi inna przewodniczka Mariella Buhagiar Bose.

Wśród przewag Malty nad innymi krajami w basenie Morza Śródziemnego, które konkurują o turystów, wymienia świetną łączność lotniczą z większością europejskich państw, niewielką powierzchnię (wszystko jest na wyciągnięcie ręki), różnorodność atrakcji turystycznych, połączenie egzotyki i kulturowej bliskości (z punktu widzenia Europejczyków), powszechną znajomość angielskiego i wreszcie bezpieczeństwo.

Największe wyzwania to natomiast logistyka (dowiezienie turystów na miejsce zakorkowanymi drogami, oprowadzanie ich po zabytkach, które bywają zatłoczone) i przeciążona infrastruktura i problemy środowiskowe (duże zużycie wody przy ograniczonych jej zasobach, gospodarowanie odpadami).

Co istotne jednak, zauważa Mariella Buhagiar Bose, Maltańczycy nie buntują się przeciw turystyce, jak mieszkańcy wielu innych krajów zmagających się z masową turystyką.

Czytaj więcej

Polacy liderami rankingów turystycznych dwóch śródziemnomorskich wysp

Warto wspomnieć, że Malta ma osobną strategię dla turystyki – „Review. Reset. Realign” (ocena, restart, nowy kierunek), rozpisaną na lata 2027-2035.

– Tworząc ją, skupiliśmy się na wyciągnięciu wniosków z dotychczas obowiązującej strategii „Recover. Rethink. Revitalise” (odbudowa, przemyślenie, rewitalizacja) na lata 2021-2030. Powstała ona w okresie pandemii i bezpośrednio po niej, odpowiadając na wyzwania tamtego czasu. Nowa strategia, którą będziemy wdrażać od przyszłego roku, „Review. Reset. Realign”, skupia się natomiast na wyzwaniach, z jakimi branża turystyczna mierzy się w trzeciej dekadzie XXI wieku. Jednym z najważniejszych z nich jest zmiana klimatu – wyjaśnia John Mary Attard.

Rybacka osada Marsaxlokk

Rybacka osada Marsaxlokk

Foto: Nelly Kamińska

Turystyczny boom na Malcie

Nowa strategia pojawia się w momencie, gdy turystyka na Malcie przeżywa największy rozkwit. – W ostatnich latach turystyka dosłownie eksplodowała, choć w czasie pandemii baliśmy się, czy się odrodzi – mówi Mariella Buhagiar Bose. – Przyszedł więc czas, by zdecydować, co z tym zrobić, bo nie możemy rosnąć w nieskończoność – dodaje.

W 2025 roku archipelag pierwszy raz odwiedziły ponad 4 miliony turystów zagranicznych (wzrost o 12,9 procent względem poprzedniego, podczas gdy średnia europejska wynosi 3,8 procent). Dla porównania – liczba mieszkańców Malty to niecałe 600 tysięcy. Turyści wykupili 25,4 miliona noclegów (wzrost o 11 procent, największy w Unii Europejskiej, średnia dla UE to 2 procent). Turysta zostawiał na miejscu średnio 971 euro, a łączne wydatki gości wyniosły 3,9 miliarda euro (wzrost o 18,6 procent).

– Jeszcze trzy lata temu zakładaliśmy, że próg przepustowości naszej turystyki wynosi około 3,5 miliona turystów rocznie. Tymczasem w 2025 roku Maltę odwiedziło ponad 4 miliony zagranicznych gości. To pokazało nam, że coraz większego znaczenia nabiera nie tylko liczba odwiedzających, ale przede wszystkim przychody z turystyki. Dlatego jednym z kluczowych wskaźników, na których dziś się skupiamy, jest liczba noclegów spędzonych przez turystów na Malcie – mówi Attard.

Czy Malcie – z uwagi na dynamicznie rosnącą liczbę turystów, a jednocześnie ograniczoną przestrzeń – nie grozi overtourism?

– Overtourism to wyzwanie, z którym w różnym stopniu mierzy się dziś cała branża turystyczna w Europie. Podejście Malty opiera się przede wszystkim na dywersyfikacji ruchu turystycznego. Na przykład w latach 80. XX wieku aż 80 procent turystów odwiedzających Maltę pochodziło z Wielkiej Brytanii. Z czasem udział tego rynku stopniowo malał na rzecz innych rynków europejskich, takich jak Polska, a także rynków pozaeuropejskich, w szczególności Ameryki Północnej i Azji. Obecnie już około 30 procent ruchu turystycznego na Malcie pochodzi z kierunków pozaeuropejskich. Równolegle prowadzimy działania promujące Maltę i Gozo jako kierunki całoroczne – dodaje Attard.

Zielone pejzaże nad klifami Dingli

Zielone pejzaże nad klifami Dingli

Foto: Nelly Kamińska

Polacy na fali – rekord za rekordem

Dynamicznie rośnie również ruch z Polski. W 2025 roku Maltę odwiedziło 386,6 tysiąca polskich turystów, czyli o 46 procent więcej niż rok wcześniej. Jak wyliczyła Maltańska Organizacja Turystyczna, goście z Polski zasilili maltańską gospodarkę 290 milionami euro (wzrost o 45 procent względem 2024 roku). Obecnie udział Polaków w ruchu turystycznym wynosi prawie 10 procent (wzrost o 2 procent), dzięki czemu Polska stała się trzecim najważniejszym rynkiem dla maltańskiej turystyki – po Wielkiej Brytanii (841,3 tysiąca turystów, wzrost o 19,5 procent) i Włoszech (583,3 tys., spadek o 5,4 procent). Pierwszą piątkę uzupełniają Francja (284,8 tysiąca, spadek o 3,6 procent) i Niemcy (261,9 tysiąca, wzrost o 5,3 procent).

– Kiedy przygotowywaliśmy prognozy na rok 2025, braliśmy pod uwagę dwa scenariusze. Pierwszy był zachowawczy i umiarkowanie optymistyczny – zakładał, że z Polski przyleci 300 tysięcy turystów. Drugi scenariusz był bardziej ambitny i zakładał, że do końca 2025 roku Maltę odwiedzi 400 tysięcy polskich turystów. Ostatecznie okazało się, że byliśmy bardzo blisko realizacji tego drugiego scenariusza. Gdyby nie to, że lotnisko we Wrocławiu było zamknięte od połowy października do początku grudnia i gdyby lotnisko w Rzeszowie oferowało bezpośrednie loty na Maltę przez cały rok, a nie tylko przez kilka miesięcy, z pewnością osiągnęlibyśmy poziom 400 tysięcy turystów z Polski, a być może nawet więcej – mówi John Mary Attard.

– To pokazuje, że polski rynek wciąż ma ogromny potencjał wzrostu. Warto pamiętać, że obecnie współpracujemy jedynie z ośmioma z piętnastu regionalnych lotnisk w Polsce. Jesteśmy przekonani, że w 2026 roku odnotujemy dwucyfrowy wzrost, jednak na tym etapie trudno określić, czy będzie on bliższy 20 procent czy 40 procent. Zależy to przede wszystkim od liczby połączeń oferowanych przez przewoźników na trasach między Polską a Maltą – dodaje Attard.

W styczniu 2026 roku Maltę odwiedziło 44,1 tysiąca turystów z Polski, czyli o 43,2 procent więcej w porównaniu z tym samym miesiącem rok wcześniej. Wynik ten zapewnił Polakom pierwsze miejsce wśród europejskich nacji odwiedzających Maltę. Warto przypomnieć, że byli oni liderami także w styczniu 2025 roku. Na kolejnych pozycjach uplasowali się goście z Wielkiej Brytanii (40,7 tysiąca) i Włoch (31,6 tysiąca).

Polscy turyści są dobrymi adresatami nowej strategii turystycznej Malty, uważa John Mary Attard.

– Wyróżnia ich jedyna w swoim rodzaju ciekawość zupełnie innej cywilizacji. Nie postrzegają oni Malty wyłącznie przez pryzmat słońca i plaż. Polscy turyści szczególnie upodobali sobie okres od listopada do marca, aby poznawać Maltę w jej zupełnie innym wydaniu. Przylatują tu w czasie ferii zimowych, by naładować baterie dzięki słonecznej pogodzie. Odwiedzają Maltę również, aby zobaczyć megalityczne świątynie i poznać historię jednej z najstarszych cywilizacji Europy, która liczy ponad 8 tysięcy lat. Malta jest dla nich również miejscem na krótkie, aktywne wakacje – z trekkingiem, bieganiem czy jazdą na rowerze. Chętnie odwiedzają także miejsca, w których powstawały słynne filmy, jak „Napoleon”, „Troja”, „Gladiator”, „Assassin’s Creed” czy „Gra o tron” – opisuje upodobania polskich turystów John Mary Attard.

Megalityczne świątynie Hagar Qim figurują na liście światowego dziedzictwa UNESCO

Megalityczne świątynie Hagar Qim figurują na liście światowego dziedzictwa UNESCO

Foto: Nelly Kamińska

Zanim Wyjedziesz
Wielkie Muzeum Egipskie otwarte. Na razie na próbę
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Nowe Trendy
Polacy liderami rankingów turystycznych dwóch śródziemnomorskich wysp
Nowe Trendy
Turyści z Europy zjadą do Polski. „Trzy razy więcej Greków, Węgrów i Hiszpanów”
Nowe Trendy
Egipt przekonuje relacjami na żywo, że jest bezpiecznym kierunkiem turystycznym
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama