Za demonstracją, zaplanowaną na 26 lipca w Palma de Mallorca, stoi ruch „Menys turisme més vida” („Mniej turystyki, więcej życia”), od lat krytykujący skutki masowej turystyki na Majorce – donosi hiszpański portal branży turystycznej Tourinews. Organizatorzy podkreślają, że opowiadają się za „bezprzemocowymi” formami protestu, jednak opublikowany dokument, zatytułowany Manual d'acció contra la turistificació" („Podręcznik działań przeciwko turystyfikacji”), zawiera wskazówki, jak organizować akcje bezpośrednio wymierzone w podmioty uznawane za odpowiedzialne za nadmierną turystykę i gentryfikację wyspy.

Czytaj więcej

Majorka odpowiada na nastroje antyturystyczne. „Twoje wakacje, a nasz dom”

Porady dla protestujących: Malujcie elewacje, zatykajcie zamki w drzwiach

W poradniku znalazły się m.in. propozycje malowania elewacji obiektów związanych z turystyką, blokowania zamków w apartamentach przeznaczonych na wynajem krótkoterminowy czy rozwieszania plakatów i ulotek zapowiadających protest.

„Poradnik” zachęca też uczestników do dokumentowania swoich działań i publikowania nagrań w mediach społecznościowych.

Kontrowersje wzbudziły także wskazówki dotyczące ukrywania tożsamości uczestników akcji, sprawdzania obecności kamer monitoringu i funkcjonariuszy policji i noszenia ubrań utrudniających identyfikowanie uczestników tych działań.

Organizatorzy protestu przekonują, że „uzasadniają i bronią pokojowych działań bezpośrednich przeciwko systemowi, który nas dusi”, wskazując na narastające problemy z mieszkaniami do wynajęcia, wzrostem cen nieruchomości i rosnącą liczbą lokali dla turystów.

Czytaj więcej

Są nowe badania - mieszkańcy Majorki coraz bardziej źli na turystów

Mobilizacja przed protestem w Palmie

Demonstracja odbędzie się pod hasłem „Majorka na krawędzi!” i rozpocznie się 26 lipca o godzinie 19 na placu de España w Palmie. Protest ma ponownie zwrócić uwagę na wpływ turystyki na życie mieszkańców wyspy. Dwa lata temu ta sama platforma zorganizowała masową demonstrację, która według danych rządowych zgromadziła ponad 20 tysięcy ludzi, a według organizatorów nawet 50 tysięcy.

Tegoroczna manifestacja wpisuje się w falę protestów przeciwko skutkom masowej turystyki obserwowaną w wielu miejscach w Hiszpanii, w tym na Majorce, w Barcelonie i na Wyspach Kanaryjskich. Debata koncentruje się przede wszystkim na rosnących kosztach mieszkań, przeciążeniu infrastruktury i przestrzeni publicznych oraz wpływie turystyki na jakość życia lokalnych społeczności.

Czytaj więcej

„Zasługujemy na szacunek” – hiszpańska wyspa oburzona niemiecką reklamą