Jak podała Inicjatywa Turystyki Południowego Morza Egejskiego (South Aegean Tourism Initiative, SATI) w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy tego roku do jej regionu przyjechało 6 milionów turystów. To o 15 procent więcej niż w 2019 roku - podaje portal Greek Travel Pages. W tym czasie zrealizowanych zostało 34,76 tysiąca operacji lotniczych.

Czytaj więcej

Grecja ureguluje krótki najem. Cel - uczciwe warunki konkurowania w turystyce

Najwięcej podróżnych wybrało się na Cyklady i Dodekanez, a wśród wysp tego pierwszego archipelagu przodował Santoryn z 811 tysiącami podróżnych. Dla porównania, w 2019 roku było ich 519 tysięcy (7,5 tysiąca lotów bezpośrednich). Dobrze sytuacja wyglądała też na Mykonos, gdzie turystów było o 21 procent więcej niż przed covidem (575 tysięcy wobec 475 tysięcy w 2019 roku).

Na Dodekanezie pierwszym kierunkiem dla podróżnych był Rodos, który odwiedziło 2,55 miliona gości, czyli o 9 procent więcej. Największą dynamikę wzrostu, licząc rok do roku, zanotowała z kolei Karpatos, która przyjęła 88 tysięcy gości, czyli o 100 procent więcej niż w 2021 roku.

Na Wyspy Egejskie Południowe goście przybywali głównie z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch, a także z Holandii, Polski, Francji i Izraela.

SATI informuje też, że wstępne rezerwacje zapowiadają dobry 2023 rok mimo inflacji, rosnących kosztów utrzymania i niepewności związanej z wojną rosyjsko-ukraińską.