Grecy wskazują na mniejszą siłę nabywczą ich wynagrodzeń po wzroście cen podstawowych produktów w tym roku o 69 procent, kosztów transportu i zakwaterowania o 38 procent, i kosztów energii elektrycznej – opisuje portal branży turystycznej Greek Travel Pages.

Czytaj więcej

Badanie. Polacy jadą na wakacje – dokąd, za ile, sami czy z biurem podróży?

Zgodnie z wynikami badania, Grecy szukają w związku z tym tańszych możliwości wyjazdów wakacyjnych i sposobów na obniżenie wydatków, jak na przykład gotowanie w domu, zamiast jedzenia w restauracjach. Prawie 45 procent ankietowanych stwierdziło, że planuje w ten właśnie sposób zaoszczędzić.

Będą też oszczędzać na zakwaterowaniu. 26 procent planuje w związku z sytuacją finansową pojechać do znajomych, 22 procent do własnych domów wakacyjnych, 20 procent do wynajmowanych pokojów, a 9 procent do hoteli. Tylko 6 procent zadeklarowało, że wyjedzie za granicę.

Turystyka krajowa nie ma znaczącego wpływu na przychody branży turystycznej Grecji, które w zeszłym roku wyniosły 18 miliardów euro, bo wygenerowała jedynie 380 mln euro.

Średnie wydatki na zakup towarów w czasie wakacji sięgają w wypadku krajowego turysty 230 euro. Z tego 118 euro obejmuje zakup żywności (nie licząc kosztów restauracji), 52 euro idzie na towary turystyczne, takie jak pamiątki, a 59 euro na inne produkty: ubrania, buty, zabawki i biżuterię.

Według SELPE, mimo presji inflacyjnej, znaczna część greckiej populacji pojedzie na wakacje, ale wyda mniej niż podczas wcześniejszych podróży. Portal przypomina podobny raport opublikowany wcześniej przez Instytut Detalicznych Dóbr Konsumpcyjnych (IELKA), który wykazał, że wśród osób, które zadeklarowały, że w tym roku pojadą na wakacje, jedna trzecia liczy, że wyda mniej w porównaniu z poprzednimi latami.