Jak wynika z danych Fronturu i Egaturu opublikowanych przez hiszpański Narodowy Instytut Statystyczny (INE) Hiszpania zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku z wyraźnie dodatnim bilansem w turystyce przyjazdowej. Potwierdza to, że popyt na podróże do tego kraju mimo zróżnicowanej dynamiki ruchu z poszczególnych rynków źródłowych.

Tradycyjnie najwięcej turystów przybyło z Wielkiej Brytanii – prawie 3,2 miliona, czyli o 2,3 procent więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu uplasowali się goście z Niemiec z liczbą niemal 2,1 miliona wizyt, co oznaczało wzrost rok do roku o 1,2 procent. Trzecie miejsce zajęli przybysze z Francji z wynikiem ponad 2 milionów turystów. W ich wypadku INE odnotowało spadek o 5,9 procent.

Czytaj więcej

Do Hiszpanii przyjeżdżają coraz bogatsi turyści. „Zmiana modelu zgodna ze strategią”

Pierwszy cel turystów w Hiszpanii to Wyspy Kanaryjskie

Analiza danych regionalnych pokazuje utrzymującą się dominację kilku kluczowych wspólnot autonomicznych jako głównych beneficjentów ruchu turystycznego. Najwięcej odwiedzających przyjęły Wyspy Kanaryjskie, które w pierwszym kwartale roku odnotowały 4,5 miliona przyjazdów i wzrost o 2,8 procent rok do roku. Drugą pozycję zajęła Katalonia z wynikiem 3,5 miliona turystów, jednak w tym przypadku widoczny był spadek o 2,6 procent, co może wskazywać na przesunięcia preferencji w ramach rynku śródziemnomorskiego. Trzecim najważniejszym regionem była Andaluzja, która przyjęła 2,7 miliona odwiedzających, notując jednocześnie wyraźny wzrost o 5,9 procent w porównaniu z tym samym okresem roku poprzedniego.

Dane INE wskazują również na istotną zmianę w relacji między dynamiką przyjazdów a wzrostem wydatków turystycznych. Wydatki zagranicznych gości wzrosły w tempie ponad dwukrotnie wyższym niż liczba samych przyjazdów, osiągając 25 miliardów euro i zwiększając się o 6,3 procent rok do roku. Oznaczało to utrzymanie trendu rosnącej wartości koszyka turysty, co ma kluczowe znaczenie dla gospodarki hiszpańskiej opartej w dużej mierze na sektorze usług i turystyki.

Czytaj więcej

Tysiące mieszkań wakacyjnych znikają z hiszpańskiego rynku. Interweniuje Bruksela

Gdzie turyści zostawiali pieniądze?

Struktura wydatków wskazuje na silną koncentrację geograficzną i utrzymanie dominacji kilku głównych rynków źródłowych. Największy udział w całkowitych wydatkach turystycznych ponownie przypadł Wielkiej Brytanii, która odpowiadała za 14,7 procent całości. Niemcy wygenerowały 12 procent wydatków, a kraje nordyckie 7,7 procent.

W ujęciu regionalnym największe korzyści z wydatków turystów zagranicznych odnotowały Wyspy Kanaryjskie, które skupiły 27,7 procent wszystkich wydatków generowanych w Hiszpanii. Kolejne miejsca zajęły Katalonia z udziałem przekraczającym 17 procent i Wspólnota Madrytu, która zgarnęła 16,6 procent pieniędzy zagranicznych turystów.

Takie rozłożenie wydatków obcokrajowców potwierdza rosnącą rolę zarówno destynacji wypoczynkowych, jak i miejskich w strukturze hiszpańskiej turystyki przyjazdowej. Nie jest wykluczone, że kolejny kwartał przyniesie jeszcze lepsze wyniki. A to z powodu wyłączenia przez wojnę w Zatoce Perskiej wielu kierunków turystycznych. Zyskują na tym kraje położone stosunkowo daleko od teatru konfliktu, postrzegane przez turystów jako bezpieczne: Hiszpania, Portugalia, Włochy i Grecja.