Podczas dzisiejszej konferencji Morawiecki zapowiedział, że rząd przygotuje „tarczę regionalną” dla regionów i samorządów, które już są i jeszcze będą najbardziej poszkodowane w wyniku restrykcji wynikających z pandemii.
Rząd w najbliższych dniach przedstawi programy dla gmin i powiatów. Premier dodał, że rozmawiał z ministrem finansów o emisji obligacji na pokrycie tych wydatków.
CZYTAJ TEŻ: Minister zdrowia: Hotele i stoki będą zamknięte. Turyści do kwarantanny
Jego zdaniem sytuacja w powiatach i gminach, w których turystyka bardzo ucierpiała i ucierpi jeszcze w styczniu i w lutym, jest wyjątkowa. – Mamy do czynienia nie tylko z przedsiębiorcami z branż wymienionych w tarczy branżowej. Inne branże, korzystające na wzmożonym ruchu turystycznym także są i będą poszkodowane – dodał.
-Chcemy, żeby pomoc objęła wszystkich, stąd konstrukcja tej tarczy będzie bardziej regionalna czy subregionalna, będzie dotyczyć samorząd na terenach turystycznych, w szczególności chodzi o pas południowej Polski – podkreślił
Jak tłumaczył Morawiecki, przedsiębiorcy stracili klientów, a muszą utrzymywać firmy. Dlatego jedną z form pomocy ma być rekompensata kosztów stałych w przedsiębiorstwach. To rozwiązanie czeka jeszcze na zgodę Komisji Europejskiej.
Jednocześnie premier poinformował, że Komisja Europejska zgodziła się na pomoc dla przedsiębiorstw w ramach tarczy PGF 2.0. – Teraz w krótkim czasie przyjmiemy odpowiednią legislację, żeby uruchomić tarczę branżową. To co najmniej 35 miliardów złotych, które mają szansę uratować wielu przedsiębiorców i setki tysięcy miejsc pracy – mówił Mateusz Morawiecki.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gowin: 40 mld złotych na pomoc dla poszkodowanych przedsiębiorców
-W okolicznościach, z którymi się mierzymy dzisiaj, czyli drugą falą pandemii, która trwa, może opada, ale jest cały czas ogromnym zagrożeniem i trzecią falą, przed którą ostrzegają nas specjaliści, a która może przyjść w styczniu-lutym, przygotowaliśmy rozwiązania tarczy 2.0, tarczy branżowej, tarczy dla przedsiębiorstw, które są szczególnie dotknięte przez wirusa w miesiącach październik-listopad-grudzień – tłumaczył.
-Tutaj mamy szereg instrumentów, które z jednej strony – mają kompensować koszty, a drugiej strony – mają być zastrzykiem finansowych dla najbardziej poszkodowanych – dodał.
Wyjaśnił też, że „trochę długo to trwało”, bo rząd czekał na zielone światło Komisji Europejskiej na zaangażowanie środków krajowych w tę pomoc.
-Jesteśmy gotowi z tymi instrumentami od dawna. W związku z tym teraz przyjmujemy w krótkim czasie odpowiednią legislację, żeby móc uruchomić tarczę branżową – zapewniał.
Z 35 miliarda złotych 3 mld złotych są przeznaczone dla mikrofirm do 9 pracowników. Kolejne 7-8 mld złotych dla firm małych – od 9 do 49 pracowników, a ponad 20 mld złotych dla firm średnich i większych.