Turystyka jest jednym z największych źródeł przychodów miasta. W 2019 roku miasto przyciągnęło rekordową liczbę 66,6 miliona odwiedzających, którzy wydali tu 47,4 miliarda dolarów. W pandemii ruch turystyczny drastycznie spadł.

Stało się tak mimo ogromnych wysiłków, jakie miasto podejmuje, aby zwabić turystów z powrotem do Nowego Jorku, w tym przeprowadzenia ogromnej kampanii reklamowej kosztem 30 milionów dolarów – pisze portal lokalnej stacji telewizyjnej NY1 ny1.com.

CZYTAJ TEŻ: Unia Europejska może czasowo nie wpuszczać amerykańskich turystów

Według władz stanowych zwykle turystów zagranicznych przyjeżdża do miasta cztery razy więcej niż turystów krajowych.

Dlatego burmistrz Bill de Blasio ożywienie tego przemysłu uznał za priorytet i ogłosił szereg inicjatyw, takich między innymi, jak nadchodzący „Tydzień powrotu do domu” z koncertami w pięciu dzielnicach, w tym ogromnym w Central Parku, oraz miejsca szczepień na dworcu kolejowym Grand Central Station i na Times Square, wszystkie przeznaczone dla podróżnych przybywających do miasta.

W ostatnich kilku miesiącach obłożenie hoteli wzrosło z 24 procent w styczniu do ponad 50 procent w czerwcu. A weekendy przyniosły jeszcze lepsze wyniki ze wzrostem od kwietnia do czerwca o 16 procent.

Jednak według Stowarzyszenia Hotelarzy Nowego Jorku około 41 procent hoteli w mieście jest nadal zamkniętych. A w hotelach, które są otwarte często nie działają restauracje i inne usługi.

Jedną z przyczyn obecnego stanu turystyki w mieście jest to, że większość granic pozostaje zamknięta, w tym z sąsiednią Kanadą. – Kanadyjczycy to dużą część naszych gości – mówi, prezes i dyrektor generalny Stowarzyszenia Hotelarzy Nowego Jorku Vijay Dandapani. – Podobnie, jak Bytyjczycy i Chińczycy, którzy zostawiali zwykle najwięcej pieniędzy w hotelach.

Ich brak oznacza duże straty dla hotelarzy, ale i dla przewodników turystycznych. – Mamy bardzo niewielu gości z zagranicy – mówi cytowany przez portal dyrektor New York Cruise Lines Craig Kanarick.

ZOBACZ TEŻ: USA dają zielone światło rejsom wycieczkowym

Powrót turystów do miasta komplikuje trwająca pandemia, w tym rosnące zagrożenie wariantem delta. Według departamentu zdrowia w mieście wysoce zakaźny wariant jest dominującym szczepem covid-19, który osiągnął już 75procent udziału w zakażeniach.

""

Ze względu na szybko rozprzestrzeniający się wariant Delta, burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio ogłosił, że miasto będzie wymagało szczepień lub cotygodniowych testów na covid-19 od wszystkich pracowników miejskich. Każdemu kto się zaszczepi zaoferowało 100 dolarów – podaje agencja AFP. Fot. AFP

turystyka.rp.pl