Grecja: Dla turystów wszystkiego wystarczy

Grecy mają świadomość, że w tej chwili turyści są dla nich jedynym pewnym źródłem dochodów. Dlatego zapewniają, że niczego im nie zabraknie

Aktualizacja: 30.06.2015 19:29 Publikacja: 30.06.2015 11:54

Grecja: Dla turystów wszystkiego wystarczy

Foto: AFP

Grecy robią, co mogą, aby turyści jak najmniej ucierpieli z powodu finansowej zapaści i już niemal pewnego bankructwa kraju. Za bilet do większości muzeów i atrakcji turystycznych można już zapłacić kartą, podczas kiedy jeszcze tydzień temu wymagana była gotówka.

Jako pierwsi takie ułatwienie wprowadzili zarządzający Akropolem. Bilet dla dorosłego kosztuje 12 euro, dla dziecka 6 euro. To spełnienie obietnicy złożonej ponad rok temu. Konduktorzy Happy Train, kolejki objeżdżającej centrum Aten i Plakę, też mają terminale do kart. Bilet kosztuje 6 euro. I - jak donoszą media - przyjmują płatności bez mrugnięcia okiem.

Tyle, że kolejne wprowadzane ograniczenia dotyczą już wszystkich - tak Greków, jak i cudzoziemców . Przywilejem pozostała możliwość wypłaty z bankomatu kwoty wyższej niż 60 euro. I to już Grekom niekoniecznie się podoba.

Hellenic Petroleum, największy dostawca paliw na grecki rynek, mimo wcześniejszych zapewnień o bezpieczeństwie zaopatrzenia, wprowadził racjonowanie paliw. Koszt jednorazowego tankowania nie może przekroczyć 20 euro, czyli do baku można wlać za to ok 13 litrów paliwa - mniej przy autostradach, więcej przy stacjach zlokalizowanych koło supermarketów. I nie jest tak, że auta z zagraniczną rejestracją mogą zatankować więcej.

I co z tego, że obcokrajowcy nie mają ograniczeń w wypłatach z bankomatów, kiedy w większości nie ma żadnych pieniędzy - na monitorze wyświetla się napis „Problemy techniczne", a do tych, gdzie gotówka jest, ustawiają się długie kolejki. W dobrze ponad 30-stopniowym upale przynajmniej 40-minutowe oczekiwanie na wypłatę jest dyskusyjną atrakcją. Bo Grecy nie zamierzają odpuścić sobie wypłaty limitowanej kwoty 60 euro dziennie, czy tych pieniędzy potrzebują, czy nie. A w kolejkach powtarzane są żarty, że nie tylko Grecja bankrutuje, ale i Puerto Rico, któremu nawet Stany Zjednoczone nie chcą pomóc.

Wiadomo,że we 2 lipca zostanie otwartych 850 oddziałów bankowych, żeby emeryci mogli wypłacić swoje emerytury. Większość z nich nie ma rachunków bankowych i mówią teraz, że stali się we własnym kraju obywatelami drugiej kategorii. Firmy farmaceutyczne zapewniają, że nie zamierzają wstrzymywać ani ograniczać sprzedaży nawet importowanych leków, ale z drugiej strony ostrzegają, że zapasy w każdej chwili mogą się skończyć. W tej sytuacji warto dobrze przejrzeć zawartość wakacyjnej apteczki i uzupełnić ją o wszystko, co może okazać się potrzebne podczas urlopu.

To ostrzeżenie, podobnie jak i ograniczenia w zakupach w supermarketach, spowodowało, że Grecy natychmiast postanowili zaopatrzyć się na zapas. Bo gotówkę w domu większość z nich ma. Sami Grecy przyznają, że wygląda to, jakby szykowali się na wojnę. I wcale do śmiechu im nie jest. Bo wiadomo, że szybko zginą z półek towary importowane. Zagraniczne firmy już w tej chwili ograniczają dostawy, bo liczą się, że z płatnościami będą coraz większe problemy.

Ale europejskie biura podróży nie zamierzają ułatwiać swoim klientom rezygnacji z wyjazdu do Grecji. Brytyjska organizacja turystyczna ABTA zapewnia, że to Grecy, a nie turyści mają kłopoty. I że jeśli ktoś jednak zrezygnuje z greckich wakacji, to będzie musiał zapłacić wszystkie kary umowne. I nie zwróci ich żadna firma ubezpieczeniowa, bo nie ma ku temu powodu. — Rzeczywiście sytuacja w Grecji nie jest normalna, ale branża ma doświadczenie w działaniu w wyjątkowych warunkach - ocenia Sean Tipton, rzecznik ABTA.

Grecy robią, co mogą, aby turyści jak najmniej ucierpieli z powodu finansowej zapaści i już niemal pewnego bankructwa kraju. Za bilet do większości muzeów i atrakcji turystycznych można już zapłacić kartą, podczas kiedy jeszcze tydzień temu wymagana była gotówka.

Jako pierwsi takie ułatwienie wprowadzili zarządzający Akropolem. Bilet dla dorosłego kosztuje 12 euro, dla dziecka 6 euro. To spełnienie obietnicy złożonej ponad rok temu. Konduktorzy Happy Train, kolejki objeżdżającej centrum Aten i Plakę, też mają terminale do kart. Bilet kosztuje 6 euro. I - jak donoszą media - przyjmują płatności bez mrugnięcia okiem.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek