Syta gastronomia

Mimo że pierwszy kwartał z reguły jest słabym okresem w gastronomii, w tym roku branża ta może zaliczyć go do udanych. - Pogoda jest dla nas łaskawa, co ma duże znaczenie – mówi prezes Sfinksa

Publikacja: 14.05.2012 22:38

Syta gastronomia

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

– Branża odżywa i złapała wreszcie oddech. W kolejnych miesiącach powinno być jeszcze lepiej. Firmy na pewno zyskają na mistrzostwach – mówi  Jan Kościuszko, prezes Polskiego Jadła. Jego zdaniem najlepsze perspektywy mają przed sobą fast foody i restauracje przydrożne. – W segmencie premium lokali jest już na rynku za dużo – dodaje. Zarządzana przez niego firma pokazała znacznie lepsze wyniki za I kwartał niż rok wcześniej. Zwiększyła sprzedaż i poprawiła wynik netto.

Przedstawiciele branży podkreślają, że w tym roku nie było żadnych jednorazowych zdarzeń, które niekorzystnie odbiłyby się na gastronomii. – Również pogoda okazuje się łaskawa, co w naszym biznesie ma duże znaczenie – mówi Sylwester Cacek, prezes Sfinksa. ?Dziś spółka opublikuje raport za I kwartał. W grupie od wielu miesięcy trwa restrukturyzacja. Stopniowo przynosi ona pozytywne efekty. Zapewne firma pokaże wzrost sprzedaży. – Sfinks od wielu kwartałów podnosi, zgodnie z naszymi oczekiwaniami, obroty – potwierdza Cacek.

Udany początek roku miał AmRest prowadzący m.in. restauracje KFC i Pizza Hut. Zysk netto przypadający na akcjonariuszy jednostki dominującej wyniósł 11,5 mln zł. Analitycy spodziewali się 11,1 mln zł. Z kolei zysk netto oczyszczony z jednorazowych transakcji wyniósł 14,9 mln zł. Przychody grupy poszły w górę o 43,6 proc., do 754 mln zł.

– Zyskowność w Europie Środkowo-Wschodniej poprawi się dzięki poczynionym w ostatnim czasie podwyżkom cen i działaniom mającym na celu poprawę efektywności – zapowiada Mark Chandler, członek zarządu AmRestu.

Udanych kolejnych miesięcy spodziewają się też mniejsze firmy, takie jak np. Premium Food Restaurants, prowadząca lokale 77 Sushi. – Zwiększamy zarówno sprzedaż, jak i zyski – mówi Aleksandra Tymińska, prezes PFR. Dodaje, że w związku z intensywnym rozwojem biznesu firma zdecydowała się na wejście w nowy segment. Będzie sprzedawać sushi w punktach zlokalizowanych w biurowcach i centrach handlowych. Pierwszy pilotażowy punkt otwarty zostanie na przełomie maja i czerwca w budynku Warsaw Trade Tower. – Jeśli biznes będzie się rozwijał, to będziemy otwierać co najmniej jeden taki punkt miesięcznie – mówi Tymińska.

W 2011 r. rynek gastronomiczny wzrósł o 0,8 proc., do 18,3 mld zł. Na 2012 rok firma badawcza PMR przewiduje wzrost o 4,6 proc.

– Branża odżywa i złapała wreszcie oddech. W kolejnych miesiącach powinno być jeszcze lepiej. Firmy na pewno zyskają na mistrzostwach – mówi  Jan Kościuszko, prezes Polskiego Jadła. Jego zdaniem najlepsze perspektywy mają przed sobą fast foody i restauracje przydrożne. – W segmencie premium lokali jest już na rynku za dużo – dodaje. Zarządzana przez niego firma pokazała znacznie lepsze wyniki za I kwartał niż rok wcześniej. Zwiększyła sprzedaż i poprawiła wynik netto.

Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał