Lasek: Młodzi już nas pokonali

Nie da się uciec przed ekonomią współdzielenia, więc jedyną szansą turystyki jest przekucie jej potencjału na swoją korzyść - przekonuje Dawid Lasek, wiceminister odpowiedzialny za turystykę

Publikacja: 25.11.2016 07:07

Od lewej: menedżer Ubera na wschodnią i centralną Europę Mateusz Litewski, menedżer BlablaCar Michał

Od lewej: menedżer Ubera na wschodnią i centralną Europę Mateusz Litewski, menedżer BlablaCar Michał Pawelec, prezes Chopin Airport Development Marian Cristescu i dr Małgorzata Krzysztoszek, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.

Foto: archiwum prywatne, anna kłossowska akło anna kłossowska

- Zacznę od małej prowokacji – odnoszę wrażenie, że istnieją grupy mające swoje wizje rozwoju turystyki – zagaił Dawid Lasek, podsekretarz stanu odpowiedzialny za turystykę, podczas seminarium „Nowe trendy w turystyce" przeprowadzonego podczas pierwszego dnia targów turystycznych TT Warsaw. – Pozostaje pytanie, czy jesteśmy w stanie stworzyć taką wspólną wizję? Mój resort jest gotowy do współpracy ze wszystkimi środowiskami w tym zakresie – dodał i przypomniał, że podczas półrocznego sprawowania funkcji odbył wiele spotkań i konsultacji ze środowiskiem turystycznym. – Czas naszego zapoznawania się ze stanem polskiej turystyki już minął i od przyszłego roku pragniemy już intensywnie zabrać się do współpracy – zadeklarował Lasek.

Za co odpowiada minister?

Podczas seminarium Lasek powtórzył tezy przedstawione podczas Kongresu Turystyki Polskiej (Katalog słabych stron turystyki polskiej). Przypomniał, że nową szansą dla turystyki jest zawarcia jej w "Strategii zrównoważonego rozwoju" wicepremiera Morawieckiego i o tym, że jednym z jego najważniejszych celów jako ministra jest stworzenie domu terytorialnych turystycznych marek polskich i systemu zarządzania polską polityką turystyczną.

- Jest wiele elementów blokujących rozwój branży, które nie zależą od ministra turystyki – zauważył przy tym. Podkreślił, że zależy mu na współpracy z resortami: rolnictwa, gospodarki i szkolnictwa wyższego. – Chcemy doprowadzić do zmian w prawie, aby minister miał możliwość pełnego kreowania polityki turystycznej – podkreślał Lasek. - Dlatego należy wytyczyć linię demarkacyjną między tym, co systemowe i strategiczne, za co odpowiada minister, i tym, co operacyjne, a wynosi 90 procent działań na rzecz turystyki, jak wdrażanie rozwiązań, robienie biznesu w turystyce, sprawianie, że Polska staje się pożądanym kierunkiem. To wszystko powinno się odbywać na niższych szczeblach – dodał. Jaka więc ma być turystyka według Laska? Otwarta, wolna, poddana naturalnym procesom rynkowym.

Polskę za pół ceny niech robi POT

W czasie konferencji Ministerstwo Sportu i Turystyki podsumowało wrześniową akcję „Polska zobacz więcej – weekend za pół ceny". Była to pierwsza tego typu inicjatywa obejmująca całą Polskę i przeprowadzona odgórnie, przez resort.

Jej celem była popularyzacja turystyki krajowej i pokazanie różnorodności oferty turystycznej, a zarazem nowy, pilotażowy model współpracy ministerstwa z branżą turystyczną – tłumaczył, przedstawiający wyniki akcji, Tomasz Dzieńdziura z departamentu turystyki.

Warunkiem uczestnictwa w akcji było zaoferowanie przez dany podmiot co najmniej jednej usługi w cenie obniżonej o połowę, pozostałych o co najmniej 25 procent i ogłoszenie tej informacji na własnej stronie internetowej. W akcji wzięło udział 396 partnerów, z czego większość (191) stanowiły obiekty noclegowe. Zgłosiły się też 102 lokale gastronomiczne, 91 szeroko rozumiane obiekty sportowo-rekreacyjne i spa i 40 innych, wśród których znalazła się również linia lotnicza LOT i wypożyczalnia samochodów.

Najbardziej zaangażowanym w akcję okazało się województwo małopolskie, z którego pochodziło 53 partnerów. Za nim uplasowały się województwa: dolnośląskie (42), mazowieckie (35) i kujawsko-pomorskie (32). Najmniej partnerów akcja przyciągnęła w lubuskim (5). – Z oferty skorzystało ponad 60 tysięcy turystów – poinformował Dzieńdziura.

Resort rozesłał po akcji ankietę do partnerów, na którą odpowiedziało 300 z nich. 97 procent zgłosiła chęć ponownego udziału w tego typu akcji. W pytaniu o najlepszy ich zdaniem miesiąc do jej ponownego zorganizowania 36,4 procent respondentów wskazało wrzesień, 29,7 procent październik, 27,1 procent kwiecień a 26,8 procent listopad. W efekcie są już wyznaczone daty kolejnych edycji. - Odbędą się między 30 marca i 2 kwietnia, oraz między 6 i 8 października – mówił Dzieńdziura.

- To był program pilotażowy – podsumował Dawid Lasek w rozmowie z Turystyką rp.pl. – To nie ministerstwo jest od tego, aby się tym na stałe zajmować, ale Polska Organizacja Turystyczna – dodał.

335 miliardów dolarów zysków z dzielenia

Platformy i dostawcy usług gospodarki współdzielenia w pięciu najważniejszych sektorach, w tym w transporcie, hotelarstwie i turystyce w 2025 roku zarobią brutto 335 miliardów dolarów – wynika z prognoz przedstawionych przez resort turystyki podczas panelu poświęconego ekonomii współdzielenia. W zeszłym roku przychody te wyniosły 28 mld dolarów.

- Jestem zafascynowana ekonomią współdzielenia, bo to przyszłość, która wraz z robotyzacją zmieni gospodarkę globalną, ale to rodzi wiele niepokojów – mówiła dr Małgorzata Krzysztoszek, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan.

– Chcę traktować ekonomię współdzielenia jako konkurencję pod warunkiem, że obie strony – jej gracze i my - będziemy działali na tych samych zasadach, czyli zgodnie z prawem i płacąc podatki – zapowiedział zaś Gheorghe Marian Cristescu, prezes Chopin Airport Development.

To zagadnienie stało się motywem przewodnim spotkania. Dyskutowano, czy i jakie ramy prawne sporządzić, aby czerpanie zysków przez platformy i firmy działające na zasadzie ekonomii współdzielenia nie odbierały ich innym podmiotom spoza tej sfery. Zdaniem Krzysztoszek nie można tworzyć regulacji na wyrost, gdy nie wiadomo, jak to zjawisko będzie się rozwijać. Idealnym rozwiązaniem byłyby w tym zakresie ogólne przepisy dla całej Unii Europejskiej.

Mateusz Litewski, menedżer Ubera na wschodnią i centralną Europę, zaproponował, żeby zastosować widełki prawne regulujące rynek, ale nie blokujące go. I podał przykład Estonii, której urzędy skarbowe już mają listy wszystkich podmiotów czerpiących zyski na platformach działających na zasadzie ekonomii współdzielenia i ściągają z nich podatki. – Przygotowaliśmy aplikację, którą ludzie ładują na lotniskach zaraz po opuszczeniu samolotu, a więc staliśmy się nowym kanałem komunikacyjnym, który działa szybciej niż informacje turystyczne, do których dopiero trzeba dojść – zauważył Litewski.

- Ten kanał wykorzystuje Bratysława, która już rozmawia z Uberem o stworzeniu dla niej aplikacji zawierającej wszystkie atrakcje miasta – dodał. – Warto zauważyć, że osoby, które korzystają z takiego transportu jak nasz, oszczędzają pieniądze, które potem mogą wydać na inne atrakcje turystyczne – dodał Michał Pawelec, menedżer BlablaCar.

- Młodzi już nas pokonali – podsumował Dawid Lasek. – To jest zjawisko, przed którym nie uciekniemy. Musimy się jednak zastanowić, jak je ucywilizować, aby wykorzystać siłę tego procesu, ale aby nikt nie był pokrzywdzony. Bo jeśli z jednej strony mamy hotele, które muszą spełnić określone warunki, aby mogły rozpocząć działalność, a potem jeszcze odprowadzają podatki, a z drugiej wynajmującego szereg apartamentów poprzez platformę, który nic nie musi robić i tylko odcina kupony, to jest to nieuczciwe. Jeśli dzięki ekonomii współdzielenia i jej ofercie do Polski będzie przyjeżdżać więcej młodych ludzi, to jest zjawisko dobre. I ja się ku niemu skłaniam, ale musimy je stale obserwować – dodał Lasek.

- Zacznę od małej prowokacji – odnoszę wrażenie, że istnieją grupy mające swoje wizje rozwoju turystyki – zagaił Dawid Lasek, podsekretarz stanu odpowiedzialny za turystykę, podczas seminarium „Nowe trendy w turystyce" przeprowadzonego podczas pierwszego dnia targów turystycznych TT Warsaw. – Pozostaje pytanie, czy jesteśmy w stanie stworzyć taką wspólną wizję? Mój resort jest gotowy do współpracy ze wszystkimi środowiskami w tym zakresie – dodał i przypomniał, że podczas półrocznego sprawowania funkcji odbył wiele spotkań i konsultacji ze środowiskiem turystycznym. – Czas naszego zapoznawania się ze stanem polskiej turystyki już minął i od przyszłego roku pragniemy już intensywnie zabrać się do współpracy – zadeklarował Lasek.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Materiał Promocyjny
Co czeka zarządców budynków w regulacjach elektromobilności?
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek