Ryanair łagodzi obyczaje i kary

Łatwiejsze rezerwowanie i kupowanie biletów. Możliwość poprawiania rezerwacji w ciągu doby od wykupienia biletu i niższe kary za błędy

Publikacja: 01.12.2013 15:39

Ryanair łagodzi obyczaje i kary

Foto: Bloomberg

To tylko kilka najważniejszych zmian, jakie od niedzieli 1 grudnia wprowadził irlandzki przewoźnik niskokosztowy Ryanair.

Dodatkowo jeszcze na pokład, oprócz starannie ważonego i mierzonego bagażu podręcznego, na pokład samolotów irlandzkiej linii będzie można wnieść małą damską torebkę, bądź mini zakupy ze sklepu lotniskowego, które dotychczas trzeba było upychać do bagażu podręcznego.

Dotychczas zdarzało się, że w irlandzkiej linii można było kupić bardzo tanie bilety, czasem nawet za jedno euro. Do tej ceny dochodziły jednak najróżniejsze opłaty, powodujące, że przelot kosztował tyle samo, bądź nawet drożej, niż u tradycyjnych przewoźników. Na przykład można było kupić bilet za promocyjną cenę 19,90 euro, ale dodatkowa torba przewożona u regularnych przewoźników za darmo, w Ryanairze kosztowała 60 euro.

Kara dla tych, którzy nie wydrukowali sobie karty pokładowej w domu, spadła z 70 euro do 10 lub do 15 euro (dla wcześniej odprawionych online). Od 5 stycznia, czyli od końca okresu świątecznego, koszt przewiezienia jednego bagażu rejestrowanego spadnie z 60 do 30 euro.

W swoim programie rozpieszczania pasażerów Ryanair obiecał również wprowadzenie „cichych lotów", co oznacza, że pokład samolotów tej linii nie będzie zmieniał się w arabski bazar do godziny 8 rano i po 9 wieczorem. Dotychczas personel pokładowy przechodził z wózkami w tę i z powrotem i wydzierał się zachwalając bezcłowe towary lub posiłki i przekąski. Teraz komunikaty mają być ograniczone wyłącznie do informacji dotyczących bezpieczeństwa podróży, np. „zapiąć pasy", a światła w kabinie będą wygaszone.

To jeszcze nie koniec zmian. Od 1 stycznia Ryanair kopiując rozwiązania największego rywala, brytyjskiego easyJeta, daje możliwość wykupienia dowolnego miejsca w samolocie. Wprowadzony zostanie również „my Rayanair" system rejestrowania pasażerów, który pozwala na szybsze zawarcie transakcji. Dzięki „fare finder" będzie też można znaleźć najdogodniejszą trasę podróży oraz wyszukać oferty cenowe. W dalszych planach jest również wprowadzenie aplikacji na smartfony.

Najwięcej korzystnych dla pasażerów zmian jest wprowadzanych na trasach do i z Hiszpanii oraz Włoch.

W ramach zmian i dążenia do sprostania konkurencji Ryanair zaczyna również latać na główne lotniska. Po ogłoszeniu połączeń z rzymskiego lotniska Fiumicino, linia poinformowała o stworzeniu bazy na brukselskim Zavantem. Teraz przymierza się do kolejnej przeprowadzki i uruchomienia połączeń, także z polskimi portami, z lotniska w Kopenhadze, jednego z najważniejszych punktów przesiadkowych w Europie.

To tylko kilka najważniejszych zmian, jakie od niedzieli 1 grudnia wprowadził irlandzki przewoźnik niskokosztowy Ryanair.

Dodatkowo jeszcze na pokład, oprócz starannie ważonego i mierzonego bagażu podręcznego, na pokład samolotów irlandzkiej linii będzie można wnieść małą damską torebkę, bądź mini zakupy ze sklepu lotniskowego, które dotychczas trzeba było upychać do bagażu podręcznego.

Pozostało 85% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy