Hoteli w Krakowie i Warszawie nigdy dosyć

W tym roku w Polsce przybędzie około 60 hoteli. Najbardziej potrzeba nam markowych, sieciowych obiektów dwu- i trzygwiazdkowych. Ciągle brakuje też tych o wyższym standardzie

Publikacja: 18.02.2013 07:50

Hotel Europejski w Warszawie czeka na odzyskanie blasku i funkcji, bo na razie pełni rolę biurowca

Hotel Europejski w Warszawie czeka na odzyskanie blasku i funkcji, bo na razie pełni rolę biurowca

Foto: Wikipedia/GNU Licencja Wolnej Dokumentacji

Jak ocenia firma doradcza Horvath HTL, najbardziej aktywnymi operatorami będą Accor, Hilton Worldwide, Best Western, Intercontinental Hotels Group oraz Louvere Hotels Group.

– Jednocześnie na nasz rynek wchodzą kolejne sieci, zarówno w segmencie luksusowym, jak i ekonomicznym, np. Raffles Hotels & Resorts (Hotel Europejski), czy Wyndham Hotel Group (Super 8) – wylicza Jakub Kleban, dyrektor współzarządzający działem wycen w firmie Jones Lang LaSalle.

Zdaniem Janusza Mitulskiego, przedstawiciela Horvath HTL, ten rok, pod względem otwarć nowych hoteli w Polsce, będzie nieznacznie gorszy od ubiegłego, gdy kończono wiele inwestycji przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej.

Rynek z potencjałem

Do najbardziej spektakularnych otwarć, jakie się szykują w ciągu najbliższych trzech lat, analitycy Cushman & Wakefield zaliczają oddanie Renaissance by Marriott w Warszawie (225 pokojów) w tym roku oraz ukończenie, także w stolicy, w 2014 r. Hampton by Hilton, który zarazem ma być największym tego typu obiektem w Europie. Będzie liczyć aż 302 pokoje. A w 2015 r. zostanie ponownie otwarty jeden z najsłynniejszych stołecznych obiektów, czyli Hotel Europejski (100 pokojów).

Z kolei w Krakowie w ramach jednego kompleksu w przyszłym roku zostanie uruchomiony Double Tree by Hilton (224 pokoje) oraz Hampton by Hilton (161 pokojów). – Rynek hotelarski w Polsce jest znacznie młodszy niż w wielu innych krajach Unii Europejskiej. Cały czas widzimy tu bardzo duży potencjał. Projekty dobrze przemyślane i przygotowane mają duże szanse na realizację – zapewnia Ulrich Widmer, wiceprezes ds. rozwoju na Europę Centralną i Wschodnią w Hilton Worldwide.

Przede wszystkim dla biznesu

Obecnie, największą podażą obiektów mogą pochwalić się Małopolska, Dolny Śląsk, Wielkopolska oraz Mazowsze. W tych czterech województwach znajduje się 44 procent wszystkich hoteli, jakie powstały w całej Polsce. – Najmniej zaś hoteli zbudowano w województwie opolskim, bo tylko 2 procent krajowego rynku, i podlaskim – zaledwie 1 procent – wylicza Ewa Nowak, rzeczoznawca majątkowy z Polish Properties.

To Kraków jest miastem, w którym hoteli powstało najwięcej - ponad 130 obiektów. To miasto ma też najwyższy współczynnik liczby pokojów przypadających na 10 tysięcy mieszkańców (ok. 107). Dla porównania, w Warszawie na 10 tysięcy mieszkańców przypada około 68 pokojów hotelowych, a we Wrocławiu – 65. – Chociaż Kraków jest miasten bardzo nasyconym hotelami, nie oznacza to, że nie mogą tu jeszcze powstawać nowe projekty – zaznacza Janusz Mitulski.

Inwestorów nie zniechęca również, że Warszawa, oferuje w sumie 11,6 tys. pokojów (Kraków 8,1 tys. pokojów). Nadal bowiem, zarówno w Warszawie, jak i Krakowie, powstaje najwięcej nowych projektów. – Pozostałe inwestycje koncentrują się w miastach regionalnych, takich jak Trójmiasto, Wrocław, Łódź czy Poznań, gdyż głównym źródłem popytu na miejsca hotelowe, zarówno ze strony gości krajowych, jak i zagranicznych, są podróże biznesowe. Wyjątkiem jest Kraków, w którym turyści stanowią zdecydowanie większą grupę gości korzystających z pokojów hotelowych – wyjaśnia Kleban.

Frederic Le Fichoux, dyrektor ds. nieruchomości hotelowych na Europę Środkowo-Wschodnią w Cushman & Wakefield, zaznacza, że znacznie szybciej nasycenie hotelami osiągnie Łódź, Wrocław czy Gdańsk niż Warszawa czy Kraków. – W tych miastach ostatnio oddano sporo obiektów, a popyt w nich jest stosunkowo ograniczony w porównaniu z Warszawą i Krakowem – wyjaśnia.

Za mało luksusu

Największy popyt panuje dziś na dwu- i trzygwiazdkowe hotele światowej klasy ekonomicznej, zwłaszcza działające pod markową siecią. – W największych aglomeracjach, w ostatnich latach oddano sporo tego typu inwestycji. Teraz uwaga inwestorów skupiona jest raczej na miastach regionalnych. W naszym kraju istnieje również jeszcze bardzo duża luka w podaży hoteli konferencyjnych klasy średniej i wyższej – takich jak budowane dziś obiekty Double Tree by Hilton w Warszawie, Łodzi czy Krakowie – tłumaczy Mitulski.

Według ekspertów Polish Properties, również nadal dość ograniczona jest w Polsce liczba hoteli 4- i 5-gwiazdkowych. Wyjątek stanowi jedynie Kraków z 10 hotelami o standardzie 5-gwiazdkowym i aż 25 w standardzie 4-gwiazdkowym. Warszawa ma tyle samo hoteli 5-gwiazdkowych co Kraków, ale dużo mniej hoteli 4-gwiazdkowych – tylko osiem.

Choć stolica pozostaje rynkiem najbardziej zróżnicowanym pod względem standardu hoteli, główny popyt generują tu klienci korporacyjni. – W związku z tym inwestowanie w obiekty luksusowe lub superluksusowe w stolicy jest obarczone mniejszym ryzykiem niż w mniejszych miastach – zauważa Frederic Le Fichoux.

Tymczasem we Wrocławiu na gości czeka pięć hoteli 5-gwiazdkowych i aż 11 w standardzie 4-gwiazdek. Z kolei kurorty, takie jak Zakopane, Sopot czy Kołobrzeg dysponują jedynie kilkoma hotelami o najwyższym standardzie. Ale, jak zauważa Ewa Nowak, miejscowości turystyczne zarówno nad brzegiem Bałtyku, jak i na Warmii i Mazurach oraz w Tatrach cieszą się rosnącym zainteresowaniem ze strony inwestorów branży hotelarskiej. Nowe obiekty powstają również w takich miastach jak Cieszyn, Suwałki, Polanica-Zdrój czy Jastarnia.

– Mimo ograniczonej bazy hoteli 4- i 5-gwiazdkowych, ich liczba i tak znacznie wzrosła w ostatnich trzech, czterech latach. Np. oferta hoteli czterogwiazdkowych zwiększyła się niemal dwukrotnie od 2008 r., a podaż hoteli pięciogwiazdkowych wzrosła w tym okresie niemal o 75 proc. W ciągu najbliższych dwóch, trzech lat, baza hotelowa będzie się zwiększać, ale już nie tak dynamicznie jak dotychczas, z powodu kryzysu gospodarczego – prognozuje Ewa Nowak.

Trudno o kredyt

Kłopoty z rozpoczynaniem nowych inwestycji to głównie efekt niechęci ze strony sektora bankowego, który jest szczególnie ostrożny w udzielaniu wsparcia finansowego na budowę obiektów hotelowych. Uchodzą one za przedsięwzięcia ryzykowne, głównie ze względu na brak możliwości przewidzenia bądź też zapewnienia obłożenia. Prościej jest z innymi obiektami komercyjnymi, jak biura, galerie handlowe czy magazyny, bo w ich wypadku podstawą do uzyskania przez deweloperów kredytów są wstępne umowy najmu.

– Inwestorzy planują jednak coraz lepiej swoje przedsięwzięcia. Dzięki temu zwiększy się liczba projektów, które odniosą sukces biznesowy i dodatkowo będą  nadawały się np. do sprzedaży, dla kolejnych inwestorów finansowych – zapewnia Mitulski.

Jak ocenia firma doradcza Horvath HTL, najbardziej aktywnymi operatorami będą Accor, Hilton Worldwide, Best Western, Intercontinental Hotels Group oraz Louvere Hotels Group.

– Jednocześnie na nasz rynek wchodzą kolejne sieci, zarówno w segmencie luksusowym, jak i ekonomicznym, np. Raffles Hotels & Resorts (Hotel Europejski), czy Wyndham Hotel Group (Super 8) – wylicza Jakub Kleban, dyrektor współzarządzający działem wycen w firmie Jones Lang LaSalle.

Pozostało 94% artykułu
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: W Grecji Mitsis nie do pobicia
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017 pomaga w pracy agenta
Turystyka
Kompas Wakacyjny 2017: „Strelicje" pokonały „Ślicznotkę"
Turystyka
Turcy mają nowy pomysł na all inclusive
Turystyka
Włoskie sklepiki bez mafijnych pamiątek