W minionym roku udało się Ministerstwu Sportu i Turystyki doprowadzić do zakończenia procesu legislacyjnego ustawy o imprezach turystycznych. Wejdzie ona w życie 1 lipca tego roku. Ustawa o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych, bo taka jest pełna jej nazwa, będzie regulować zasady rządzące organizowaniem wyjazdów krajowych i zagranicznych przez biura podróży, a także przez przedsiębiorców turystycznych niebędących dotąd touroperatorami, jeśli podejmą się sprzedawania łączonych usług.
W minionym roku w departamencie turystyki MSiT rozpoczęły się też prace nad zapowiadaną już wcześniej nową ustawą o Polskiej Organizacji Turystycznej, która ma zastąpić obecną z roku 1999. Są one na wstępnym etapie, ale w tym roku ustawa powinna trafić do parlamentu.
Na razie mało wiadomo, co będzie zawierała. Z wcześniejszych enuncjacji przedstawicieli MSiT wynika, że chodzi między innymi o ściślejsze związanie POT z ministerstwem. A także o uregulowanie relacji POT-u z regionalnymi i lokalnymi organizacjami turystycznymi.
Po touroperatorach czas na hotelarzy
Jak zapowiedział 19 grudnia podczas konferencji podsumowującej rok 2017 wiceminister sportu i turystyki Dariusz Rogowski, ministerstwo zamierza także rozpocząć tzw. prekonsultacje ze środowiskami hotelarzy, pilotów i przewodników turystycznych w sprawie osobnej ustawy regulującej prawnie hotelowy i pilocko-przewodnicki segmenty turystycznego rynku.
Na razie jeszcze wszystkie trzy segmenty: touroperatorski, hotelowy i pilocko-przewodnicki obejmuje ustawa o usługach turystycznych, jednak wraz z wejściem w życie przepisów ustawy o imprezach o turystycznych, czyli 1 lipca, część rynku zostanie z niej wyjęta. Nadal będzie obowiązywała już tylko hotele, pilotów i przewodników. Resort uważa, że to dobra okazja, żeby stworzyć dla nich nowe prawo. Roboczo nazwał je "ustawą o usługach hotelarskich oraz o usługach pilotów i przewodników turystycznych".
Pozostanie jeszcze jedna dziedzina do uregulowania – szlaki turystyczne. W tym roku minister Rogowski zamierza powołać więc zespół do opracowania praw dotyczących szlaków. Zapowiedział, że do współpracy zaprosi przedstawicieli Polskiej Organizacji Turystycznej, Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, Głównego Urzędu Statystycznego, Polskiej Federacji Pilotażu i Przewodnictwa, uczelni wyższych i departamentu transportu drogowego w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa.
Wreszcie ruszą marki turystyczne
Co jeszcze planuje resort na rozpoczęty właśnie rok? Nadanie realnego wymiaru koncepcji, o której w ministerstwie mówi się niemal od dwóch lat - polskich marek turystycznych (z narracji ministerstwa znika pompatyczna nazwa, jaką nadał jej jeszcze poprzednik Rogowskiego, Dawid Lasek, domu polskich turystycznych marek terytorialnych).
Pomysł na uporządkowanie i ujednolicenie postępowania wobec marek turystycznych wpisany został do Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, przyjętego przez rząd w lutym 2017 roku (tzw. plan Morawieckiego). Jak wyjaśniał Dariusz Rogowski, projekt Polskie Marki Turystyczne ma przyczynić się do zidentyfikowania potencjału polskich marek turystycznych, sklasyfikowania ich a później promowania przez certyfikowanie przez POT. Główny cel to wykorzystywania marek do budowania wizerunku polskiej turystyki za granicą.
Ten wątek rozwinął w swojej prezentacji prezes POT Robert Andrzejczyk. Jak wyjaśnił, opracowane są już wstępne zasady tworzenia i wprowadzania marki Polska, którą mają charakteryzować przymiotniki „przyjazna" i „otwarta". A pozytywne skojarzenia z nią mają zapewnić uśmiechnięci i naturalnie przyjaźni ludzie. Stałym elementem prezentowania marki Polska będą biało-czerwone barwy.