Korridy na Balearach bez przelewu byczej krwi

Rząd Balearów zmienił przepisy dotyczące organizacji walk z bykami. Jedynym rekwizytem torreadora będzie peleryna, a całe i zdrowe zwierzę musi wrócić na rodzime gospodarstwo

Publikacja: 26.07.2017 09:07

Korridy na Balearach bez przelewu byczej krwi

Foto: AFP

Nowe zasady wprowadzone w tym tygodniu oznaczają, że jedynymi rekwizytami dozwolonymi na arenie są capote i muleta, czyli dwa rodzaje peleryn. Ponadto, każda walka byków potrwa nie dłużej niż 10 minut, po tym czasie zwierzę ma zostać odwiezione na rodzinne gospodarstwo.

Zdaniem władz Balearów, nowe, bezkrwawe przepisy dotyczące korridy wskazują, że całkowite zakazanie walk byków nie jest bezwzględnie konieczne by zakończyć okrucieństwo wobec zwierząt. Niedawne badanie przeprowadzone w Hiszpanii wskazuje, że wsparcie dla tradycyjnych walk gwałtownie maleje, zwłaszcza wśród młodszej części społeczeństwa. Ponad 60 procent pytanych poparło całkowity zakaz takiej działalności.

Znęcanie się nad bykami i zabijanie ich dla celów rozrywkowych jest brutalnym anachronizmem i dlatego jest to bardzo satysfakcjonujące zwycięstwo – mówi, cytowana w komunikacie prasowym, Joanna Swabe z Humane Society International, organizacji działającej na rzecz praw zwierząt.

– Większość zagranicznych turystów odwiedzających Hiszpanię chciałoby doświadczyć różnorodności hiszpańskiego stylu życia i kultury, ale wydaje się, że Hiszpania przestała traktować walkę byków jako tradycję. Zeszłoroczne badania wskazują, że 84 procent młodych ludzi wstydzi się tego zwyczaju – mówi, cytowany w komunikacie prasowym, Jannich Petersen, dyrektor operacyjny Wakacje-Hiszpania.pl (grupa Spain-Holiday.com). – Zmiany, które widzimy w hiszpańskim prawie napawają nadzieją, że przemyślane działania pozwolą chronić unikalny gatunek byka jakim jest toro bravo, z którego Hiszpanie są bardzo dumni – dodaje.

Jednak nie wszyscy są zadowoleni z regionalnej decyzji rządu Balearów. Walka byków została uznana w 2013 roku za część hiszpańskiego dziedzictwa kulturowego, a rząd hiszpański sprzeciwia się nowej ustawie, wprowadzonej lokalnie na Ibizie, Majorce i Menorce, twierdząc, że jest sprzeczna z konstytucją i wkracza w kompetencje państwa.

W zeszłym roku hiszpański Trybunał Konstytucyjny obalił ustanowione w 2010 roku w Barcelonie i Katalonii  lokalne prawo całkowicie zakazujące walki byków ze względu na okrucieństwo wobec zwierząt. Do tej pory jedynym hiszpańskim regionem, który z powodzeniem zabronił walki byków są więc Wyspy Kanaryjskie.

Także kilka hiszpańskich miast położyło już kres udziałowi byków w trakcie corocznych świąt. Mataelpino, wieś położona niedaleko Madrytu, wymyśliła alternatywę dla tradycji związanych z bykami. W scenie przypominającej żywcem wyjętą z filmów o Indianie Jonesie uczestnicy festiwalu zamiast przed zwierzętami uciekają przed 200-kilogramowym styropianowym głazem – el boloencierro.

Nowe zasady wprowadzone w tym tygodniu oznaczają, że jedynymi rekwizytami dozwolonymi na arenie są capote i muleta, czyli dwa rodzaje peleryn. Ponadto, każda walka byków potrwa nie dłużej niż 10 minut, po tym czasie zwierzę ma zostać odwiezione na rodzinne gospodarstwo.

Zdaniem władz Balearów, nowe, bezkrwawe przepisy dotyczące korridy wskazują, że całkowite zakazanie walk byków nie jest bezwzględnie konieczne by zakończyć okrucieństwo wobec zwierząt. Niedawne badanie przeprowadzone w Hiszpanii wskazuje, że wsparcie dla tradycyjnych walk gwałtownie maleje, zwłaszcza wśród młodszej części społeczeństwa. Ponad 60 procent pytanych poparło całkowity zakaz takiej działalności.

Zanim Wyjedziesz
Pekin: Turyści z 12 krajów nie potrzebują wiz do Chin. Czy Polska jest na liście?
Zanim Wyjedziesz
Słynna grecka plaża, o zobaczeniu której marzą turyści, pozostanie zamknięta
Zanim Wyjedziesz
W Egipcie powstaje nowy projekt turystyczny. „Zwiększy atrakcyjność Szarm el-Szejk”
Zanim Wyjedziesz
Turecki kurort ma problem. Chmary nachalnych sprzedawców atakują turystów
Zanim Wyjedziesz
Włoska firma radzi: City break po sezonie? Najtaniej jest w polskim mieście