Jeśli ktoś wybiera się do Wielkiej Brytanii po 31 marca tego roku, musi pamiętać, by poza paszportem zabrać ze sobą pozwolenie na wjazd. Bez niego celnicy go nie przepuszczą - przypomina gazeta „Tagesschau”. O ETA, czyli electronic travel authorisation, można aplikować już dziś – na razie zapłacimy za dokument równowartość około 12 euro (10 funtów), ale w najbliższych miesiącach ma podrożeć do 19 euro (16 funtów).

Czytaj więcej

Niezadowolenie w Airbnb. W tle przyjaźń z Elonem Muskiem

O pozwolenie na wjazd do Wielkiej Brytanii trzeba wystąpić wcześniej

Brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaleca korzystanie z jego aplikacji do składania wniosków. Oprócz udzielenia odpowiedzi na pytania związane z kwestiami bezpieczeństwa i podania informacji o adresie i miejscu pracy, trzeba przesłać zdjęcie paszportu, a w wypadku osób powyżej dziewiątego roku życia także zdjęcie twarzy.

Kto nie ma smartfona z aplikacją, może proces uzyskania ETA przeprowadzić za pomocą komputera i wskazanej strony internetowej.

Wnioski mają być rozpatrywane w ciągu kilku minut, ale z oficjalnych informacji wynika, że może to potrwać nawet trzy dni.

Brytyjskie władze chcą uzyskać więcej informacji o podróżnych, zanim wsiądą oni do samolotów, pociągów i statków albo przyjadą lądem z Irlandii do Irlandii Północnej. Nie ma przy tym znaczenia miejsce rozpoczęcia podróży, liczy się tylko obywatelstwo (z obowiązku uzyskania ETA są zwolnieni jedynie sami Brytyjczycy, Irlandczycy i Szwajcarzy).

Czytaj więcej

Taste Poland. Polska kuchnia (i nie tylko) na targach turystycznych w Berlinie

Na potrzeby wydania zgody sprawdzane jest na przykład, czy podróżny nie był skazany. Celem całego przedsięwzięcia jest wprowadzenie lepszych kontroli bezpieczeństwa zapobiegających nadużyciom systemu imigracyjnego.

60 milionów turystów w Wielkiej Brytanii

Posiadacze ETA będą mogli wjeżdżać na teren Wielkiej Brytanii wielokrotnie w ciągu dwóch lat. Ich pobyty mogą trwać do 6 miesięcy. W tym czasie paszport musi być ważny.

Podobne reguły obowiązują w Stanach Zjednoczonych, a jeszcze w tym roku w Unii Europejskiej ma być wprowadzony system autoryzacji podróży ETIAS.

Media przypominają, że w zeszłym roku Wielką Brytanię odwiedziło około 60 milionów cudzoziemców. Przychody budżetu państwa z tytułu opłat za rozpatrywanie wniosków o ETA mają więc sięgać miliardów dolarów.