Zjawisko ma charakter kontynentalny i obejmuje niemal całe Stany Zjednoczone. Burza przyniosła intensywne opady śniegu, deszczu ze śniegiem i szybko narastające oblodzenie już w piątek wieczorem. To właśnie warunki panujące na południu kraju zapoczątkowały efekt domina w lotnictwie. Nawet cienka warstwa lodu na pasach startowych w kluczowych portach przesiadkowych, takich jak Dallas czy Atlanta, wystarczyła, żeby wstrzymano operacje. Samoloty, które miały obsługiwać niedzielne rejsy na północnym wschodzie, zostały uziemione już wcześniej. Problem jest o tyle złożony, że w USA system rotacji załóg i maszyn sprawia, iż lód w Teksasie paraliżuje niebo nad Nowym Jorkiem nawet przy tamtejszej bezchmurnej pogodzie.
Czytaj więcej
Spółka Rainbow Tours zawarła z linią lotniczą Enter Air nową umowę czarteru na sezon letnie tego roku i na sezon zimowy 2026/2027. Szacunkowa wart...
Polska ambasada i konsulat zamknięte dla interesantów
W 34 stanach ogłoszono stany wyjątkowe, a Narodowa Służba Meteorologiczna apeluje w oficjalnych komunikatach o zachowanie szczególnej ostrożności, podkreślając, że widoczność podczas zamieci może spaść niemal do zera.
Kulminacja zakłóceń spodziewana jest w niedzielę. Nowojorskie lotniska JFK, LaGuardia oraz Newark w stanie New Jersey z dużym prawdopodobieństwem nie będą tego dnia przyjmować przylotów. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zapowiada wprowadzenie całkowitego wstrzymania ruchu, tzw. ground stops. W praktyce oznacza to blokadę przylotów i ryzyko, że tysiące pasażerów utkną w terminalach.
Skalę zagrożenia potwierdzają działania dyplomatyczne. Ambasada RP w Waszyngtonie poinformowała w mediach społecznościowych, że ze względu na zapowiadane trudne warunki atmosferyczne zarówno placówka dyplomatyczna, jak i Wydział Konsularny i Polonii nie będą w poniedziałek przyjmować interesantów ani organizować spotkań stacjonarnych. W sytuacjach nagłych polskim obywatelom pozostaje jedynie kontakt przez całodobowy telefon alarmowy konsulatu.
Samoloty uziemione, loty z Europy odwoływane
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy osób podróżujących między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Jak przekazał serwisowi Turystyka.rp.pl rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski, na razie nie ma potwierdzenia odwołania niedzielnego rejsu do Nowego Jorku. Sytuacja pozostaje jednak dynamiczna – inni europejscy przewoźnicy już teraz podjęli bardziej zdecydowane kroki. Lufthansa, Air France, KLM i skandynawski SAS anulowały wszystkie niedzielne połączenia do aglomeracji nowojorskiej.
Działania te wpisują się w szerszą strategię prewencyjnego ograniczania siatki połączeń. Amerykańscy przewoźnicy, w tym Delta Air Lines i United Airlines, w piątek informowali o masowym wstrzymywaniu operacji. Delta wycofała znaczną część floty z lotnisk JFK i LaGuardia, aby uniknąć zablokowania samolotów w strefie najsilniejszego uderzenia zimy. Podobne rozwiązania zastosował United w Newark, oferując pasażerom możliwość bezpłatnej zmiany rezerwacji.
Czytaj więcej
Na Lotnisko Chopina przyleciały wczoraj z fabryki Boeinga w Seattle trzy nowe samoloty typu B737-8 MAX. Zasilą one flotę LOT-u.
Sytuacja pasażerów – warto trzymać dokumenty
Loty rozpoczynające się na terytorium Unii Europejskiej objęte są ochroną wynikającą z rozporządzenia WE 261/2004. W wypadku tak ekstremalnych warunków pogodowych nie przysługuje jednak odszkodowanie finansowe, ponieważ sytuacja traktowana jest jako siła wyższa. Linie lotnicze mają natomiast obowiązek zapewnienia opieki, w tym posiłków, napojów oraz noclegu, jeśli podróż zostanie przełożona na kolejny dzień. Eksperci radzą, aby w przypadku braku pomocy ze strony linii, pasażerowie samodzielnie rezerwowali hotel i zachowywali faktury do późniejszego zwrotu kosztów.
Polscy turyści przebywający obecnie w USA powinni zwrócić uwagę także na kwestie legalności pobytu. W razie przymusowego przedłużenia wizyty z powodu odwołania lotów należy zachować pełną dokumentację wystawioną przez przewoźnika.
Złe warunki pogodowe są uznawane za uzasadnioną przyczynę przekroczenia terminu pobytu w ramach systemu ESTA (ruchu bezwizowego) lub tradycyjnych wiz. W wypadku kontroli granicznej podczas wylotu konieczne będzie jednak przedstawienie dowodów, takich jak potwierdzenia anulowania rejsu, nowe karty pokładowe czy zrzuty ekranu z tablic odlotów.
Eksperci podkreślają, że problemy nie skończą się wraz z ustaniem opadów. Po przejściu burzy nad wschodnie wybrzeże ma napłynąć fala arktycznych mrozów, z temperaturami spadającymi miejscami do kilkunastu stopni poniżej zera. Może to doprowadzić do wtórnego oblodzenia pasów startowych i dróg dojazdowych, co opóźni pełne przywrócenie płynności ruchu lotniczego co najmniej do połowy przyszłego tygodnia.